Artykuły

Jak Rosja podbiła Azję Centralną

.

 

Grzegorz Wojciechowski

.

WSTĘP – AZJA CENTRALNA  W  DRUGIEJ  POŁOWIE  XIX w.

 

Historia podboju, przez carską Rosję, olbrzymich terytoriów Azji Centralnej jest w polskiej literaturze niemal całkowicie nieznana.  W drugiej połowie XIX wieku przyłączono do państwa carów, lub uzależniono od niego,  trzy niepodległe państwa : Emirat Buchary, Chanat Chiwański i Chanat Kokandzki, a także znaczną część rozległych stepów zamieszkałych przez koczownicze plemiona Kazachów. W ciągu zaledwie 30 – 40 lat wielkie tereny Azji znalazły się pod wpływem „ cywilizacji europejskiej”. W czasach Związku Radzieckiego utworzono na tym terenie nowe republiki związkowe – Uzbecką, Tadżycką, Turkmeńską , Kirgiską i Kazachską. Po rozpadzie ZSRR w ich miejsce powstały nowe niezależne organizmy państwowe

Na zajętych przez Rosję terenach żyło wiele narodów azjatyckich takich jak: Uzbecy, Turkmeni, Kirgizi, Tadżycy, Karakałpacy, Tatarzy, Kazachowie a także inne mniejszości narodowe – Kałmucy, Żydzi, Hindusi oraz stara autochtoniczna ludność tych terenów, pochodzenia irańskiego, zwana Sartami, asymilowali się oni z napływającym żywiołem ludów tureckich – Uzbekami i Turkmenami.

Kultura i historia tych terenów sięga niekiedy kilku tysięcy lat. Takie miasta jak Buchara, Samarkanda czy też Taszkent znane były już w czasach starożytnych.

W XIX wieku, rejon Azji Centralnej jawił się jako obszar wyjątkowo zacofany pod względem społecznym i kulturowym, a także bardzo mocno niedorozwinięty ekonomicznie. Tam, w oazach położonych  nad dużymi środkowoazjatyckimi   rzekami – Amu – Darią, Syr – Darią, Jany – Darią i Zerawszanem życie toczyło się podobnie jak przed kilkuset laty wstecz. Te same problemy – ciągłe waśnie między poszczególnymi państewkami, walka o władzę – niekiedy niezwykle brutalna i krwawa, połączona z fizyczną eksterminacją konkurentów , najczęściej własnych braci bądź innych bliskich krewnych, zajmowała głównie uwagę rządzących. Wszechwładza chanów – despotów, surowe prawo, powszechne stosowanie kary śmierci, za nawet niewielkie przewinienie, bardziej umieszczało te państwa w realiach czasowych głębokiego średniowiecza, niż w czasach dynamicznie rozwijającego się kapitalizmu. Jedną z głównych przyczyn tego zapóźnienia były problemy z dotarciem do tych regionów. Otoczone olbrzymimi stepami i niegościnnymi rozległymi i bezwodnymi pustyniami,  były prawie niedostępne dla europejskiej cywilizacji,  niewątpliwie hamowało to rozwój ekonomiczny, a co za tym idzie  kulturalny i społeczny, konserwując jednocześnie wszelkie relikty średniowiecza.

Dziki, okrutny i brutalny azjatycki feudalizm odciskał, przez stulecia, olbrzymie piętno na zamieszkujących Azję Centralną narodach. Nie tylko cała ziemia, ale i ludzie byli własnością chanów, ich życie zależało niekiedy wyłącznie od ich kaprysów i humorów, nie sprzyjało to wytwarzaniu się poczucia świadomości narodowej. Właśnie dlatego Rosjanie mogli tak łatwo i stosunkowo szybko zdobyć Azję Centralną. Jakaż była różnica dla Sarta z Taszkentu czy Chiwy kto będzie jego chanem i czy będzie jeden, czy też dwóch – jeden w Chiwie a ten drugi, zwany Białym Carem, gdzieś na końcu świata w Petersburgu. To właśnie było jedna z głównych przyczyn, dzięki której łatwiej było kolonizować Centralną Azję niż Kaukaz.

Jak odmienne  były losy Kaukazu, gdzie plemiona ceniących swoją wolność górali, wśród  których nie istniała wszechwładza feudała, lecz władza należała do starszyzny plemiennej, stawiały przez wiele dziesięcioleci zdecydowany zbrojny opór carskiej agresji. Demokracja plemienna kaukaskich górali była czynnikiem budującym ich świadomość narodową, uświadamiała zwykłym ludziom ich odmienność kulturową i odmienność interesów, była realną siłą w walce z kolonialnym zaborcą.

Ale również i w Azji Centralnej był naród, który bardziej stanowczo przeciwstawiał się Rosji, byli nimi Turkmeni. Ten koczowniczy lud, przechodzący dopiero do gospodarki osiadłej, również rządził się w oparciu o demokracje plemienną. Władza chana Chiwy była zaledwie nominalna, Turkmeni nie czuli ciężaru chańskiej władzy, a bardzo często to oni mieszali się do polityki obalając chanów, bądź pomagając we wstąpieniu na  tron i pełniąc często rolę gwardii pretoriańskiej.

Olbrzymia różnica w wyszkoleniu wojskowym i wyposażeniu technicznym, jaka istniała pomiędzy wojskiem środkowoazjatyckich chanatów a wojskami agresora rosyjskiego, przygniatała Azjatów  i budziła w nich często strach i przerażenie. Rosja jak walec wtaczała się do Azji, gniotąc wszelki opór i zagarniając wszystko co znajdowało się na jej drodze.

Niezwykle barwnie opisał ten rosyjski marsz na Azję jeden z obrońców Samarkandy, jego opis, niezwykle barwny, jest doskonałą ilustrują klimatu tamtych wydarzeń.

 „ Nasze armaty dały salwę. Celowano dobrze ponieważ wśród nieprzyjaciół nastąpiło poruszenie i Rosjanie odsunęli się na inne miejsce poza linie strzału. Ich konni dżygici ( Kozacy ) przeprawili się na drugi broniony brzeg Zerawszanu i przeciągnęli za sobą przez rzekę linę, przywiązując ja do drzewa. Rosjanie zaczęli przeprawiać się przez rzekę trzymając się siebie nawzajem i liny. Wszyscy strzelaliśmy. Armatnie pociski przelatywały nad ich głowami, a kule karabinowe trafiały chociaż rzadko. Widać było, że to tu tam padał żołnierz i Zerawszan szybko unosił trupy. Nie przeszkadzało to jednak rosyjskiemu wojsku posuwać się naprzód. […] Oto pierwsi wyszli na równinę, rzucili się na plecy, podnosili nogi i zaczęli nimi potrząsać. ( Wylewali wodę z butów ) A inni szli i szli za nimi, wychodzili na brzeg i robili to samo. Myśleliśmy, że oni czarują. Później sformowali szereg, za nim następny szereg i następny szereg. Nasze pociski artyleryjskie przelatywały im nad głowami, kule karabinowe już ich nie sięgały. Wydawało się, że to nie ludzie a duchy wojny. Sformowali szyk i ruszyli na nas. Idąc zwartym murem. Strzelamy, znowu zaczynają padać, ja sam widziałem jak to tu to tam pada żołnierz, a oni zwierają szeregi i nie zatrzymują się, prą naprzód jakby nasze pociski były dla nich niczym. Idą i idą. Ich czapki z wielkimi wystającymi daszkami ( kepi ), ich nogi wyglądające jak częstokół, to podnoszą się to opuszczają się napełniając nas strachem. Przestałem strzelać, cały skamieniałem. Oni byli coraz bliżej i bliżej. Słychać głuchy odgłos kroków: tup – tup, tup – tup. Wydawało się, że szła nieznana siła, której niczym nie da się zatrzymać, ani przegonić i która sama zdepcze i zdławi wszystko co napotka na swojej drodze. Nasi w przerażeniu zaczęli wycofywać się. Pamiętam, że w panice rzuciłem swój pistolet i zacząłem uciekać ile miałem sił. Wszyscy uciekali starając się nawzajem wyprzedzić. Z tyłu słyszało się „ Ur–ra”

Tak właśnie Rosja „wtaczała” się do Azji Centralnej.

Vaclav Havel powiedział kiedyś, iż Rosja będąc największym państwem świata ma od wieków wciąż ten sam problem – wiecznie uważa, że jest za mała.

Rosyjski dziewiętnastowieczny imperializm charakteryzował się walką o przyłączenie na wschodzie i południu coraz to większych terenów Azji. Marzenie rosyjskich carów o zdobyciu Konstantynopola i unicestwieniu Turcji, wciąż jednak  nie było się w stanie spełnić. W Azji Centralnej Rosjanie natrafili jednak na silnego konkurenta z którym musieli się liczyć i którego się obawiali – Wielką Brytanię.  To właśnie w tym regionie Azji interesy tych dwóch mocarstw zaczęły się niebezpiecznie krzyżować.

Dla Brytyjczyków podstawowym wyznacznikiem polityki w tym rejonie było bezpieczeństwo Indii ich „ Perły w Koronie”. Z lękiem więc patrzyli jak Rosja przybliża się do ich granic. Znane im były plany szalonego cara Pawła I syna Katarzyny Wielkiej, który przy współpracy z Napoleonem Bonaparte chciał dokonać inwazji na Indie, by wydrzeć je Brytyjczykom. Przez cały XIX wiek Anglicy starali się utworzyć strefę buforową, która oddzieliłaby Indie od przybliżającego się do nich Imperium Rosyjskiego. Konsekwencją tej polityki były wojny brytyjsko – afgańskie.   Anglików dosięgła rusofobia objawiająca się panicznym strachem przed tym, że pewnego dnia mogą ujrzeć Kozaków pojących swoje konie  w Indusie, a nie daj Boże i w Gangesie..

Walka dyplomatyczna i wywiadowcza jakiej terenem była Azja Centralna została  nazwana „Wielką Grą” ( The Great Game ).

Na przełomie roku 1839 i 1840 Rosja postanowiła dokonać ataku na niezależny chanat Chiwy, położony w rejonie Jeziora Aralskiego, na ziemiach dawnego Chorezmu. Liczący ponad 5000 żołnierzy korpus ekspedycyjny, dowodzony przez Generała – adiutanta Wasilija Pierowskiego i jego zastępcę generała – majora Stanisława Ciołkowskiego – Polaka w carskiej służbie, nie wypełnił jednak swojej misji. Na skutek bardzo silnych mrozów drogę wiodącą z Orenburga do Chiwy przebył zaledwie w połowie i musiał zawracać tracąc ponad 500 żołnierzy i około 10 000 jucznych wielbłądów.

Nieudana ekspedycja do Chiwy nie zatrzymała jednak rosyjskiej ekspansji w kierunku Azji Centralnej, nie ustały bowiem przyczyny, dla których Rosja interesowała się tym rejonem.

.

EKONOMICZNE PRZYCZYNY AGRESJI

 

W połowie XIX wieku przemysł rosyjski nie był już w stanie, wytrzymać silnej konkurencji  Anglii, Francji czy tez Niemiec. Rosyjskie towary były mniej nowoczesne i trudniejsze w zbyciu. W eksporcie coraz większą rolę odgrywały surowce. Dla zacofanej społecznie i gospodarczo Azji Centralnej rosyjskie wyroby przemysłowe były dogodnym rynkiem zbytu. Położenie geograficzne i olbrzymie odległości jakie miały do pokonania handlowe karawany, w dużym stopniu uniemożliwiały konkurencję dla zachodnich, lepszych i nowocześniejszych towarów.

Jak ważna dla Rosji zaczęła być Azja Centralna, najlepiej niech świadczy fakt, że w połowie XIX wieku  sprzedawała ona w tym rejonie około 60 % całego swojego eksportu materiałów żelaznych.

W roku 1849 znany rosyjski geograf i podróżnik P.A. Cichaczew zauważył, że ta część Azji, a w szczególności rejon Morza Aralskiego, stanowi obszar, gdzie nie występuje obecnie konkurencja gospodarcza ze strony Anglii i Stanów Zjednoczonych. Przewidywał on – i słusznie – , że przedostanie się tych państw do Chin doprowadzi do znacznego osłabienia rosyjsko – chińskich stosunków handlowych, dlatego namawiał do konieczności szukania nowych rynków, bardziej oddalonych od morza, gdzie będzie można wymieniać towary bez obawy o angielską czy amerykańską konkurencję.

Współcześni Cichaczewowi ekonomiści. J. W. Chanykow zauważył, że stosunki gospodarcze Rosji z tym regionem, jak z żadnym innym, charakteryzują się dodatnim saldem obrotu towarowego. Rosja wysyłała towary o dwukrotnie większej wartości niż przywoziła. Zauważył on również, że handel środkowoazjatycki w ciągu ostatnich 75 lat zwiększył swoje obroty aż trzynastokrotnie.

Z kolei R.P. Niebolsin autor opublikowanego w 1850 roku dwutomowego dzieła

„Statystycznego przeglądu zagranicznego Rosji”, na podstawie licznych konkretnych danych przekonująco wykazał, jak bardzo duży jest niedorozwój ekonomiczny Rosji w stosunku do przodujących państw Europy i Stanów Zjednoczonych. Wykazał, też, że eksport wyrobów żelaznych z Rosji do państw europejskich stale spada. Niebolsin udowodnił, że ta sytuacja jest wynikiem silnej konkurencji ze strony Wielkiej Brytanii i Szwecji. Na Bliskim Wschodzie rosyjskie wyroby żelazne coraz częściej wypierane były  przez brytyjskie, które są tańsze i dostarczane w wielu rodzajach. Swoje ciekawe rozważania  zamyka konkluzją, iż jedynie w rejonie Azji Środkowej występują warunki, gdzie można zwiększyć sprzedaż tych wyrobów i nie napotka się na bardzo silna konkurencję angielską i amerykańską.

Podobnie przedstawiała się sytuacja z wyrobami włókienniczymi. Co gorsze, państwa europejskie, a zwłaszcza Anglia, utworzyły nowy szlak handlowy do Persji. Wiódł on Morzem Śródziemnym do Trapezuntu nad Morzem Czarnym a następnie lądem do Erzeurum i do północnej Persji, co wydatnie skróciło czas dostawy towarów i obniżyło wydatnie koszty transportu.

W roku 1850 P.I. Niebolsin odbył, na zlecenie Rosyjskiego Towarzystwa Geograficznego, podróż do guberni orenburskiej i obwodów przykaspijskich. Jej celem  było zebranie różnych ważnych wiadomości, dotyczących handlu z państwami Azji Centralnej. W listopadzie tegoż roku przedstawił projekt rozwoju stosunków handlowych pomiędzy Rosją a chanatami środkowoazjatyckimi. W swym projekcie przedstawił śmiałą myśl, zmiany kierunku rzek Syr – Darii i Amu – Darii i skierowanie ich biegu do Morza Kaspijskiego, aby ułatwić żeglugę w celach handlowych.

Należy nadmienić, że eksport rosyjskich towarów do Azji Centralnej wynosił w tym czasie zaledwie 2,5 % ogólnego eksportu Rosji, dominował tu wywóz wyrobów metalowych. W sytuacji, gdy zakładano spadek obrotu z Chinami, rynek ten rokował duże nadzieje.

Znany rosyjski uczony, korespondent Rosyjskiej Akademii Nauk W.W. Grigoriew, który w latach 1852 – 1863 był przewodniczącym Orenburskiej Komisji Pogranicznej, opierając się na poglądach Niebolsina doszedł do wniosku, iż to nie Rosja handluje z „Azją Wewnętrzną”, ale to Azja handluje z Rosją. Wskazał na fakt, iż to azjatyccy kupcy kupują i będą kupować towary w Azji i Imperium Rosyjskim i to właśnie im przypadają z tego handlu największe profity. Przyczyn dlaczego tak jest, było według niego wiele. Najważniejsza z nich to fakt, że kupcy rosyjscy nie mogli korzystać z opieki władców państw środkowoazjatyckich, przez co ich działalność była obciążona znacznym ryzykiem handlowym, natomiast kupcy azjatyccy korzystali z ochrony władz rosyjskich.

Ponadto –  konstatował Grigorjew – handel ten może wzrastać i rozwijać się wyłącznie w warunkach stabilności politycznej państw tego regionu, co jest bardzo trudne do uzyskania. Barbarzyństwo i dzikość obyczajów tych ludów, są czynnikiem utrudniającym rozwój stosunków handlowych. Po to, aby stosunki te mogły się rozwijać, potrzebny jest wzrost wytwórczości. Jest on możliwy jedynie w warunkach stabilności politycznej, tylko wtedy powstaną warunki do przyciągnięcia kapitału, aby zainwestować w rozwój wytwórczości i infrastruktury, szczególnie komunikacyjnej. W obecnej chwili fakt posiadania takich środków, może jedynie doprowadzić do problemów. W istniejących tam warunkach, inwestor może być pewien, że jego środki zostaną mu zabrane, a on sam może nawet stracić życie. Bogactwo jednostek jest tam nie do pomyślenia, dlatego panuje wszechobecna nędza i ciemnota.

Co w takim razie należało zrobić?

Grigorjew twierdził, że jedynym wyjściem jest poddanie się tego regionu pod zwierzchnictwo jakiegoś chrześcijańskiego mocarstwa, które zaprowadziłoby tam porządek i bezpieczeństwo. Oczywiście, że uważał, iż tym mocarstwem powinna być Rosja. Tymczasem pojawił się i inny pretendent do panowania nad „barbarzyńskimi” państewkami Azji Centralnej – Wielka Brytania.

Pomiędzy Rosją a chanatami Azji Centralnej nie istniały unormowane stosunki dyplomatyczne. W tym rejonie Azji nie było żadnych rosyjskich ambasad ani konsulatów, czy tez innych przedstawicielstw. Podobnie, żadne z tych państw nie miało swoich przedstawicielstw na terenie Imperium Rosyjskiego. Nieregularnie odbywała się jedynie wymiana poselstwami, w celu załatwienia bieżących spraw.

W 1845 roku chan Chiwy wysłał swoich przedstawicieli do kazachskiego chana Kenisara Kasimowa, który prowadził z Rosją długą i uporczywą walkę. Akcja ta była wymierzona ewidentnie przeciwko interesom Rosji. Drugą niezwykle złą wiadomością dla Petersburga było usadowienie się w Chiwie angielskiego agenta Thompsona, który pod  pozorem interesowania się losami niewolników perskich, w rzeczywistości starał s się monitorować stosunki pomiędzy Rosją a Chiwą.

Wśród urzędników administracji carskiej coraz bardziej dojrzewała myśl, że okres wzajemnych rozmów i luźnych ekspedycji należy już zakończyć, a zaostrzające się stosunki z Anglią i dbałość o interesy Rosji wymagają znacznie  bardziej energicznych i zdecydowanych działań.

W roku 1847  Orenburski Wojenny Gubernator generał Władimir Afanasjew Obruczew założył na brzegu Morza Aralskiego przy ujściu Syr – Darii umocniony fort Raim. Kiedy ktoś ze stołecznych dygnitarzy wyraził powątpiewanie o konieczności tej inwestycji, Obruczew odpowiedział:

–  Jeśli my nie opanujemy dolnego biegu Syr – Darii, to na pewno zrobią to Anglicy

Naturalnie, było to niezwykle mało prawdopodobne, ale ta argumentacja wpisywała się w pewien ogólny trend, jaki panował wśród funkcjonariuszy carskiej administracji – trzeba się śpieszyć, bowiem konkurencja nie śpi.

 

  ROSYJSKO  –  BRYTYJSKIE  WSPÓŁZAWODNICTWO  W  AZJI.

 

Po opanowaniu przez Anglię, w latach 1846 – 1849, dwóch dużych i samodzielnych państw Sindu i Pendżabu, powstały dogodniejsze warunki do gospodarczej, politycznej i militarnej ekspansji w rejon środkowoazjatycki. Dla obniżenia konkurencji, ze strony rosyjskiego handlu, brytyjscy przemysłowcy i handlowcy zaczęli szeroko stosować politykę sprzedaży towarów po zaniżonych cenach. Niebolsin pisał, powołując się na rozmowy z bucharskimi kupcami, iż Anglicy w latach 1841 – 1842 nawieźli do Buchary olbrzymie ilości swoich towarów i zaczęli sprzedawać je po bardzo niskiej cenie tak, że nikt nie zwracał już uwagi na rosyjskie wyroby. Rok później kupcy podnieśli ceny, bowiem ci którzy handlowali wyrobami rosyjskimi usunęli się z rynku. Brytyjska konkurencja nie wyrugowała rosyjskiego handlu, lecz była niewątpliwie  przeszkodą w jego rozwoju w tym rejonie świata.

W 1959 roku w wydawnictwie „Wiestnika Premyszliennosti” ukazała się bardzo obszerna korespondencja z Londynu Gawriła Kamieńskiego, nosząca dramatyczny tytuł „ Anglia – straszny rywal Rosji w handlu i przemyśle.” Autor w swojej pracy zwraca uwagę, iż Rosja prowadzi swój handel z Azją Środkową nie tylko w oparciu o własne towary, ale również handluje towarami zakupionymi na rynku europejskim, głównie niemieckim i wysyła je Wołgą do Morza Kaspijskiego, gdzie przewożone są statkami handlowymi na wschodni brzeg. Następnie zaś karawanami przewozi się je do Heratu, Kabulu, Chiwy i Buchary, a następnie do północnej Persji, Beludżystanu, Kokandu , a także i do Pendżabu. Kamieński zwraca uwagę, iż w ostatnich latach ten handel napotyka na bardzo silne utrudnienia na skutek rywalizacji z Anglikami. Szlak handlowy przez Trapezunt, Erzerum i Tebriz został utworzony za pośrednictwem greckich domów handlowych i jest wykorzystywany przez firmy angielskie. Po podboju przez Anglię Sindu otworzono starą drogę handlową po rzece Indus, która daje możliwość przewozu angielskich towarów w kierunku chanatów środkowoazjatyckich.

W walce z Rosją o wpływy w Azji Centralnej Anglia wykorzystywała Turcję. Rząd turecki aktywnie pomagał Anglii w walce o jej interesy, nie zapominając też o swoich. Przy poparciu Brytyjczyków do środkowoazjatyckich chanatów przybywały tureckie poselstwa w celu poprawy wzajemnych stosunków. Na początku wojny krymskiej Anglicy dążyli, korzystając z pomocy Turcji, do organizacji działalności antyrosyjskiej na terenach zależnych od Imperium Rosyjskiego, lub będących jego częściami między innymi na Kaukazie, Krymie i w Azji Centralnej. Agenci sułtana usiłowali pod hasłem „świętej wojny”, wciągnąć do koalicji antyrosyjskiej jak największą liczbę państw muzułmańskich. W końcu 1853 roku do różnych miejsc w tym regionie przybyli emisariusze tureccy, przywożąc orędzie tureckiego sułtana, w którym wzywał on Bucharę, Chiwę i Kokand do ataku na Rosję.

Brytyjscy i tureccy agenci chcieli wykorzystać w tej walce plemiona Kazachów. Wśród kazachskich plemion rozpowszechniano pogłoski o tym, że sułtan skierował w rejon Azji  Centralnej liczne wojsko do walki przeciw Rosji. Agenci tureccy stosowali przeróżne formy oddziaływania na ludność muzułmańską. Rozpowszechniono pogłoskę, mającą oddziaływać na świadomość religijną Azjatów, jakoby w Stambule w meczecie Haga Sophia przechowywany był miecz Alego zięcia Mahometa. Kiedy nadejdzie czas, aby wszyscy prawowierni powstali przeciwko giaurom, to miecz ten wysunie się do połowy pochwy. Teraz cud ten się ponoć dokonał, a przeklęci będą ci, którzy nie usłuchają proroctwa i nie powstaną przeciw niewiernym.

Wśród Kazachów agitacja wrogości wobec Rosji nigdy nie spotkała się z silnym odzewem. Kazachska ludność wiele złego wycierpiała na skutek samowoli i agresji ze strony Kokandu, wielokrotnie dochodziło do powstań i buntów przeciw chanowi kokandzkiemu.

Największe z centralnoazjatyckich państw,  emirat Buchary, było zainteresowane rozwojem współpracy handlowej z Imperium Rosyjskim. Kupcy z Buchary z bardzo dużym zyskiem zbywali, zwłaszcza na rynkach rosyjskich, swoje płody rolne. Największe zyski z tej współpracy osiągał największy tutejszy feudał – emir Buchary. Emira niepokoiła dwulicowa polityka Anglików, którzy z jednej strony starali się zbliżyć do Buchary, a z drugiej strony popierali Afganów w ich napadach na tereny południowego Turkiestanu, zamieszkałego przez Uzbeków i Tadżyków, które to tereny do niedawna wchodziły w skład emiratu.  Pozycja dystansu do angielsko – tureckiej polityki, ze strony Buchary, przyczyniła się w dużym stopniu do niepowodzenia próby zorganizowania bloku antyrosyjskiego w Azji Centralnej.

Brytyjskie dobra na Wschodzie były terytorialnie oddzielone od Azji Centralnej przez Afganistan. I Wojna Brytyjsko – Afgańska doprowadziła do przerwania stosunków dyplomatycznych z tym krajem. W celu ich poprawienia, zarządzający Pendżabem John Lawrence  i emir Kabulu Dost – Muhammed, podpisali umowę o pokoju pomiędzy tymi dwoma państwami. W myśl tej umowy emir uznawał „przyjaciół i wrogów rządu brytyjskiego za przyjaciół i wrogów Kabulu”.

Orenburski kupiec Bagidżan Dżangildin, który przebywał  w 1856 roku w emiracie Buchary, informował władze rosyjskie o marszu Dost – Muhammada z dużym oddziałem wojska na północ, w celu zdobycia „bucharskich miast” Południowego Turkiestanu. Według jego informacji, emir afgański był wyposażony w broń, amunicję oraz pieniądze pochodzące od Anglików.

Jak z tego wynika, przy wydatnym poparciu Brytyjczyków, Afganie zaczęli podporządkowywać sobie część lewobrzeżnych terenów Amu – Darii. Taka sytuacja z jednej strony poszerzała brytyjską strefę wpływów, ale z drugiej strony pogarszała stosunki bucharsko – afgańskie, a w konsekwencji i angielsko – bucharskie.

1 listopada  1856 roku Wielka Brytania wypowiedziała wojnę Iranowi, pretekstem do tego kroku było zajęcie przez Persów Heratu. Z Indii do Zatoki Perskiej została wysłana brytyjska eskadra, w grudniu na irański brzeg Anglicy wysadzili desant, który zajął portowe miasto Buszyr ( Bushehr ). W marcu 1857 roku Brytyjczycy opanowali miasto Chorramszachrom, ważny punkt na rzece Karun i poruszając się wzdłuż tej rzeki, 1 kwietnia opanowali miasto Achwaz. Osłabiona Wojną Krymską Anglia nie miała jednak dostatecznej siły, aby opanować całą Persję, bądź na trwale usadowić się na jej południowych terenach, nie była w stanie prowadzić wojny na tylu frontach – w Chinach i Persji, ponadto doszło do powstania ludności tubylczej w Indiach, uaktywniła się też rosyjska dyplomacja. Anglicy postanowili zakończyć wojnę.

4 marca 1857 roku w Paryżu podpisano traktat pokojowy pomiędzy Persją a Wielką Brytanią. Warunki pokoju zobowiązywały Persję do wycofania się z Heratu i oddania go Afganom. Ponadto jeden z artykułów umowy przewidywał angielski arbitraż, przy rozstrzyganiu sporów granicznych pomiędzy Persją a jej sąsiadami. Okazał się on niezwykle niekorzystny dla Persów, bowiem Anglia często korzystała z tych uprawnień.

Przegrana wojna o Herat miała uświadomić władcy Persji Naser – od -Din

Szah’owi, potrzebę reform w państwie, a także potrzebę industrializacji zacofanego gospodarczo państwa. W roku 1862 rozpoczęto budowę linii telegraficznej. Koncesji na jej budowę udzieliła Persja brytyjskiej firmie Reuter. Przyniosła ona Wielkiej Brytanii bardzo wiele korzyści o charakterze politycznym i organizacyjnym. Uzyskano bowiem połączenie z Londynu przez Berlin, Warszawę, Odessę, Tbilisi ( Tiflis ) z Tebrizem i dalej przez Teheran, Isfahan, do Karaczi w Indiach.

Tymczasem niezwykle mocno skomplikowała się sytuacja w Indiach. W maju 1857 roku wybuchło tam powstanie przeciwko brytyjskiemu panowaniu, zostało ono stłumione dopiero w początkach roku 1859. Doszło do niezwykle brutalnej rozprawy z powstańcami i ludnością cywilną. Palono całe wioski i osiedla wraz z mieszkańcami, te brutalne represje miały podnieść nadwątlony autorytet brytyjski w tym rejonie Azji. Wiadomość o wydarzeniach w Indiach rozniosła się bardzo szerokim echem w sąsiednich krajach, wywołując u ich mieszkańców gniew i oburzenie na Anglików.  W Afganistanie szerzył się ruch protestu przeciwko polityce zbliżenia się do Anglii, którą prowadził emir Dost – Mahommed. Przedstawiciele różnych afgańskich plemion wzywali emira do aktywnego wystąpienie przeciwko Anglikom, po to aby odzyskać Peszawar zdobyty niedawno przez Brytyjczyków. W Kabulu protesty te stały się tak gwałtowne, że niemal nie doszło do powstania, w celu zmuszenia emira do zbrojnego wystąpienia przeciwko kolonizatorom. Dost – Muhammed postanowił jednak zachować neutralność, co w konsekwencji doprowadziło do tego, iż Anglicy mogli przerzucić swoje jednostki wojskowe, stacjonujące dotąd w Pendżabie, do regionów ogarniętych powstaniem. Postawa emira została wkrótce wynagrodzona przez Brytyjczyków, którzy udzielili mu pomocy w jego wyprawach na lewy brzeg Amu – Darii.

Po stłumieniu buntu sipajów w Indiach, brytyjski parlament zajął się problemami Azji Centralnej. 16 marca 1859 roku Wiliam Juart zaproponował powołanie specjalnego komitetu, który zająłby się problemem zdobycia rynków środkowoazjatyckich.. Poparł go D. Seymour, który stwierdził między innymi, iż rozwój handlu w tym rejonie wzmocni pozycje Wielkiej Brytanii w Azji Centralnej i zwiększy możliwość wysłania do tego rejonu sił zbrojnych. 22 marca powołano specjalny komitet, w skład którego weszli przedstawiciele kręgów przemysłowych i finansowych.

W nagrodę za życzliwa neutralność Anglia poparła działania Dost Mahommeta przeciwko chanatowi kokandzkiemu i meimenskiemu. Po po pierwszej nieudanej próbie opanowania tych ziem Dost – Mahommet powrócił do Kabulu i przystąpił ponownie do przygotowań do nowej wojennej wyprawy. W tym samym czasie z Afganistanu do Buchary wysłano posłów, w celu prowadzenia rozmów i ustanowienia stosunków pokojowych, które to zostały zakłócone przez wyprawę Afgańczyków. Jednakże owe pokojowe poselstwo zażądało od Buchary przekazania Afganistanowi ważnego miasta Karszy. W tych rozmowach aktywną rolę odgrywali Anglicy, którzy ponadto domagali się przekazania  Afganistanowi kilku pogranicznych miejscowości, w tym ważnego miasta Czardżuj. W zamian za to Anglicy obiecali Bucharczykom pomoc w pojednaniu z Afganami. . Miejscowości te osłaniały przedpole bucharskiego emiratu. Zwłaszcza duże znaczenie posiadał Czardżuj, położony w niewielkiej odległości od ważnych twierdz bucharskich,  znajdujących się na lewym brzegu Amu – Darii. Można łatwo było zamienić to miasto w bazę wojskową dla oddziałów brytyjskich i dzięki temu otworzyć sobie drogę do podporządkowania sobie Buchary oraz do wtrącania się w wewnętrzne sprawy chanatu Chiwy. Pomimo gróźb ze strony posłów emir Buchary nie zgodził się na te propozycje, a posłowie powrócili z niczym do Kabulu.

Niewiele czasu minęło jak  Afganie ponownie zawitali do Buchary, tym razem postanowili jeszcze bardziej prowokacyjne żądania. Domagali się wydzielenia z chanatu okręgu szachrisbskiego i nadania mu „samodzielności” (oczywiście pod kontrolą anglo – afgańską); oddać chanatowi kokandzkiemu miasto Ura – Tiube, a Afganistanowi główne twierdze położone nad Amu – Darią – Kircy i Czardżuj. Posłowie nawet nie próbowali ukrywać, że twierdze te potrzebne są Brytyjczykom jako bazy wojskowe i składnice zapasów dla wojska. Oczywistym się stało, że spełnienie żądań afgańskich było równoznaczne z podziałem emiratu bucharskiego.

Pragnąc położyć kres tym prowokacjom, emir Nasrułła wysłał do Południowego Turkiestanu dwunastotysięczną armię, ale oddziały Dost – Mahommeda  odparły Bucharczyków i zajęły miasto Achcza.

W odpowiedzi, na zwiększoną aktywność brytyjską w Azji Centralnej, Rosja widziała konieczność podjęcia bardziej aktywnych działań na tym obszarze. Postępowano jednak bardzo ostrożnie, po to by nie prowokować swojego brytyjskiego rywala.

Ogólne zacofanie ekonomiczne   środkowoazjatyckich chanatów, generowało słabość ich armii. Chanowie praktycznie nie mieli regularnego wojska, ich armia składała się z pospolitego ruszenia, które było bardzo źle uzbrojone, a dyscyplina tych oddziałów praktycznie nie istniała.

 

ROSJA ZDOBYWA  AZJĘ  CENTRALNĄ

 

Od tego czasu rozpoczyna się proces militarnego zaangażowania carskiej Rosji w Azji Centralnej. W ciągu blisko trzydziestu lat, te olbrzymie tereny zostaną bądź przyłączone do Imperium Rosyjskiego, bądź też uczyniono z istniejących tam organizmów państwowych carskich wasali.

Już w 1853 roku Rosjanie podejmują działania wojenne przeciw chanowi Kokandu, zajmując ważną dobrze ufortyfikowaną twierdzę Ak Meczet.   W roku 1859 zajmują strategicznie ważną Dolinę Czujską i część chanatu kokandzkiego leżącego na ziemiach dzisiejszego Kazachstanu.

O ile pod koniec lat pięćdziesiątych XIX wieku, działania Rosji w Azji Centralnej cechowała duża ostrożność, o tyle począwszy od lat 1860- 1864, działanie te nabrały wyraźnego tempa.

W lutym 1863 roku odbyło się posiedzenie specjalnego komitetu do spraw Azji Środkowej. Minister spraw zagranicznych Aleksander Gorczakow był wprawdzie  przeciwny zdecydowanym działaniom w tym rejonie, obawiając się reakcji Anglii, to kierownik azjatyckiego departamentu N. Ignatiew opowiadał  się za bardziej zdecydowaną i stanowczą polityką Rosji w tym rejonie.

Wybuch powstania styczniowego w Polsce stworzył nowe warunki polityczne, Anglia zdecydowanie wystąpiła w obronie powstańców. Spowodowało to zaostrzenie wzajemnych stosunków dyplomatycznych.  W listopadzie 1864 roku car Aleksander II zatwierdził plan inwazji Rosji na Azję Centralną. , który przygotowało wspólnie

Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Ministerstwo Wojny  Od tego momentu wydarzenia  zaczęły nabierać  szybszego tempa.

15 czerwca 1865 roku, generał Czerniajew, dowodząc niewielkim oddziałem liczącym około 2500 ludzi zdobywa szturmem największe miasto Azji Centralnej Taszkent.  Niedługo później zdobyto cały szereg ważnych miast i twierdz, zaś w roku 1868 zdobyto Samarkandę i podporządkowano sobie emirat Buchary.

Z początkiem 1869 roku rząd angielski, na czele z liderem liberałów Gladstonem, zaproponował Aleksandrowi II stworzenie w Azji Centralnej, pomiędzy brytyjskimi i rosyjskimi dobrami, strefy neutralnej.  Rozpoczęto w tej sprawie rokowania, które od początku ujawniły duże rozbieżności stanowisk. Anglicy nalegali na przeprowadzenie granicy po Amu – Darii w jej środkowym biegu, z tym by na południu od Buchary granica szła szeroko na zachód przez cały Turkiestan. Rosjanie w odpowiedzi sprzeciwili się, bowiem taka linia przechodziła zaledwie około 230 wiorst od Samarkandy. Ponadto w wariancie angielskim granica przecinałaby drogi karawanowe z Buchary do Chorosanu i innych prowincji północnej Persji, co godziło w interesy rosyjskiego kupiectwa. Rozgorzał również spór o Afganistan. Rosjanie nie bez podstaw uważali, że emir afgański będzie chciał uderzyć na emirat Buchary. W angielskich kręgach dyplomatycznych dojrzewało przekonanie, że rosyjskie działania w Azji Centralnej zaczynają zagrażać ich pozycji w Iranie, a nawet w Indiach. Rozmowy zakończyły się podpisaniem kilku ogólnych deklaracji, przy czym Rosja obiecała nie przesuwać granic chanatu bucharskiego dalej na południe w kierunku Afganistanu.

W roku 1873 bardzo silna ekspedycja rosyjska zajmuje ziemię chanatu chiwańskiego, podporządkowując sobie ziemię na południe od Jeziora Aralskiego i na wschód od Morza Kaspijskiego. W latach 1878 – 1882 przyłączono do Rosji tereny dzisiejszego Turkmenistanu.

Ogromne postępy w przyłączaniu do Rosji coraz to nowych ziem Azji Centralnej bardzo zaniepokoiły Anglię, jej odwieczny paniczny wręcz strach, że może utracić swoje posiadłości w Indiach na rzecz swojego konkurenta, skłoniły ją do pewnych działań  podjętych w Afganistanie. 18 marca 1885 roku doszło do starcia Rosjan z Afganami pod Kuszką. Generałowie armii carskiej nie zdecydowali się jednak, na wtargnięcie głębiej na terytorium Afganistanu. Zdawano sobie sprawę, że może to doprowadzić do konfliktu zbrojnego z Anglią. Pamiętano też o wynikach Wojny Krymskiej i panowała obawa, że nowy konflikt zbrojny z Brytyjczykami może zakończyć się niepowodzeniem i utratą uzyskanych już zdobyczy.  Niebawem doszło do negocjacji brytyjsko – rosyjskich, w celu ustalenia południowej granicy Imperium Rosyjskiego. Następstwem zawartych wówczas uzgodnień, było przejęcie zajętego przez Rosjan terytorium Afganistanu, założono tam miejscowość o nazwie Kuszka, która była najbardziej na południe wysuniętą częścią Rosji. Należy zwrócić uwagę na fakt, iż rosyjsko – brytyjska komisja pograniczna, podejmowała decyzje w tej sprawie bez udziału emira Afganistanu, porozumienie podpisano 10 ( 22 ) lipca 1887 roku w Petersburgu.

Umowa nie dotyczyła jednak terenów położonych w Pamirze i dalej w kierunku północno – wschodnim w stronę Chińskiego Turkiestanu, – tu granica nie była ustalona. Otwierało to Brytyjczykom dostęp w kierunku Pamiru, Rosjanom zaś w kierunku Hindukuszu i dalej w kierunku Dardistanu, położonego w pobliżu Pamiru. W tym rejonie istniało kilka niewielkich, niezależnych państewek jak Chunza, Szugnan, Roszan, na wschód od tych chanatów, koczowali Kirgizi, nominalnie podporządkowani Chinom, ale w rzeczywistości cieszący się faktyczną niezależnością.

W latach 1893 – 1894 i te tereny stały się przedmiotem rosyjskiej ekspansji. Na początku 1895 roku ambasadorzy Anglii i Rosji dokonali kolejnego podziału ziem nie należących do nich. Część Pamiru, należąca do Afganistanu, została włączona do Rosji, część zaś do Emiratu Buchary całkowicie podporządkowanego rosyjskiej władzy.

Tym samym zakończono rosyjską ekspansję w Azji Centralnej.

Prawie od samego początku, zdobywania terenów azjatyckich, rozpoczął się proces kolonizacji tych ziem.

Rosjanie początkowo oddali tubylcom całe sądownictwo, oparte na szariacie, niestety było ono bardzo podatne na korupcję i uzależnione od miejscowych układów, toteż procesy ciągnęły się niekiedy przez wiele lat i zapadały w nich często niezrozumiałe i niesprawiedliwe wyroki.

Nie mieszał się też carat w sprawy religii, nie chcąc budować sobie opozycji opartej na fundamencie islamu. Duchowieństwo, zaraz po podboju, cieszyło się pewnymi przywilejami, zwolnione było między innymi od podatków. Z biegiem czasu ten kurs jednak zaczął się zaostrzać. W roku 1900 władze carskie zabroniły muzułmanom pielgrzymek do Mekki, przynosiły one mułłom znaczne dochody, których w ten sposób zostali pozbawieni. Oficjalną przyczyną było niebezpieczeństwo groźnych epidemii, faktyczną  była zaś chęć izolacji „rosyjskich muzułmanów” od reszty świata islamskiego.

Carski rząd starał się wzmacniać swoją pozycję na tym terenie poprzez osadnictwo kozackie, wznosząc osiedla o czysto rosyjskim charakterze. W latach 1875 – 1877, czyli zaledwie kilka lat po podporządkowaniu sonie chanatu chiwańskiego, osiedlono w Karakałpakii Kozaków – starowierców. Oprócz planowego przesiedlania całych grup ludności pochodzenia rosyjskiego, głównie z guberni permskiej i penznieńskiej, istniało indywidualne osadnictwo chrześcijańskich chłopów z europejskich terenów Imperium Rosyjskiego.

Napotykało jednak wiele trudności, główne problemy stwarzała bariera językowa. Przedstawiciele rosyjskiej administracji praktycznie nie znali języka uzbeckiego, ani tadżyckiego, tłumaczami byli najczęściej Tatarzy, którym łatwiej było się porozumieć z tubylcami. Wiele spraw przeto praktycznie uzależnionych było od ich woli i sposobu tłumaczenia, powodowało to bardzo liczne konflikty i było powodem do wielu poważnych nadużyć, zarówno w administracji, jak też w sądownictwie.

Zgodnie ze spisem ludności Imperium Rosyjskiego, jaki został przeprowadzony w roku 1897, ludność Turkiestanu, liczyła około 8 milionów mieszkańców, z tego już prawie 700 000 stanowili już osadnicy rosyjscy.

Duże znaczenie dla rozwoju osadnictwa i gospodarki w Azji Centralnej miała budowa linii kolejowej, która łączyła brzegi Morza Kaspijskiego z Samarkandą i Taszkentem.

Na początku wieku XX nasilił się proces „dzikiego osadnictwa”, powodowało to duże konflikty z miejscową ludnością muzułmańską, której zabierano ziemię, leżącą odłogiem, ale którą oni uważali za swoją własność.

Już w latach dziewięćdziesiątych XIX wieku zaczęto organizować szkolnictwo rosyjskie, które miało obejmowało również ludność rodzimą. Wprowadzono jako język urzędowy w administracji język rosyjski, co zmuszało Uzbeków, Kazachów, Kirgizów, Karakałpaków i Turkmenów do nauki języka rosyjskiego, było to niewątpliwie działanie zmierzające do rusyfikacji miejscowej ludności.

Proces kolonizacji nie odbywał się bynajmniej bez otwartych konfliktów, w roku 1898 wybuchło powstanie w położonym w Kotlinie Fergańskiej Andiżanie.

Do najpoważniejszych jednak wystąpień doszło w roku 1916,w wyniku, których poniosło śmierć tysiące ludzi, w tym osadników rosyjskich.

 

PODSUMOWANIE

 

Militaryzm rosyjski połączony z nacjonalizmem, był niezwykle silną ideologią państwa carów. Tak silną, że obalając istniejący ustrój carski, bolszewicy zbudowali również państwo posiadające te cechy. Przez cały okres trwania systemu sowieckiego ideologia ta, nie uległa nie tylko rozkładowi, ale została rozbudowana o nowe elementy takie jak np. „internacjonalizm proletariacki” czy doktryna Breżniewa o ograniczonej suwerenności państw socjalistycznych. Dzisiejsza Rosja jest również spadkobiercą tej ideologii. Dzisiejsze państwo rosyjskie opiera się na tym właśnie wzorcu. Dalej panuje przekonanie, nie tylko wśród polityków, ale i  zwykłych obywateli rosyjskich, że ziemie innych narodów należą się Rosji, że istnieją państwa, które tradycyjnie należały do rosyjskiej strefy wpływów. Każda próba wyłamania się z tego systemu i próba usamodzielnienia się politycznego napotyka na opór Rosji. Trzeba też powiedzieć, że sytuacja taka jest również wynikiem faktu, iż społeczeństwo rosyjskie nie zna i nigdy nie znało instytucji państwa demokratycznego. W całej swojej historii, Rosja nigdy nie była państwem demokratycznym, dlatego też społeczeństwo rosyjskie nie potrafi i dziś myśleć kategoriami demokracji, będąc przez to niezwykle podatne na wszelkiego rodzaju rządy autorytarne.

Ostatnie wydarzenia na Ukrainie są tego najbardziej wymowną ilustracją. System oparty na kapitalizmie oligarchicznym musi mieć swoją ideologię i znalazł ją reaktywując nacjonalizm i militaryzm Imperium Rosyjskiego i adaptując wiele elementów ideologii ZSRR.

 

Literatura:

 

  1. Chalfin, N.A. Politika Rossii w Sriedniej Azji ( 1857 – 1868 ), Moskwa 1960.
  2. Heller M., Historia Imperium Rosyjskiego, przekład – Eugeniusz Melech i Tadeusz Kaczmarek, Warszawa 2002.
  3. Michajłow, A. A., Bitwa w pustiniej, Petersburg 2003.
  4. Niebolsin P. I. Oczerki targowli Rossii s Sredniej Azjej. „ Zapiski ruskogo geograficzeskogo obsziestwa”, 1855, kniga X.
  5. Simonowa, L.H. Rasskazy oczewidcew o zawojewani russkimi Samarkanda , „Istoriczeskij Wiestnik” Nr 9, 1904 r. s. 849
  6. Składanek B., Historia Persji, T. III, Warszawa 2007
  7. Sziemanskij A. D. Boj na Kuszkie I iego 18-lietnij jubiliej 18. III. 1885 – 18. III. 1910, Petersburg 1910.
  8. Tagieiew B. L. Pamirski pochod. Waspominanija ocziewidca, „Istoriczieskij Wiestniki”, 1998, nr 7.
  9. T-ob, Andiżanskoie wosstanije i iego pricziny. „Istoriczeskij wiestnik”, 1908, nr 5
  10. Wieljaminow – Zarnow W.W., Swiedienija o kokanskom chanstwie, „Wiestnik ruskogo geograficzeskogo obsziestwa, 1856, cz. 18
  11. Żukowskij C. B. Snoszienija Rossji s Bucharoj i Chiwoj za poslednije triestolietije. Petersburg 1915.

.

Tekst był publikowany w: Społeczeństwo a wojna. Kryzysy społeczne – retrospekcja i współczesność, pod red. Marka Bodziany, Wrocław 2015.

Artykuł objęty prawami autorskimi publikowanie bez wiedzy i zgody autora zabronione.

 

Inne z sekcji 

Mińsk Mazowiecki pod okupacją bolszewicką

. W tym roku mija setna rocznica bitwy pod Warszawą, z tej okazji będziemy publikować na naszych łamach, materiały dotyczące tamtych dramatycznych wydarzeń. Poniżej przedstawiamy ciekawy tekst, który ukazał się w sierpniu 1920 roku na łamach „Robotnika”. Redakcja. . W czwartek d. 12 b. m. w godzinach popołudniowych Mińsk-Maz. zamarł. Ludność w oczekiwaniu ostrzeliwania miasta […]

Fraszki Jana Zacharskiego: „Moim zdaniem”

. Jan Zacharski . Moim zdaniem  . Domy PIS sukcesów jest łakomy, Obiecywał szklane domy, One pozostają niespełnionym snem, Będą raczej chaty ocieplane mchem. . Na 200 lat Dowiedział się zdziwiony świat, Że węgla mamy na 200 lat, Chociaż zabrzmiało to wspaniale, To się okazał, że nie ma go wcale. . Prawie nie ma Ceny […]