Artykuły

Listek figowy i genitalia demokracji. Rozważanie nad główką kapusty

 

   W ubiegłym roku w środku lata, w  jednej ze znanych sieci handlowych zakupiłem produkt kapustopodobny, takie coś małego, z rzadkimi i suchymi liśćmi, żałosna karykatura polskiej kapusty, cenionej za dobry smak i za to, że odpowiednio śmierdzi i wzdyma konsumenta. Ze względu na znikomą wielkość tej  rośliny zmuszony zostałem do zakupu dwóch główek.

     Oczywiście, że rozumiem, że jest to wynik panującej w naszym kraju suszy, mało wody w glebie, to wiadomo, że nic nie urośnie, niby nie ma się czemu dziwić, a jednak naszła mnie taka refleksja.

    Od wielu lat wiemy, że klimat będzie się zmieniał i zmienia się, lata stają się bardziej suche i problem ten istnieje już od wielu lat i co roku zapewne będzie coraz gorzej.

   W starożytności ludzie rozumieli, że jak nie ma wody, to nic im nie urośnie, a bez tego nie da się wyżyć, zaczęli więc kopać kanały nawadniające w sąsiedztwie wielkich rzek takich jak: Nil, Tygrys, Eufrat, Amu – daria. Budując sieć kanałów tworzyli też wspaniałe starożytne cywilizacje, których pozostałości spotkać można w muzeach na całym świecie. Wie o tym prawie każdy, który ukończył, z większym lub mniejszym trudem, szkołę i zdał lepiej lub gorzej maturę.

    Ale jak się okazuje nie wszyscy, na przykład pewien Geniusz z Żoliborza, bez którego wiedzy i zgody nic w naszym kraju nie da się zrobić, najwyraźniej nie wie o tym. Rozumiem, że z tego co ogólnie jest wiadome, uczniem w szkole nie był wybitnym, a nawet jak twierdzi wielu, znających go bardzo miernym, musiał więc nie przyswoić sobie tej wiedzy z zakresu historii. Otoczenie Prezesa Tysiąclecia też nie grzeszy błyskotliwością bowiem dobierane jest na zasadzie „odtwórców” czyli takiej, gdzie bezkrytycznie akceptuje się pomysły szefa i je wykonuje, a nie wymyśla się coś samemu.

    Jeśli obecny rząd, twierdzi, że będziemy pompować do atmosfery ogromne ilości CO2, i pogłębiać efekt cieplarniany i zmiany klimatu na świecie, na mniej korzystny dla nas, to powinien zdawać sobie sprawę z tego, że będziemy żyli w coraz mniej korzystnych warunkach i odbije się to bardzo mocno na polskim rolnictwie, a właściwie już się odbija. Coś więc trzeba zrobić? Uważam, że masowe pielgrzymki do Częstochowy nie na wiele się tu przydadzą, trzeba innych działań. Jakich? Właśnie takich jak robili to nasi przodkowie sprzed kilku tysięcy lat, trzeba tworzyć system irygacji. Już dziś należy zastanowić się jak go stworzyć wykorzystując istniejące zasoby wód podziemnych.

   Myślę, że może ktoś w końcu podsunie tę myśl Geniuszowi z Żoliborza i zamiast bezsensownych planów budowy nieopłacalnych przekopów przez Mierzeję Wiślaną, czy budowy w szczerym polu superlotniska zacznie się tworzyć z inicjatywy Prezesa Tysiąclecia – NARODOWY PROGRAM  PODLEWANIA PŁODÓW ROLNYCH.

.

Listek figowy i genitalia demokracji. Destyropianizacja czyli taczki dla władzy

Inne z sekcji 

Wiersze Jana Zacharskiego: „Chrust a sprawa polska”

. Jan Zacharski . Władza chcąc nas uchronić przed boskim dopustem, Zaleca dziś wszystkim opalanie chrustem, Jest wyznacznikiem jej dobrego gustu, Nasz Narodowy Plan Zbierania Chrustu. Kiedy Narodowi zrobił dowcip świński Spec z bożej łaski, pan prezes Glapiński, Gdy sytuacja wręcz osiąga dno, Zbieraniem chrustu zwyciężymy zło. Nastały bowiem czasy ponure, Inflacja ciągle wręcz szybuje […]

Wiersze Jana Zacharskiego: „Kilka słów o rodzinie”

. Jan Zacharski . Parę słów o rodzinie . Władza ideową wdrażając doktrynę, Tylko tradycyjną popiera rodzinę. Jeden mąż, jedna żona i kilkoro dzieci. To małżeńskie stadło, co przykładem świeci’ A jego ślub kościelny to istotny temat, Bez poparcia kościoła to rodziny nie ma. Żona ma rodzić dzieci, nie biegać po mieście, I pielęgnować ma […]