Artykuły

Glosa do wniosku Prokuratora Generalnego RP o stwierdzenie niezgodności… delegalizacji KPP

.

Zbigniew Wiktor

Emerytowany prof.zw.dr hab. Uniwersytetu Wrocławskiego                                                                                              Wrocław, 7.X.2021 r.

 

 

              Glosa do Wniosku Prokuratora Generalnego RP  o stwierdzenie niezgodności… –                         delegalizacji Komunistycznej Partii Polski z dnia 5 listopada 2020 r.  (PK VIII TK 140.2016)

 

Spis treści:

  1. Glosa do aspektów prawnych; 2. Glosa do uwarunkowań historycznych prześladowań komunistów; 3. Glosa do powstania nowej Komunistycznej Partii Polski; 4. Glosa do Wniosku Prokuratora Generalnego RP o delegalizację KPP; 5. Glosa do aspektów ideologicznych delegalizacji KPP; 6. Glosa do oceny Chińskiej Republiki Ludowej; 7. Glosa do „zbrodniczej działalności KPP”; 8. Glosa do oceny Polski Ludowej i marksizmu-leninizmu; 9. Glosa do stosunków własnościowych; 10. Glosa do polskiej drogi do socjalizmu; 11. Glosa do kondycji ideowo-politycznej klasy robotnicze; 12. Glosa do rodowodu KPP; 13. Glosa do roli i oceny Stalina i stalinizmu; 14. Glosa do konkluzji Wniosku Prokuratora RP; 15. Podstawowe źródła i literatura.

 

  1. Glosa do aspektów prawnych

W listopadzie  2020 r. polska i zagraniczna  opinia publiczna dowiedziała się, że Prokurator Generalny Rzeczypospolitej Polskiej  skierował  do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o „postawienie Komunistycznej Partii Polski poza systemem prawnym” państwa polskiego, czyli o jej delegalizację. Nie jest to nic nowego w historii ruchu robotniczego, szczególnie komunistycznego, rozwoju i zaostrzania się  sprzeczności klasowych między burżuazją a proletariatem. W XIX w.  pierwsze polskie partie robotnicze działały nielegalnie. Powstała w grudniu 1918 r. Komunistyczna Partia Polski od początku była zdelegalizowana i działała nielegalnie, ale była czołowym organizatorem walki strajkowej robotników i potrafiła pod szyldem Proletariatu Miast i Wsi wprowadzić  do Sejmu znaczącą grupę posłów. W okresie okupacji niemieckiej Polska Partia Robotnicza była czołową siłą aktywnej walki partyzanckiej z okupantem, a po wyzwoleniu w 1944/45 r. stanęła na czele przemian ludowych a później budowy w Polsce podstaw socjalizmu, kontynuowanej do 1989 r. pod kierunkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.

Prześladowania komunistów nie załamały ich, wręcz przeciwnie, hartowały ruch komunistyczny. W 1989 r. nastąpił w Polsce kontrrewolucyjny przewrót, władzę ponownie zdobyła burżuazja , wspomagana przez zagranicznych mocodawców. Klasa robotnicza i inni ludzie pracy pozbawieni zostali licznych praw zdobytych w okresie Polski Ludowej i socjalizmu. Temu zdecydowanie przeciwstawia się obecna Komunistyczna Partia Polski i to jest główną przyczyną nowych prześladowań komunistów przez coraz bardziej reakcyjny reżim polityczny. Na marginesie przypomnijmy, że wcześniej represje dotknęły poprzedniczkę KPP Związek Komunistów Polskich „Proletariat” (powstały w lipcu 1990 r.), który w konsekwencji machinacji proceduralnych został sądownie rozwiązany przez Sąd Rejestrowy w 2002 r.

Nasilenie nowych represji nastąpiło w 2013 r. Przez 7 lat trwały prześladowania 4 czołowych liderów, redaktorów miesięcznika partyjnego „Brzask” i Witryny Internetowej COMPOL (w międzyczasie jeden z nich zmarł). Początkowo postępowanie prowadzono w trybie nakazowym, a więc bez udziały oskarżonych i sąd w marcu 2016 r. wydał wyrok nakazowy czyli zaoczny, uznając oskarżonych za winnych o popełnienia czyny  opisanego w art. 256 par. 1 k.k., od którego oskarżeni odwołali się. Sprawa trafiła przed normalny (kontradyktoryjny) sąd karny. Po wielu latach policyjnej i prokuratorskiej inwigilacji,  przesłuchań, wielokrotnego postępowania karno-sądowego przed sądami 1 instancji w Dąbrowie Górniczej i 2. instancji w Katowicach zostali oni skazani za czyny określone w art. 256 par. 1 k.k w związku z art. 12 k.k  tj. „publiczne propagowanie totalitarnego ustroju państwa”. Prawomocny wyrok w tej sprawie zapadł przed Sądem  Okręgowym  w Katowicach , w Wydziale VI Karno-Odwoławczym  29 września 2020 r., ogłoszony  13.X.2020 r.

Jak wspomniano prześladowania  komunistów nie są nowością w państwie burżuazyjnym rządzonym  przez reakcyjne partie polityczne, ale w Polsce nasiliły się one w 2015 r., kiedy Prawo i Sprawiedliwość ponownie doszło do władzy. Wtedy uchwalona została tzw. ustawa dekomunizacyjna, na podstawie której usunięto z nazw ulic i innych obiektów publicznych pozostałe jeszcze nazwiska komunistów, socjalistów i innych postępowych postaci z polskiej i międzynarodowej historii, usunięto także (a niektóre bestialsko zniszczono) 600 pomników i tablic pamiątkowych „gloryfikujących komunizm”, prześladowaniami objęto żyjących jeszcze  Dąbrowszczaków, walczących z faszyzmem w latach 1936-39 w Hiszpanii, zasłużonych także dla powstania i budowy Polski Ludowej. Nasilone represje dotknęły przede wszystkim czołowych działaczy KPP, o czym już wspomniano, a także grupę trockistów, w szczególności administratora Portalu „Władza Rad”.

Nowy minister sprawiedliwości i jednocześnie Prokurator Generalny  RP wdrożył daleko idące reformowanie systemu sądownictwa, dążąc do ograniczenia jego niezawisłości i podporządkowania go władzy polityczno-państwowej, co spotkało się z oporem środowiska sędziowskiego i szeroko rozumianej inteligencji  liberalno-demokratycznej. W 2018 r. na zorganizowaną przez Katedrę  Filozofii Kultury Uniwersytetu Szczecińskiego z okazji 100 rocznicy urodzin Karola Marksa wtargnął patrol policji, badając jakie były tematy i treści konferencji, co w jaskrawy sposób naruszało autonomię Uniwersytetu.

Najdłużej trwała walka reżimu z Komunistyczną Partią Polski. Początkowo sąd prowadził postępowanie w trybie nakazowym, a więc bez udziału oskarżonych. Oskarżeni działacze (jednocześnie czołowi przywódcy KPP) odwołali się od początkowego wyroku nakazowego z 31 marca 2016 r. i spowodowali skierowanie sprawy przed normalny sąd karny, a więc z możliwością zastosowania postępowania kontradyktoryjnego, w tym aktu oskarżenia, możliwości obrony oskarżonych, postępowania dowodowego i możliwości odwołania się do sądu apelacyjnego. Wbrew oczekiwaniu prokuratury postępowanie w 1. instancji przed sądem karnym w Dąbrowie Górniczej zakończyło się w styczniu 2019 r. całkowitym uniewinnieniem  oskarżonych. Z takim wyrokiem nie zgodził się  prokurator, który skierował apelację do Sądu Okręgowego w Katowicach, który wyrok uchylił , udzielił określonych wytycznych dowodowych i prawnych sprawa ponownie trafiła do sądu rejonowego w Dąbrowie Górniczej, a jej dalsze losy przedstawiono wyżej.

Podstawę prawną represji wobec komunistów stanowi art. 13 Konstytucji RP z 1997 r. , zakazujący istnienia i działania partii „odwołujących się do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu”. Wbrew oczywistym faktom historycznym dwie zbrodnicze ideologie i ustroje umieszczono w jednym szeregu ze szlachetną ideą, społecznym postępem i humanistycznym systemem komunistycznym (socjalistycznym). W następstwie w tym samym roku uchwalony został nowy kodeks karny, który w art. 256 wprowadził zakaz „publicznego propagowania ustrojów totalitarnych”. W 2010 r. prawicowi politycy pod rządami „liberalno-demokratycznej” Platformy Obywatelskiej i jej głównego szefa Donalda Tuska podjęli dalsze kroki przeciwko komunistom, mianowicie uchwalono nowelizację art. 256 kk, wprowadzając do niego par. 2, a wraz z nim karalność sprzedawania, nabywania,a nawet tylko posiadania przedmiotów lub druków (w tym książek), zawierających treści ”totalitarne” albo symbolikę faszystowską lub komunistyczną, który na wniosek posłów lewicy Trybunał Konstytucyjny orzekł o uznaniu par. 2 art. 256 za niezgodny z Konstytucją, co wyłączyło go ze stosowania. W następstwie oznaczało to, że art. 13 Konstytucji i art. 256 kk praktycznie były martwe, gdyż komuniści zarówno w swym Statucie jak i w postępowaniu sądowym dowodzili, że nie „odwołują się do totalitarnych metod i praktyk działania komunizmu”, ale do wielkiej i szlachetnej idei komunizmu.

Sytuacja ta trwała do 2015 r., kiedy na miejsce rządu „demokratycznych” antykomunistów z Platformy Obywatelskiej władzę przejąła skrajnie prawicowa antykomunistyczna partia Prawo i Sprawiedliwość na czele z Jarosławem Kaczyńskim, która podjęła dalsze drastyczne środki przeciwko pozostałościom ustroju socjalistycznego, które znalazły wyraz nie tylko w policyjnych, prokuratorskich i sądowych prześladowaniach liderów komunistycznych, także do zmiany ustawodawstwa karnego, które znalazło wyraz  w zmianie art. 256 kk, uchwalonej przez Sejm 13,VI,2019 r. Do tego czasu art. 256 miał następujące brzmienie:

Par. 1. Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny  totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Par. 2. Tej samej karze podlega, kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, nabywa, przechowuje, posiada, prezentuje, przewozi lub przesyła druk, nagrania lub inny przedmiot, zawierające treść określoną w par. 1 albo będące nośnikiem symboliki faszystowskiej, komunistycznej lub innej totalitarnej.

W świetle tych zmian, aby uznać, że doszło do przestępstwa nie wystarczy tylko „propagować” (a więc zgodnie z poglądami doktryny prawniczej  – upowszechniać, zachwalać, przekonywać do, zachęcać do wprowadzenia, podkreślając zalety i przemilczając wady) i to „publicznie” (a więc zwracając się do szerokiego, bliżej nieokreślonego kręgu osób, ale przedmiotem tego „publicznego propagowania” musi być „totalitarny ustrój państwa”. Sądy słusznie interpretowały ten przepis w ten sposób, że głoszenie poglądów komunistycznych nie jest równoznaczne z propagowaniem ustroju komunistycznego. Na tej podstawie zapadł  1 wyrok uniewinniający troje komunistów przed sądem 1. instancji w Dąbrowie Górniczej z 18 stycznia 2019 r.. Przypomnijmy także że w.w. par. 2 został zakwestionowany przez Trybunał Konstytucyjny z uwagi na niemożność dokładnego zdefiniowania symboliki, jaka miałaby być zabroniona. Chodziło także o brak ustawowej definicji totalitaryzmu jako kategorii nadzwyczaj nieostrej i zmiennej historycznie.

Wymienione luki w prawie wykorzystywali komuniści i inni podpadający pod w.w artykuły kk, zapisujący w Statucie i wyjaśniający na rozprawach, iż nie są propagatorami ustrojów totalitarnych, a wręcz przeciwnie, potępiają wszelkie praktyki totalitarne, znajdując je głównie nie w państwach realnego socjalizmu lecz w ustrojach faszystowskich.  Natomiast komuniści głoszą poglądy komunistyczne, szlachetne idee zmierzające do wprowadzenia ustroju sprawiedliwości społecznej i szczęścia ludzkości, a za poglądy nikt w państwie demokratycznym nie może odpowiadać karnie.

Oczywiście taka sytuacja prawno-polityczna była nie do tolerowania przez reakcyjną prawicę. W 2019 r. na fali nowych represji przeciwko komunistom i innym postępowym organizacjom wprowadzono dalsze zmiany w kodeksie karnym, penalizujące wyraźniej i ostrzej już nie tylko „totalitarny ustrój państwa”, ale szerzej komunizm, ideologię komunistyczną itd. W związku z tym art. 256 kk otrzymał nowe brzmienie oraz nową numerację:

Art. 256, par. 1 kk: Kto publicznie  propaguje nazistowski, komunistyczny, faszystowski lub inny totalitarny ustrój  państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Par. 1 a: Tej samej karze  podlega, kto publicznie propaguje ideologię nazistowską, komunistyczną, faszystowską lub ideologię nawołującą do użycia przemocy w celu wpływania na życie polityczne lub społeczne.

Par. 2. Tej samej karze podlega, kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, nabywa, zbywa, oferuje, przechowuje, posiada, prezentuje, przewozi lub przesyła druk, nagranie lub inny przedmiot, zawierające treść określoną w par. 1 lub 1 a albo będące nośnikiem symboliki nazistowskiej, komunistycznej, faszystowskiej lub innej totalitarnej, użytej w sposób służący propagowaniu treści określonej w par. 1 lub 1 a.

Z przytoczonych przepisów nowego art, 256 kk widać w par. 1 wyraźnie wymieniony komunizm (komunistyczny ustrój państwa), poprzednio totalitarny. Dodano wcześniej nieobecny par. 1 a, penalizujący także propagowanie samej ideologii komunistycznej. Prokuratura nie musi się  zastanawiać, czy oskarżony zachwalał rozwiązanie ustrojowe, które inkryminuje się mu jako „totalitarne”, czy tylko teoretyzował na temat ustroju socjalistycznego (komunistycznego). W świetle obecnego przepisu takie „teoretyzowanie” może skończyć się wyrokiem skazującym.

Dodatkowo ponownie uchwalono (wcześniej uchylony przez Trybunał Konstytucyjny) zakaz posługiwania się symboliką komunistyczną.

Poważne zmiany nastąpiły także w zakresie wymiaru kary za przestępstwa opisane w art. 256 kk. Dotychczasowa kara więzienia do 2 lat była ostateczna, sąd mógł i powinien w pierwszej kolejności wymierzyć kary grzywny lub ograniczenia wolności (np. prac społecznych). Obecnie jedyną karę, jaką może zasądzić, jest kara więzienia, wydłużona do lat 3. (Uwaga, tę część opracowano głównie o artykuł Filipa Stojanowskiego, Art. 256 – Antykomunistyczna histeria PIS podnosi rękę na prawa człowieka… Zob. 15. Podstawowe źródła i literatura).

 

  1. Glosa do uwarunkowań historycznych prześladowań komunistów

 

Kolejnym krokiem reżimu PiS na drodze prześladowań komunistów w Polsce było skierowanie 5 listopada 2020 r. przez Prokuratora Generalnego RP wniosku o delegalizację, a więc postawienie Komunistyczną Partie Polski poza systemem prawnym polskiego państwa. Jak już wspomniano, nie jest to nic nowego w praktyce ustrojowej państw burżuazyjnych. Komuniści byli zawsze przysłowiową „solą w oku” panującej burżuazji, a w szczególności jej najbardziej reakcyjnych nurtów. Komuna Paryska utopiona została w maju 1871 r. w morzu krwi, a ci którzy nie zostali zabici, musieli ratować się ucieczką za granicę.. Podobnie rozprawiła się burżuazja niemiecka z rewolucją listopadową w Niemczech w 1918 r., szczególnie w Berlinie, Bremie i Hamburgu, a na wiosnę  1919 r.  w Bawarii. Podobne akty terroru miały miejsce na Węgrzech na wiosnę 1919 r.

Przedwojenna Komunistyczna Robotnicza Partia Polski i jej kontynuatorka KPP od powstania była zdelegalizowana i działała w podziemiu, co nie przeszkadzało jej w rozwinięciu dużej aktywności społecznej, strajkowej, a nawet miała pod szyldem Proletariat Miast i Wsi znaczącą grupę posłów w Sejmie. Znacząco zmieniła się sytuacja polityczna pod koniec 2 wojny światowej, kiedy dzięki wyzwolenia Polski spod okupacji hitlerowskie przez Armię Radziecką i Ludowe Wojsko Polskie i ustanowieniu władzy ludu pracującego, którego formą ustrojową była Polska Ludowa. W jej powstaniu, demokratycznych przemianach a następnie budowie podstaw socjalizmu przewodnią rolę odegrała nowa partia komunistyczna PPR, później PZPR. Dzięki ich polityce suwerenem w państwie stał się lud pracujący miast i wsi. W ciągu 45 lat PRL Polska osiągnęła wysoki poziom gospodarczy, socjalny i kulturalny i liczyła się na arenie międzynarodowej jako pokojowe i suwerenne państwo, mające sprawiedliwe i zabezpieczone granice, Dwa pokolenia Polaków doświadczały życia w pokoju i w warunkach umiarkowanego dobrobytu. Zabezpieczony był byt społeczno-ekonomiczny ludzi pracy, kraj szybko się rozwijał, Polska była szanowana na arenie międzynarodowej.

Niestety wszystkie te osiągnięcia zostały zanegowane lub zmarnowane w konsekwencji kontrrewolucyjnego przewrotu w 1989 r. i zwycięstwa kontrrewolucyjnego przewrotu , obalenia Polski Ludowej i zwycięstwa nowych sił burżuazyjnych i ich zagranicznych mocodawców. Wraz z umocnieniem się nowego burżuazyjno-kapitalistycznego ustroju rozpoczął się  demontaż pozostałości socjalizmu, grabież wielkiego majątku narodowego, powstało ogromne bezrobocie, narastał wyzysk ludzi pracy, masowa stała się emigracja zarobkowa. Jednocześnie nowi kapitalistyczni władcy Polski systematycznie zafałszowują historię Polski Ludowej i socjalizmu, chcąc ukryć niesprawiedliwość społeczną, rosnący ucisk ludzi pracy, potęgujące się nierówności i wyzysk. Główne ostrze reżimu  politycznego skierowane jest przeciwko komunistom, a w szczególności Komunistycznej Partii Polski, która konsekwentnie broni interesów klasy robotniczej i pozostałych klas i warstw ludzi pracy. Walka klasowa w Polsce nadal trwa i nasila się.

Po upadku (politycznym samobójstwie)  schyłkowej Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej na jej XI zjeździe w styczniu 1990 r. wyłoniły się z niej dwie partie socjaldemokratyczne, jedna o proweniencji prawicowo-pezetperowskiej jako Socjaldemokracja Rzeczypospolitej Polskiej (SDRP), na czele z A. Kwaśniewskim, L. Millerem i J. Oleksym i druga o rodowodzie solidarnościowym. Dopiero na wiosnę 1990 r. na Górnym Śląsku, w Warszawie i w innych ośrodkach Polski zaczęły kształtować się grupy komunistów, które w lipcu 1990 r. ukonstytuowały się  na zjeździe założycielskim w nową samodzielną partię komunistyczną – Związek Komunistów Polskich „Proletariat”.

ZKP „Proletariat”w dokumentach programowych, Statucie, i rozwijającej się publicystyce dawał wyraz wierności podstawowym wartościom i zasadom marksistowskim, a więc dążenia do socjalizmu, komunizmu, nawiązywał do rodowodu ideowo-politycznego swych wielkich poprzedników z ostatnich więcej niż 100 lat i współpracy z innymi partiami komunistycznymi i robotniczymi w Europie i na świecie w myśl zasady „Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się!”

Kierownictwo Partii złożyło niezbędne dokumenty w Sądzie Rejestrowym Partii w Warszawie, który nie zgłosił zastrzeżeń i już w sierpniu 1990 r. ZKP „Proletariat” wpisany został jako legalna partia do Rejestru i bez żadnych przeszkód działał ideowo i politycznie w odradzającej się burżuazyjnej Polsce.

ZKP  nawiązał  bliskie kontakty polityczne  z innymi lewicowymi i postępowymi organizacjami, partiami, klasowymi związkami zawodowymi itp. Ówczesne środowisko lewicowe liczyło ok. 30 podmiotów, politycznie wiodącą partią była Socjaldemokracja RP. Lewica szybko zdobywała poparcie  i we wrześniu 1993 r. wygrała wybory parlamentarne, stworzyła koalicję z PSL i utworzyła nowy rząd „robotniczo-chłopski”, nazywany tak  w nawiązaniu do  głównych poprzedniczek: PZPR i ZSL. Były to jednak już nie tylko inne partie i inne czasy. SDRP była partią socjaldemokratyczną a nie komunistyczną, a PSL przeszedł na stronę bogatego  chłopstwa, nawiązując do powojennego mikołajczykowskiego PSL. Obie te partie wbrew nadziejom większości swego elektoratu wpisywały się w Plan Balcerowicza, a więc w konsekwentną likwidację pozostałości socjalizmu i budowę gospodarki kapitalistycznej. W kilka lat później wielkie zwycięstwo odniósł A. Kwaśniewski, który wybrany został na prezydenta RP i pełnił tę funkcję przez 2 kadencje.

W latach 90-tych ośrodki burżuazyjne, w tym partie nacjonalistyczne i faszyzujące np. Konfederacja Polski Niepodległej, grupy prawicowo-reakcyjnych posłów i senatorów podejmowały próby zdelegalizowania Związku Komunistów Polskich „Proletariat”,dowodząc, jakoby  jego cele, program a w szczególności działalność  były sprzeczne z demokratycznym ustrojem III RP i podejmowane były próby skierowania wniosku o delegalizację do Prokuratora Generalnego, zbierano także podpisy wśród prawicowych posłów i senatorów o skierowanie odpowiedniego wniosku do Trybunału Konstytucyjnego. W tym czasie ośrodki     burżuazyjne nie były wystarczająco silne, by akcja taka mogła skończyć się powodzeniem. Nadal trwały rządy lewicowe SLD i PSL, w rękach lewicy była także prezydentura państwa.

Sytuacja jednak zmieniła się na niekorzyść komunistów, gdy w trakcie przygotowywania nowej Konstytucji RP zwyciężył ostatecznie projekt uchwalony przez Zgromadzenie Narodowe w kwietniu 1997 r., następnie zatwierdzony przez referendum konstytucyjne, zawierający art. 13, stwierdzający, że  „zakazane jest  istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tym, których program lub działalność  zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa”. Jednocześnie przepis tego artykułu koresponduje ściśle z przepisem art. 11 Konstytucji, głoszący m.in. zasadę  „wolności tworzenia i działania partii politycznych” oraz, że „zrzeszają (…) obywateli polskich w celu wpływania metodami demokratycznymi na kształtowanie polityki państwa”. Był to dalszy krok na drodze ograniczania praw nie tylko komunistów, ale także całego polskiego świata pracy, którego interesy wyrażała partia komunistyczna. SDRP, SLD i ich główni liderzy, biorący czynny udział  w redakcji tych artykułów udowodnili, że interesy i cele burżuazji (nie tylko polskiej) są im bliższe niż interesy polskiego świata pracy. Dodatkowo ten kierunek polityki SDRP pogłębiły starania rządu polskiego o wstąpienie Polski do Paktu Północno-Atlantyckiego, co nastąpiło w marcu 1999 r.  W tej sytuacji ZKP „Proletariat” przewartościował krytycznie dotychczasowe sojusze polityczne  z SDRP i SLD, zrywając dotychczasową współpracę polityczną, utrzymując jednak kontakty z ideowo i politycznie bliskimi organizacjami, szczególnie związkami zawodowymi.

Od tego czasu  ponownie nastąpiły próby zdelegalizowania Związku Komunistów Polskich „Proletariat”, które ostatecznie zakończyły się  sukcesem w 2002 r. w oparciu o bardziej restrykcyjną nową ustawę o partiach politycznych i wykorzystując  różne „kruczki prawne”, m.in. rzekome niedokładności  rozliczeniowo-finansowe partii. Partia złożyła zażalenie do Sądu Wojewódzkiego w Warszawie, który jednak stanął po stronie skarżenia.

 

  1. Glosa do powstanie nowej Komunistycznej Partii Polski

 

Aktywiści zdelegalizowanej partii  zastanawiali się  nad sposobem wyjścia  z kryzysu  organizacyjno-politycznego. Pewna część dążyła do odwołania się do Trybunału  Praw Człowieka w Sztrasburgu, co jednak wymagało dużych środków finansowych i długiego okresu oczekiwania na rozpatrzenie skargi. Górę wziął pomysł założenia nowej partii, jednakże i tu dały o sobie znać różnice, tym razem ideowo-polityczne, które zakończyły się powstaniem dwóch partii:Polskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej, na czele z z Bogdanem Radomskim (będącą raczej lewicową partią socjaldemokratyczną) i Komunistyczna Partia Polski, na czele której stanął  młody towarzysz Marcin Adam, pełniący wcześniej funkcję organizatora „młodzieżówki” ZKP P, był także członkiem jego prezydium. Ta pierwsza miała swój główny ośrodek i kierownictwo w Warszawie, ale mimo że zebrała niezbędną liczbę podpisów osób wspierających jej powstanie i uzyskała wpis do Rejestru Partii, nie zdobyła szerszego poparcia i z czasem upadła. Rozwinęła się  natomiast druga partia Komunistyczna Partia Polski, mająca głównie bazę partyjną na Górnym Śląsku, w znacznej mierze zachowała dawny trzon kierowniczo-organizacyjny i stała się wiodącym nurtem komunistycznej działalności.

KPP odbudowała w znacznej części dawne struktury organizacyjne, nawiązała współpracę z innymi lewicowymi środowiskami,  pogłębiała i rozszerzała działalność  ideowo-polityczną, w szczególności jej zasługą było  systematyczne wydawanie miesięcznika „Brzask”, a także innych materiałów, ulotek, np. na 1 Maja. Wielką zaletą jej było, że jej kierownicze szeregi zasili młodzi aktywiści, zdobywający pierwsze doświadczenia w młodzieżówce ZKP”Proletariat”. Niektórzy studiowali na  wyższych  uczelniach i wykorzystywali czas studiów nie tylko do zgłębiania wiedzy  o fachowych dyscyplinach, także  samodzielnie  i w gronie  sprzyjających im pracowników naukowych  studiowali prace z naukowego socjalizmu, jego dziejów w Polsce i za granicą.  Niektórzy wyjeżdżali na studia zagraniczne, inni podejmowali czasowo pracę, najczęściej „na czarno”, gdzie wchodzili  w szeregi zachodnio-europejskiego  ruchu robotniczego i komunistycznego, studiowali jego doświadczenia a niektóre jego cenniejsze  wartości i formy przenosili na grunt odrodzonej Komunistycznej Partii Polski. W ten sposób w nowych okolicznościach nawiązywano do doświadczeń rewolucyjnego polskiego ruchu socjalistycznego z 2. poł. XIX w. , w szczególności L. Waryńskiego,  Bolesława Malinowskiego, Róży Luksemburg,  Juliana Marchlewskiego, Feliksa Dzierżyńskiego, a później także Edwarda Gierka, francuskich i belgijskich komunistów.

Oczywiście nie mogło się to podobać umacniającej się polskiej burżuazji i jej zagranicznych mocodawców, które ponownie podejmowały próby  delegalizacji KPP zaraz po jej powstaniu, ze względu jednak na ówczesne ideowo-polityczne rozbicie partii i obozu burżuazyjnego, a także w dalszym ciągu silne wpływy Lewicy, próby te pozostawały bez powodzenia. Sytuacja zmieniła się zasadniczo, gdy w latach 2005-2007 zwycięstwo w wyborach parlamentarnych i prezydenckich uzyskał blok reakcyjno-klerykalny na czele z Prawem i Sprawiedliwością (PiS), co skutkowało nie tylko utworzeniem rządu, ale także zwycięstwem  w wyborach na prezydenta RP, którym został Lech Kaczyński. Wtedy obóz ten przystąpił do zmasowanego ataku na KPP, którą od delegalizacji uratował w 2007 r. upadek rządu premiera Jarosława Kaczyńskiego.

Następne dwie kadencje rządów tzw. liberałów pod kierunkiem premiera D. Tuska nie były bezpośrednim zagrożeniem dla KPP, gdyż nowy rząd wszczął intensywne działania zmierzające do wstąpienia do Unii Europejskiej i w opinii wiodących kręgów zchodnio-europejskiej burżuazji  chciał uchodzić za tolerancyjnego Europejczyka, dla którego komuniści nie byli bezpośrednim zagrożeniem. Zdecydowany atak nastąpił po roku 2014-2016, kiedy odbyły się wybory do samorządów lokalnych, na prezydenta, parlamentarne i do Parlamentu Europejskiego, zakończone spektakularnymi zwycięstwami partii Prawa i Sprawiedliwości i i jej politycznych sojuszników.  Od tego czasu siły reakcyjnej prawicy, popierane przez Kościół katolicki i ośrodki burżuazyjne  za granicą, przystąpiły do frontalnego ataku na komunistów, głównie przez policyjno-prokuratorskie i sądowe prześladowanie  przywódców KPP na podstawie art. 256 kk., co przedstawiono wcześniej.

Te wcześniejsze restrykcje skierowane były  przeciwko poszczególnym liderom KPP, których aparat represyjny uznał za szczególnie niebezpiecznych dla reżimu. Wydawało się, że łatwo spacyfikuje ich opór, ale zanim zostali ostatecznie skazani prawomocnymi wyrokami musiało upłynąć 7 lat, po czym nastąpił frontalny atak  na całą partie komunistyczną, przy czym reakcji nie chodzi tylko o samą KPP, ale jest to także pośredni atak  przeciwko innym partiom i organizacjom, które  chciałyby w swej działalności nawiązać do szlachetnych idei socjalizmu. Jest to także groźne  dla dalszych losów nie tylko KPP, ale  dla całego porządku demokratycznego w Polsce, gdyż zdelegalizowanie partii komunistycznej pozbawi olbrzymie rzesze  wyborców możliwości wyboru alternatywy ideowo-politycznej dla klasy robotniczej i i innych ludzi pracy.  Jest to jednocześnie  atak na prawa i wolności obywatelskie w całej Europie, gdyż międzynarodowa burżuazja dąży do osiągnięcia sukcesu politycznego poprze delegalizację KPP jako początek podobnych kroków w innych państwach europejskich i przekształcenia Unii Europejskiej w  kontynentalny ośrodek rekcji i umocnienia ustroju burżuazyjnego.

 

  1. Glosa do Wniosku Prokuratora Generalnego RP o delegalizację KPP
  2. listopada 2020 r. Zbigniew Ziobro – Prokurator Generalny RP (i jednocześnie Minister Sprawiedliwości) na podstawie art. 192 ust. 1 w związku z art. 188 pkt 4 Konstytucji RP przesłał do Trybunału Konstytucyjnego wniosek  (cyt. dalej jako Wniosek, Dokument)

„o stwierdzenie niezgodności:

1)  celów wpisanej do ewidencji partii politycznych pod numerem EwP 152 partii politycznej Komunistyczna Partia Polski, tak określonych w preambule, art. 57 ust. 1 i 2 „Statutu Komunistycznej Partii Polski, Dąbrowa Górnicza, lipiec 2002” oraz „Programie Komunistycznej Partii Polski uchwalonym na IV Zjeździe, Dąbrowa Górnicza, grudzień 2015”, jak i wynikających z programowej działalności tej partii politycznej, z art. 13 w zw. z art. 11 ust. 1 zd. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – z powodu odwoływania się w programowych celach do totalitarnych metod i praktyk działania komunizmu oraz założenia stosowania przemocy w celu zdobycia władzy i wpływu na politykę państwa;

2)  działalności partii politycznej Komunistyczna Partia Polski, przejawiającej się  w odwoływaniu się w programowych publikacjach, wypowiedziach i innego rodzaju formach aktywności politycznej do totalitarnych metod i praktyk działania komunizmu oraz prezentowania założenia stosowania przemocy w celu zdobycia władzy i wpływu na politykę, z art. 13 w zw. z art. 11 ust. 1 zd.. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.”

W obszernym uzasadnieniu na ponad 80 stronach w formacie A4 Prokurator Generalny stwierdził, że kwestia ma bezprecedensowy charakter i sprawa ta staje pierwszy raz jako przedmiot skierowany do Trybunału Konstytucyjnego, stwierdził także, że „problematyka kontroli konstytucyjności celów i działalności partii politycznych w Polsce należy do zagadnie niszowych” i że w „dotychczasowej praktyce funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego nigdy nie zapadł wyrok stwierdzający  niezgodność celów lub działalności partii politycznej z Konstytucją” (s. 2 Dokumentu).

Przewodniczący KPP Krzysztof Szwej jak i czołowi działacze Komunistycznej Partii Polski wielokrotnie potwierdzali w dokumentach statutowych, programowych jak i w oświadczeniach składanych przed Sądem Rejestrowym Partii Politycznych  w Warszawie, że „KPP stoi na gruncie Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej i nie zamierza uciekać się  do stosowania przemocy w jej działalności”, co zostało uznane przez Sąd Rejestrowy, który zarejestrował KPP w 2002 r. jako legalnie działającą partię w Polsce. Jednocześnie w dalszej  działalności politycznej i propagandowej KPP nie znaleziono żadnego dowodu w postaci działalności lub stwierdzenia potwierdzających tego rodzaju działalność lub propagowanie totalitarnego ustroju państwa. Po dojściu  w latach 2005-2007 i w latach 2015 –  do władzy Prawa i Sprawiedliwości zmieniono jednak prawo penalizujące działalność KPP, o czym wspomniano wcześniej. Nie tylko zastosowano rozszerzającą wykładnię przepisów art. 256 kk. ale także wprowadzono dalsze przepisy penalizujące nie tylko samą działalność, ale także  ideologię marksistowsko-leninowską, naukowy socjalizm, symbole komunistyczne, nazwiska i portrety klasyków marksizmu-leninizmu i historycznych przywódców polskiego i międzynarodowego ruchu komunistycznego, co umożliwiło władzom ściganie, postawienie przed sądem i ukaranie przywódców KPP nie tyle za własną działalność co za historię polskiego i międzynarodowego ruchu komunistycznego,  doktrynę marksizmu-leninizmu i naukowego socjalizmu, uznane przez reżim za „zbrodnicze”, co znalazło potwierdzenie w nowej redakcji art. 256 kk.

Znalazło to potwierdzenie  w uzasadnieniu Prokuratora Generalnego wniosku o delegalizację KPP, który stwierdził, że biorąc pod uwagę literalną wykładnię art. 13 Konstytucji jak i poglądy nauki  prawa karnego, trzeba brać pod uwagę całą działalność partii, jej historię, nie tylko w kraju, także pokrewnych w międzynarodowym ruchu komunistycznym, także ich miejsce i rolę w konfrontacji z innymi międzynarodowymi systemami wartości, demokratycznej cywilizacji, respektowania praw człowieka i obywatela. W związku z tym, jak dowodzi wnioskodawca „rzeczywiste cele Komunistycznej Partii Polski (…) spełniają przesłanki wymagane dla stwierdzenia niezgodności celów partii politycznej z Konstytucją RP (…). Propagowana przez KPP docelowa wizja państwa narusza Konstytucję RP, sposób funkcjonowania wynikający z jej programu narusza obowiązujący  porządek prawny, a ponadto jednym z celów partii jest propagowanie totalitarnych metod i praktyk działania komunizmu przez aprobatę byłych i obecnych totalitaryzmów komunistycznych” (s. 10 Dokumentu).

Prokurator Generalny oskarża nie tylko działaczy KPP ale całą Komunistyczną Partię Polski dowodząc, że  cele i działalność KPP dowodzą niezgodności z ustawą zasadniczą, w szczególności z art. 13, gdyż „Partia ta bowiem odwołuje się  w swoim programie do totalitarnych metod i praktyk działania komunizmu i dopuszcza stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy i wpływu na politykę państwa” (s. 12 Dokumentu). Jest to twierdzenie nieprawdziwe i wprowadzające w błąd opinię publiczną. W żadnym dokumencie programowym nie znajdziemy „odwołania się do totalitarnych metod i praktyk działania komunizmu”. Więcej, komuniści potępiają takie działania i stoją na gruncie najszerszej demokracji, demokracji ludowej. Ważną  cechą porządku konstytucyjnego jest działalność partii w oparciu o „metody demokratyczne” (art. 11 Konstytucji RP), co oznacza „konieczność współpracy  z suwerenem”  (s. 13 Dokumentu), a więc uczestniczenia w mechanizmie wyborczym, wpływania na kształt polityki państwa poprzez działalność parlamentarną oraz wykorzystanie różnych form partycypacji społecznej. Cele partii formułowane są w płaszczyźnie ideologicznej i programowej i partia zmierza do ubiegania się o władzę i ewentualnie jej zdobycie. Oczywiście dotyczy to także Komunistycznej Partii Polski (s. 13 Dokumentu). KPP dawała niejednokrotnie liczne dowody uczestniczenia w kolejnych wyborach lokalnych, do parlamentu, na prezydenta RP i do parlamentu europejskiego. Najczęściej uczestniczyła ona  w mechanizmie wyborczym poprzez udział w koalicjach lewicowych podmiotów, wystawiając własnych kandydatów lub popierając koalicjantów. Uczestnictwo w wyborach było okazją do prezentowania własnych tez programowych. A więc i w tym przypadku spełniała ona warunek konstytucyjny, co znajduje potwierdzenie  w sprawozdaniach z działalności w poszczególnych okresach.

 

  1. Glosa do aspektów ideologicznych  delegalizacji KPP

W doktrynie kwestia „odwoływania się do totalitarnych metod i praktyk działania komunizmu” jest różnie interpretowana. Chodzi głównie  o jego publiczne prezentowanie z zamiarem przekonania  do niego, czyli komunistycznego ustroju państwa, przy czym  występują tu duże rozbieżności, czy odnosi się  to do wszystkich państw „komunistycznych”, czy też poszczególnych, a także ich różnych sekwencji historyczno-czasowych. Prokurator Generalny stoi na stanowisku, że „za niekonstytucyjną mogłaby zostać uznane przez Trybunał Konstytucyjny tylko taka partia komunistyczna, która nawiązuje do praktyki funkcjonowania państwa stalinowskiego (lub interpretując szerzej) wszystkie państwa realnego socjalizmu.  I dalej: „wszystkie państwa realnego  socjalizmu były w mniejszym lub większym stopniu totalitarne, a to z powodu braku wyraźnej i oficjalnej cezury między ideologia i organizacją państwa stalinowskiego i „poststalinowskiego” ” .(Dokument, s. 18). Jest to twierdzenie nieuzasadnione przez fakty historyczne, dowodzi ono nieuprawnionej i błędnej nadinterpretacji ustrojów socjalistycznych jako opatrzonych „totalitaryzmem”od swego zarania aż do upadku, a także tym epitetem określa się istniejące państwa socjalistyczne. Totalitaryzm był określeniem na oznaczenie państw faszystowskich i nie miał on nic wspólnego z państwami socjalistycznymi. Dopiero w czasach „zimnej wojny” ośrodki burżuazyjno-polityczne postawiły faszyzm, nazizm i komunizmu w na jednej płaszczyźnie, fałszując historię XX w. Teza ta jest nie tylko sprzeczna z faktami historycznymi, obecnie jest ona wykorzystana przez Prokuratora Generalnego do fałszywych oskarżeń pod adresem komunistów i całej Komunistycznej Partii Polski.

Ważne miejsce w arsenale „dowodów’  przytoczonych w Dokumencie dla kwalifikacji programu jak i działalności KPP jako partii naruszającej porządek określony w art. 13 i 11 Konstytucji  zajmuje „ideologia komunistyczna”. Ponieważ Prokurator Generalny nie może znaleźć dowodów w oficjalnych dokumentach KPP, a więc w Statucie i Programie Partii, ucieka się do ideologii komunistycznej, która jest kategorią bardzo zmienną historycznie, poczynając od socjalizmu (komunizmu) utopijnego, socjalizmu (komunizmu) naukowego od czasów Marksa i Engelsa („Manifest Komunistyczny” -1848 r.), leninizm w Rosji, ale także trockizm, stalinizm i inne ideowo-teoretyczne mutacje realnego socjalizmu w ZSRR i KDLach w drugiej poł. XX w. Nie wyczerpuje to złożoności doktrynalnej współczesnego naukowego socjalizmu w ub. wieku, np. luksemburgizmu, maoizmu i teorii Denga (dengizmu) a obecnie myśl Xi Jinpinga w Chinach, Juche w KRLD, teorii Fidela Castro na Kubie, Che Guevary w Ameryce Południowej, licznych kierunków ideologii komunistycznej rozwijanych w tzw. krajach 3. świata, jak np. w Afryce, Indiach, a także bliżej Polski w Europie, np. titoizm w Jugosławii, hodżyzm w Albanii czy pewne odrębności ideowo-polityczne w innych europejskich krajach demokracji ludowej.

We współczesnej epoce globalizacji mimo upadku Związku Radzieckiego i KDLów w  Europie mamy do czynienia z przejęciem i kontynuacją licznych instytucji i mechanizmów ekonomicznych a przede wszystkim socjalnych z państw socjalistycznych przez państwa kapitalistyczne, np. liczne elementy planowania gospodarczego nie tylko w skali przedsiębiorstw i korporacji, także gałęziowej i państwowej. Państwa kapitalistyczne pod naciskiem własnych klas pracujących, strajków, organizowanych nie tylko przez klasowe związki zawodowe, partie komunistyczne, także przez bardziej radykalne kręgi socjaldemokracji wywalczyły znaczącą poprawę pozycji socjalno-ekonomicznej, szczególnie w Europie zachodniej, częściowo także w USA, co było pewnym ustępstwem ze strony wielkiego kapitału, obawiającego się wybuchu antykapitalistycznej rewolucji. Dotyczyło to także ubezpieczeń społecznych, ustawodawstwa socjalnego, ochrony środowiska, klimatu itd., co jest przedmiotem troski nie tylko rządów narodowo-państwowych, także organizacji międzynarodowych, w tym Organizacji Narodów Zjednoczonych. Działalność tych organizacji, jakże pożądana, pozostaje ciągle niedostateczna w obliczu potężnych i rosnących dynamicznie olbrzymich potrzeb  krajów rozwijających się i ich miliardowych nędzarskich społeczeństw, które ze względu na historyczne opóźnienia rozwojowe nie są w stanie zaspokoić minimalnych potrzeb życiowych a nawet egzystencjalnych swych obywateli.

We współczesnym świecie mamy do czynienia z wielkim rozwojem Ideologii marksistowskiej, która objęła nie tylko najbardziej rozwinięte państwa, ale także zapuściła głęboko  korzenie i jest pilnie studiowana w krajach rozwijających się. Jest to wynikiem tego, że współczesny świat stoi w obliczu wielkich nierówności, niedorozwoju, niesprawiedliwości społecznej, dzielących świat na przemysłowa i postprzemysłową Północ i nierozwiniętą lub z trudem rozwijające się Południe. Dają o sobie znać także głębokie nierówności między Zachodem i Wschodem globu. Są to głębokie sprzeczności nie tylko kontynentalno-geograficzne, są ona konsekwencją wcześniejszej epoki kolonialnej i nieskrepowanego i bezwzględnego wyzysku ludów Afryki, Azji południowo-wschodniej a wcześniej także Ameryki łacińskiej. Obecnie te nierównoprawne relacje są w dalszym ciągu kontynuowane w konsekwencji neokolonializmu i nierównoprawnych stosunków między bogatymi państwami kapitalistycznymi a biednymi i wyzyskiwanymi krajami tzw. 3. świata. Turbokapitalizm wykorzystuje swą przewagę militarną, gospodarczą, finansową i informacyjno-komunikacyjną dla utrzymania zależności, wykorzystania ich bogactw naturalnych i pogłębienia wyzysku uciśnionych narodów. Nieustannie ucieka się do agresywnych wojen i stosuje terror militarny w stosunku do całych narodów np. w Korei, Wietnamie, na Bliskim Wchodzie, Iraku, Libii, Syrii, a ostatnio  przez 20 lat w Afganistanie. Zrozumiałe jest, że poszukują one sposobów wyswobodzenia się spod tego ucisku i sięgają m.in. do egalitarnej doktryny socjalizmu, wcześniej nawiązywały przyjazne relacje ze Związkiem Radzieckim i krajami demokracji ludowej i czerpały z nich pomoc materialną oraz postępowe idee i rozwiązania praktyczne, umożliwiające im wyzwolenie się spod neokolonialnej zależności i szybszy rozwój gospodarczy. Obecnie wielkim przykładem dla nich jest Chińska Republika Ludowa, budująca socjalizm z chińską specyfiką,  osiągająca wielkie sukcesy w przezwyciężaniu własnych historycznych opóźnień w rozwoju gospodarczym i społecznym, który w ciągu historycznie krótkiego okresu wysunął Chiny na czołowe miejsce w świecie.

  1. Glosa do oceny Chińskiej Republiki Ludowej

W uzasadnieniu Wniosku Prokuratora Generalnego często wskazuje się na praktykę ustrojową Chińskiej Republiki Ludowej jako zawierającej znamiona „ustroju totalitarnego”, szczególnie w okresie rządów Mao Zedonga, który w szczególności  był odpowiedzialny „za zbrodnie tzw. „rewolucji kulturalnej” ”, (np. s. 74 Dokumentu). Chiny co prawda zmieniły politykę po śmierci Mao Zedonga, ale nadal rządzone są przez Komunistyczną Partię Chin, zatem nadal  są komunistyczne i totalitarne, nie mówiąc o Koreańskiej Republice Ludowo-Demokratycznej, co do której od jej powstania w 1948 r. do czasów współczesnych Dokument (s.74) nie pozostawia wątpliwości co do jej „zbrodniczego reżimu”. Przypatrzmy się bliżej tej kwestii. ChRL stała się po upadku ZSRR głównym celem ośrodków kapitalistycznych i imperialistycznych jako nie tylko konkurent gospodarczy i handlowy, ale także jako główny przeciwnik i wróg klasowo-polityczny, który nie zrezygnował ze szlachetnych wartości i celów komunistycznej ideologii i doktryny naukowego socjalizmu, które przekształcone w realny program społeczno-gospodarczy jako socjalistyczna gospodarka rynkowa” przyniosły narodowi chińskiemu olbrzymi postęp społeczno-polityczny i zapewniają mu perspektywę dalszego pomyślnego rozwoju. Przykład Chińskiej Republiki Ludowej jest wielką nadzieją  dla biedniejszej części ludów planety, że można nie tylko wybić się na niepodległość, ale także wyzwolić się spod neokolonialnej zależności i wyzysku, wykorzystując racjonalnie własne naturalne zasoby i korzystając z pomocy i przykładu innych krajów socjalistycznych, w tym przede wszystkim z Chińskiej Republiki Ludowej. Doświadczenie ostatnich więcej niż 40 lat dowodzi, że można się nie tylko wyzwolić, ale także przyspieszyć rozwój swego narodu, co potwierdza historia krajów socjalistycznych, głównie Chin, KRLD, Socjalistycznego Wietnamu, bohaterskiej Kuby.

Współczesny świat stoi w obliczu nie tylko  wielkich nierówności, także olbrzymich sprzeczności klasowych, które rodzą po stronie narodów uciśnionych potrzebę ich przezwyciężenia. Nie wystarczą tu dotychczasowe instytucje pomocowe lokalne jak i międzynarodowe, na dłuższą skalę nie pomoże trumpowska budowa nowych murów na granicach USA i Meksyku, podobnie murów i zasieków na granicach Unii Europejskiej, tym bardziej, że większość zewnętrznych  granic unijnych ma charakter morski lub oceaniczny. Unia Europejska, USA i inne bardziej zamożne państwa muszą znaleźć sposoby ograniczenia  a  w perspektywie likwidacji istniejących wielkich nierówności i zagrożeń dla planety. Znajdują się one w możliwościach radykalnego ograniczenia budżetów wojskowych. Gdyby przynajmniej w połowie zmniejszono wydatki na zbrojenia znalazłyby się pieniądze na rozwiązanie palących problemów krajów 3. świata.  Żeby zrealizować takie marzenie nie wystarczą narzekania i prośby. Kapitalizm jest ustrojem opartym na wyzysku i nierówności, co potwierdza jego wielowiekowa historia. Dążąc do zysku siły burżuazyjno-kapitalistyczne uciekały się do najbardziej okrutnych praktyk, łącznie z wojnami i ludobójstwem, o czym świadczy XX wiek, i jego dwie wojny światowe. O dziwo nic na ten temat nie wypowiada się  Prokurator Generalny w w/w Dokumencie, można więc domniemywać, że je w całej rozciągłości akceptuje i popiera.

Jedyna szansa przezwyciężenia tych sprzeczności znajduje się w socjalistycznej rewolucji,  obaleniu kapitalizmu i wejściu ludzkości na drogę proletariackiej demokracji i budowy socjalizmu a w perspektywie komunizmu. Nie oznacza to,że rewolucja musi mieć charakter krwawy, przemocowy, może odbywać się w formach pokojowych, o czym świadczą przykłady historyczne, w szczególności w Czechosłowacji po 2. wojnie światowej, wcześniej w Hiszpanii w 1936 r., w Chile w 1972/73 r.  Od czasu, gdy idea socjalizmu wyszła ze stadium szlachetnego marzenia w formie utopijnego socjalizmu i dzięki Marksowi i Engelsowi przekształciła się w naukę czyli naukowy socjalizm, wskazując jednocześnie na proletariat jako rosnącą klasę społeczną, która może obalić kapitalizm i na którym ciąży epokowy obowiązek walki z kapitalizmem, jego rewolucyjne obalenie i budowa socjalizmu. Od czasu Komuny Paryskiej w 1871 r. , a przede wszystkim  Rewolucji Październikowej w Rosji w 1917 r. i powstania Związku Radzieckiego i krajów demokracji ludowej w XX w. świat wkroczył w epokę przechodzenia ludzkości od kapitalizmu do socjalizmu. Obecnie na czele postępowych sił walczących z kapitalizmem i imperializmem stoi Chińska Republika Ludowa, która jest nie tylko nadzieją, ale także dobitnym potwierdzeniem zwycięskiej walki chińskiego ludu o demokrację, przezwyciężenie pozostałości feudalizmu, budowy podstaw socjalizmu, a w perspektywie komunizmu. ChRL nie jest skażona żadnym totalitaryzmem, jest państwem demokracji ludowej, prowadzącym pokojową politykę na arenie międzynarodowej.

Z powodów różnych przyczyn obiektywnych i subiektywnych , wewnętrznych i międzynarodowych proces przechodzenia świata od kapitalizmu do socjalizmu uległ pewnemu zahamowaniu w rezultacie upadku ZSRR i KDLów w Europie w latach 90tych ub.w., ale kontrrewolucja nie była w stanie obalić socjalizmu w Chińskiej Republice Ludowej, KRLD, Wietnamie, Laosie i Kambodży, a także na bohaterskiej Kubie na kontynencie amerykańskim. Chińska Republika Ludowa dzięki nowej teorii „socjalistycznej gospodarki rynkowej”, której pewne elementy występowały w innych krajach socjalistycznych, ale pogłębiona teoretycznie przez chińskiego przywódcę i teoretyka Deng Xiaopinga, przyczyniła się do przyspieszenia rozwoju gospodarczego Chin i rozwiązania licznych palących problemów socjalnych wielkiego narodu chińskiego. Jest ona z uwagą obserwowana a nawet pewne jej elementy są wdrażane przez zorientowane prosocjalistycznie państwa rozwijające się w Ameryce płd. (np. Wenezuela, Nikaragua, Peru), także w Afryce, np. Tanzania, w Azji, np. Nepal. A więc po czasowym osłabieniu teorii i praktyki naukowego socjalizmu w formule bolszewików, KPZR, ZSRR i europejskich KDLów sprawa socjalizmu jako teorii klasowych przemian społecznych i programu budowy socjalizmu na miarę wyzwań i potrzeb XXI wieku wyrasta ponownie za sprawą osiągnięć  Komunistycznej Partii Chin i Chińskiej Republiki Ludowej jako szczególnie atrakcyjny model rozwojowy dla biedniejszej części planety, stanowiącej zdecydowaną większość jej ludności.

Ten krótki zarys rozwoju nowoczesnego socjalizmu, jego różnorodności i mnogości kierunków, a także ich wpływu na przemiany społeczne nie tylko w krajach socjalistycznych, także kapitalistycznych, przede wszystkim jednak w tzw. krajach 3. świata wskazuje na błędy w rozumowaniu  autora (autorów) omawianego Dokumentu, który sprowadza ideologię komunistyczną do skostniałej doktryny, sztywnej doktrynalnie, zamkniętej na trendy rozwojowe świata w ostatnich ponad 170 latach. Marksizm, w szczególności marksizm-leninizm miał być, zdaniem Prokuratora Generalnego, „skatechizowanym  zbiorem  niezmiennych formuł”, teorią niespójną, „mglistą”, dogmatyczną, a więc nietwórczą, co powodowało , że jej treści  „nadawały się (…) do usprawiedliwienia dowolnej polityki państwa we wszystkich zmiennych jej fazach” (s.19 Dokumentu). Nic bardziej błędnego, jest to rozumowanie odsłaniające głębokie luki w znajomości głównych trendów rozwojowych współczesnego świata i jako takie wkrótce znajdzie się  na naukowym śmietniku historii.

 

  1. Glosa do „zbrodniczej  działalności KPP”

Prokurator Generalny wyciąga wniosek, że ponieważ  w Statucie KPP deklaruje się marksizm-leninizm  jako swą ideologię, zatem musi ona nosić w.w. cechę. Dokument nie analizuje kwestii historycznej złożoności i różnorodności epoki i jej poszczególnych etapów, roli czynników wewnętrznych i zewnętrznych na ostrość lub łagodność sprzeczności i walki klasowej w poszczególnych okresach i na różnych obszarach i kontynentach, o zróżnicowanej historii, kulturze a nawet cywilizacji, gdzie miały miejsce rewolucje i powstały państwa socjalistyczne. Dla niego socjalizm łączy się tylko ze „zbrodniami” a ideologia komunistyczna była i jest nie tylko „zbrodnicza”, ale nie miała prawa wystąpić. Mógłby się powołać na prof. Z.Brzezińskiego, który w licznych swych pracach dawał wyraz takiemu poglądowi, ale, jak dalej dowodził Brzeziński, na szczęście świat (kapitalistyczny) po 1991 r. wrócił w swe prawdziwe i sprawdzone koleiny, co także naukowo potwierdził inny amerykański apologeta kapitalizmu F. Fukuyama w swej pracy „Koniec historii”, a więc, że  kapitalizm jest redivivus a na jego czele łaskawie panują Stany Zjednoczone.

Jak dowodzi historia ostatniego 30lecia Stanom wystarczyło sił na to panowanie tylko przez 20 lat, W 2008-2010  gospodarka USA wpadła w potężny kryzys nie tylko finansowy, także gospodarczy a obecnie toczona jest przez kryzys  po pandemii  covid 19, Stany są potężnie zadłużone, według nieoficjalnych danych zadłużenie obejmujące wszystkie rodzaje zadłużenia sięga 200 bln dol., spada produkcja, rośnie bezrobocie, coraz bardziej chwieje się dolar, wojska amerykańskie musiały wycofać się z Afganistanu, wcześniej z Iraku, żaden z deklarowanych wcześniej celów wojennych nie został osiągnięty. Na obie te operacje wojskowe podatnicy amerykańscy musieli wydać 4.26 bln dol. Ameryka stoi w obliczu bankructwa nie tylko gospodarczego, także ideowego i politycznego jako jedyny lider świata. Świat stał się wielobiegunowy, w szczególności w kontekście Chin i Unii Europejskiej. Na arenę dziejową dzięki wielkiemu rozwojowi i potędze Chińskiej Republiki Ludowej wraca ponownie  kwestia socjalizmu, niezależnie od tego czy to się podoba, czy nie Prokuratorowi Generalnemu RP.

Na marginesie tego dodajmy,  że Wnioskodawca w uzasadnieniu twierdzenia o „zbrodniczości komunizmu”, szczególnie w Polsce, często powołuje się na autorytety naukowe. np. L.Kołakowskiego- znanego w latach 50/60 XX w. apologetę marksizmu-leninizmu a później renegata marksizmu i naukowego socjalizmu i dogmatycznych prawników, np. M.Bartoszewicza, który m.in. twierdzi,że „wszystkie państwa realnego socjalizmu były w mniejszym lub  większym stopniu totalitarne, a to z powodu braku wyraźnej  i oficjalnej cezury między ideologią i organizacją państwa stalinowskiego i „poststalinowskiego” (s. 18 Dokumentu). Gdzie i w czym dostrzega on „totalitaryzm” w okresie rządów W.Gomułki w latach 1956-70, czy szczególnie E.Gierka (1971-80), może kiedyś wyeksplikuje, ale wydaje się, że temu „wybitnemu znawcy” historii realnego socjalizmu wszystko się kojarzy z jednym (jak w pewnej anegdocie o rekrucie w wojsku).

W Statucie KPP w jego pierwszym zdaniu  stwierdza się, że „Komunistyczna Partia Polski jest partią marksistowsko-leninowską, nawiązującą do najlepszych patriotycznych  i internacjonalistycznych  tradycji polskiego ruchu robotniczego”. Prokurator Generalny ma na ten temat inne zdanie. I nie uważa,że najlepsze tradycje  polskiego ruchu robotniczego związane być mogły  z ideologią marksistowsko-leninowska, gdyż „ideologicznym inspiratorem programu i funkcjonowania KPP jest Włodzimierz Lenin i jego politologiczna wizja państwa. Tymczasem fundamentem tworzonego przez Lenina ustroju  był terror i przemoc” (s. 25 Dokumentu). W uzasadnieniu Prokurator Generalny  powołuje się na wątpliwej wiarygodności autorytety  naukowe, które jednostronnie i nieobiektywnie interpretują kwestie rewolucyjnego terroru, nie biorąc pod uwagę, że  „czerwony terror” był następstwem  wcześniejszego „białego terroru”. Październikowy przewrót w Piotrogrodzie dokonany został przez bolszewików praktycznie bez rozlewu krwi, nowy rząd pod kierunkiem Lenina ogłosił powstanie nowej socjalistycznej władzy, (która w 1918 r. przybrała oficjalną nazwę Rosyjskiej Federacyjnej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej) z  rządem komisarzy ludowych.

Cieszył się on poparciem robotników i chłopów a także zrewoltowanych żołnierzy, zorganizowanych w rady delegatów robotniczych, chłopskich i żołnierskich. Rząd Lenina rozpoczął od wydania pierwszych dekretów o pokoju i o ziemi, które przyniosły nowej władzy wielkie i masowe poparcie społeczne, ale nie carskim generałom, wielkiej burżuazji i obszarnikom i ich zagranicznym sojusznikom, którzy natychmiast odpowiedzieli kontrrewolucją, wojną domową i otwartym terrorem przeciwko nowej władzy ludowej. Jak wiadomo wojna ta trwała blisko 3 lata, kontrrewolucję wspierały  wojska interwencyjne 14 obcych państw, które uciekały się do najbardziej barbarzyńskich aktów wojny i terroru wobec „czerwonych” i wspomagających ich sił ludowych. W Rosji toczyła się walka na śmierć i życie. Wojska carskich generałów prowadziły nieustanną wojnę  przeciwko legalnemu rządowi radzieckiemu, nawoływały do powstań i masowo szerzyły „biały terror”, o którym Prokurator Generalny milczy. Ofiarą tego terroru padło wielu ofiarnych bojowników rewolucji, w tym sam Lenin, śmiertelnie  raniony, który szybko zmarł.

Biały terror był udziałem nie tylko reakcyjnych sił w Rosji radzieckiej, także w Polsce po wojnie  do bestialskich aktów terroru wobec legalnej władzy Rządu Jedności Narodowej i jego zwolenników uciekali się tzw.  „leśni żołnierze”, najczęściej tzw. „żołnierze wyklęci” czyli leśne bandy resztek endecko-faszystowskiego podziemia, terroryzujący ludność cywilną, zwolenników władzy ludowej, „wsławionych” licznymi aktami rabunków, zabójstw, bestialstwa  i prowokowania wybuchu 3. wojny światowej. Dziś są oni „bohaterami”  zafałszowanej przez IPN historii Polski.  Również ten rozdział polskiej historii nie jest znany Prokuratorowi Generalnemu, w każdym razie Dokument na ten temat milczy.

Komuniści mają prawo nawiązywać do najlepszych patriotycznych (i internacjonalistycznych) tradycji polskiego narodu. Przemawia za nimi cała długa historia polskiego ruchu robotniczego od Wielkiego Proletariatu Ludwika Waryńskiego z 1882 r. poprzez nieustanne dążenia i walki strajkowe Rewolucji 1905 r., walki o wyzwolenie klasy robotniczej po 1. wojnie światowej i w okresie 1918-1938, kiedy główną siłą walki z kapitalistycznym wyzyskiem była Komunistyczna  Partia Robotnicza Polski, późniejsza KPP. W okresie okupacji hitlerowskiej polscy komuniści stanęli z bronią w reku do walki z okupantem, z czasem skupili wokół siebie inne lewicowe i patriotyczne siły, które w oparciu o Ludowe Wojsko Polskie zorganizowane w ZSRR, przyczyniły się istotnie do wyzwolenia ziem polskich spod niemieckiej okupacji. Program demokratycznej odbudowy w oparciu o sojusz robotniczo-chłopski, w nowych historycznie sprawiedliwych granicach i w oparciu o sojusze polityczne nie tylko z ZSRR ale także aliantami zachodnimi był bazą ideowo-polityczną dla kształtowania się nowego klasowo patriotyzmu, w którym interesy świata pracy były racją stanu Polski Ludowej. Ale komuniści sięgają nie tylko do historii klasy robotniczej, szanują i podkreślają wszystkie postępowe wartości innych klas i warstw polskiego narodu, przede wszystkim chłopów, rzemieślników, a także postępowych nurtów i osobistości wśród szlachty, duchowieństwa, a nawet postępowych przedstawicieli magnaterii. W ten sposób polska klasa robotnicza kontynuuje nie tylko własne postępowe wartości, także najbardziej postępowe tradycje całego polskiego narodu.

  1. Glosa do oceny Polski Ludowej i marksizmu-leninizmu

W Polsce Ludowej po raz pierwszy w dziejach suwerenem stał się lud pracujący miast i wsi, robotnicy, chłopi i inteligencja pracująca mogli podnieść głowy, odzyskali godność, stali się gospodarzem we własnym państwie. Powstał klasowo inny patriotyzm obejmujący zdecydowaną większość narodu polskiego i zdecydowanie różniący się od dotychczasowego  magnacko-szlacheckiego (pańskiego) i burżuazyjnego patriotyzmu. I to jest ta klasowa różnica w rozumieniu patriotyzmu przez robotnika i chłopa oraz patriotyzmu burżuazyjno-szlacheckiego. W następnych latach ten ludowy patriotyzm stał się podstawą nowej klasowej jedności demokratycznego narodu polskiego, który w następnych dziesięcioleciach Polski Ludowej wiązał się z budową podstaw ustroju socjalistycznego. W okresie PRL nie tylko odbudowano zrujnowany przez wojnę kraj i gospodarkę, w okresie Planu 6- letniego i kolejnych planów 5-letnich zbudowano ok. 5 mln nowoczesnych  miejsc pracy, głównie w przemyśle, zbudowano ok. 5 mln nowych mieszkań w szybko rozbudowujących się miastach i nowych ośrodkach przemysłowych. W ciągu dwóch zaledwie pokoleń zasadniczo zmieniła się struktura społeczna polskiego narodu, z kraju rolniczo-przemysłowego Polska stała się krajem przemysłowo-rolniczym z najnowocześniejszymi działami produkcji, dobrze funkcjonującym rolnictwem, radykalnie podnosił się poziom wykształcenia i kultury narodu, czemu towarzyszyła szybko rosnąca urbanizacja.

Polska cieszyła się dużym autorytetem na arenie międzynarodowej, której oparciem polityczno-ustrojowym była ścisła współpraca z ZSRR w ramach Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej i Układu Warszawskiego. Wszystkie te epokowe osiągnięcia były wywalczone i wypracowane rękami i umysłami polskich robotników, chłopów i inteligencji pracującej, którzy nie szczędzili sił i czasu,mieli świadomość, że pracują dla Polski Ludowej, a więc dla siebie i byli z tego dumni i tym się szczycili. Te wartości i epokowe osiągnięcia były podstawą nowego ludowego polskiego patriotyzmu, który ideowo wyrastał z pracy, miłości ojczyzny, internacjonalizmu, pokoju i najbardziej twórczych wartości robotników, chłopów i postępowej inteligencji. I właśnie to bogactwo wartości robotniczych i ludowych legło u podstaw nowego socjalistycznego patriotyzmu, który był ideową podstawą programów wszystkich partii komunistycznych. Dlatego nowa Komunistyczna Partia Polski ma pełne prawo zawrzeć w swym Statucie, że „nawiązuje do   najlepszych patriotycznych i internacjonalistycznych tradycji polskiego ruchu robotniczego”.

W ujęciu Dokumentu  „ Marksizm-leninizm w wydaniu Lenina miał stricte totalitarny charakter przepełniony masową przemocą, której architektem  był sam Lenin” (s. 26), i dalej  „Reasumując, cały okres władzy Lenina w Rosji to okres terroru i zbrodni dokonywanych  na obywatelach  własnego państwa i w imię „walki klasowej” i którą to „spuściznę Lenina rozwijał Józef Stalin” ,  także Dzierżyński, „które to postacie są gloryfikowane  w działalności KPP” (s. 30 Dokumentu). Jako dowód stosowania terroru opiera się na pismach antykomunistycznych „autorytetów” naukowych , autorów m.in.  „Czarnej księgi komunizmu” , która zafałszowuje historię  ruchu komunistycznego i przedstawia tendencyjnie z pozycji antykomunistycznych życie społeczno-gospodarcze i ideowo-polityczne  Związku Radzieckiego i krajów demokracji ludowej. Jednocześnie idealizuje i przedstawia jednostronnie realia i stosunki w państwach kapitalistycznych, oparte na własności prywatnej środków produkcji, wyzysku pracowników najemnych przez burżuazyjnych właścicieli, nierówności klasowe i nierespektowania nawet wartości i zasad wzniesionych na sztandarach rewolucji burżuazyjnych jak równość, wolność, braterstwo. Dokument nie przytacza faktów i wielkich nierówności społecznych, wyzysku, łamania podstawowych praw człowieka i obywatela,  zaborczych wojen i ludobójstwa z okresu 1 i 2 wojny światowej, a także wyzysku i ucisku ludów Afryki, Ameryki i Azji w czasach kolonializmu i neokolonializmu, co zostało przedstawione w znakomitej i udokumentowanej pracy międzynarodowych autorów pt. „Czarna księga kapitalizmu”, wydanej w Paryżu przed 15 laty. Praca przedstawia wielkie zbrodnie burżuazji i jej rządów przeciwko ludzkości i własnym narodom, głównie światu pracy.

Prokuratorowi Generalnemu nie podoba się  sierp i młot, także czerwony sztandar jako logo i sztandar KPP i traktuje je jako dowód totalitaryzmu KPP i powód do jej delegalizacji (s. 30 Dokumentu). Czyż by nie wiedział, że sierp i młot są symbolami ludzi pracy, kiedyś masowo używanych przez rolników i robotników. To za ich sprawą, dzięki ich pracy i wysiłkowi rozwijały się stare cywilizacje, które w obecnej epoce zastąpione zostały przez  nowoczesne maszyny i urządzenia agrotechniczne, technikę i technologię przemysłową, systemy informatyczne. Mimo upływu czasu w świadomości ludzi pracy na licznych kontynentach nadal sierp i młot pozostają symbolem pracy, a więc tej wartości i zajęć, które zmieniały świat, były i nadal są w nowych postaciach podstawową zdobyczą cywilizowanego świata.  Prokurator Generalny i jemu podobni swoja postawą wyrażają pogardę wobec sierpa i młota jako podstawowych narzędzi pracy, jest to jednocześnie pogarda wobec polskiego i zagranicznego świata pracy.

Czyżby nie wiedział, że również Kościół katolicki posługuje się tymi symbolami, jakże często wspominanymi w świętych  księgach  chrześcijaństwa. W Kościele katolickim znalazły one jakże częsty wyraz  w przekazach ikonograficznych Chrystusa,, trzymającego młotek lub dłuto jako pomocnika swego przybranego ojca Józefa – cieślę z zawodu. A ilu jest świętych, szczególnie kobiet, posługujących się w pracach rolniczych czy ogrodniczych  sierpem lub innymi narzędziami pracy. Chciałoby się zapytać Prokuratora Generalnego, kim byli apostołowie czyli uczniowie Chrystusa, byli rybakami, rolnikami, ogrodnikami, rzemieślnikami, rzadko były spotykane inne zawody i wszyscy posługiwali się  inkryminowanymi przez Prokuratora  narzędziami pracy, w tym sierpem i młotem. Więcej, Chrystus i jego uczniowie byli  ludźmi wrażliwymi na krzywdę ludzką, niesprawiedliwość społeczną, starali się ludziom pomóc, głosili hasła egalitarne i pochwałę pracy a nie nierówności i wyzysku. Można ich zaliczyć do tych szlachetnych ludzi, którzy chcieli szczęścia bliźnich w okrutnym, opartym na niewolnictwie społeczeństwie starożytności. Na swój sposób byli socjalistami utopijnymi, którzy nie znajdując możliwości realizacji swych ideałów w warunkach ówczesnego świata, obiecywali im „królestwo niebieskie” po śmierci jako idealne sprawiedliwe  społeczeństwo. Gdyby Chrystus żył we współczesnej epoce i na dodatek w Polsce, być może także byłby członkiem KPP i także jego oskarżałby Prokurator Generalny o to, że nie byłaby mu obca symbolika sierpa i młota.

Prokuratorowi Generalnemu nie podoba się także  sztandar KPP,  ponieważ „jest koloru czerwonego” (s. 30 Dokumentu). Czym jest  czerwony kolor, często identyfikowany  jako kolor miłości, uwielbienia dla pań, którym mężczyźni ofiarują  najbardziej przez nie lubiane  czerwone róże. Bywał także zawłaszczany przez władców jako kolor siły, autorytetu i władzy. Kolor czerwony  to także symbol krwi, cierpienia i męczeństwa, bywa także przestrogi. Także na polskiej fladze narodowej w połowie szczycimy się kolorem czerwieni jako symbolem niezłomnych wartości narodu polskiego, wielkich walk o niepodległość, zwycięstw ale i klęsk, przypomina wielkie ofiary krwi naszych bohaterów. Jednocześnie na  polskiej fladze zgodnie sąsiaduje kolor biały, symbolizujący szlachetne wartości i cele, którymi szczyci się polski naród. Przez wieki polskie narodowe barwy były egoistycznie zawłaszczane przez przedstawicieli klas panujących i właściwie na dobre zostały one przyswojone przez ludzi pracy jako swoje w okresie Polski Ludowej.

Nie trzeba przypominać,że kolor czerwony był i jest bliski polskim robotnikom, także  wielkim patriotom, którzy byli prześladowani przez zaborców, wielu z nich oddało życie i zdrowie w walce z kapitalizmem i o niepodległość. Ta czerwień robotniczej krwi szczególnie obficie lała się  w XIX i XX w.  i fakty te znajdują wyraz w  historycznych książkach, ale zapisały się też w strofach pieśni o Czerwonym Sztandarze: „a kolor jego jest czerwony, bo na nim robotnicza krew…” Czy tacy Polacy jak Prokurator Generalny mogą zapewnić Polsce stabilną i lepszą przyszłość, rzecz bardzo wątpliwa, nie znają nawet polskiej wielkiej tradycji i jej osiągnięć patriotycznych i internacjonalistycznych. Więcej nawet, Prokurator w dowodzeniu inkriminacji KPP dowodzi , że „Znak sierpa i młota na czerwonym tle stanowił flagę państwa totalitaryzmu komunistycznego, jakim był Związek Socjalistycznych Republik  Radzieckich (przy czym zapomniał dodać, że na fladze radzieckiej była także umieszczona  złota pięcioramienna gwiazda, a zatem sztandar KPP nie jest taki sam jak flaga ZSRR). Zdaniem Prokuratora „Wskazanie takiego symbolu jako statutowego symbolu partii stanowi  o ideologicznym i programowym odwołaniu partii do ideologii i ustroju państwa totalitaryzmu komunistycznego, a więc totalitarnych metod i praktyk działania komunizmu, co stanowi naruszenie art. 13. Konstytucji RP” (s. 30 Dokumentu). Niewiedza i kompromitacja, chciałoby się rzec „O tempora, o mores!”.

W związku z tym powstaje pytanie nie tylko historyczne, także prawne czy wszystkie partie komunistyczne (także te, które nie mają w swej oficjalnej deklaracji określenia komunistyczna) stoją na gruncie  totalitaryzmu, czy wszystkie państwa socjalistyczne  były i są totalitarne. Totalitaryzm jest bardzo nieostrym pojęciem, które powstało w okresie między 1 a 2 wojną światowa na oznaczenie ustroju ideowo-politycznego Włoch po zamachu faszystowskim Mussoliniego, później przeniesione na praktykę polityczno-ustrojową Niemiec hitlerowskich. Pojęcie to zrobiło „zawrotną karierę”  w okresie tzw. zimniej wojny, prowadzonej przez USA i ich sojuszników przeciwko ZSRR i innym państwom socjalistycznym. Dopóki Niemcy hitlerowskie i ich sojusznicy stanowili śmiertelne niebezpieczeństwo dla liberalnego kapitalizmu, weszły one w kordialny sojusz z komunistycznym ZSRR i nie przeszkadzało to  im, że był państwem socjalistycznym, więcej nawet  Stalin był przedstawiany  w propagandzie jako dobrotliwy „Uncle  Joe” i wielki obrońca demokracji, za co otrzymał od króla angielskiego najwyższe odznaczenie . Wtedy wielka koalicja walczyła zgodnie  ze śmiertelnym  zagrożeniem ze strony „ totalitarnego faszyzmu”.

Po zwycięskiej  2. wojnie światowej zwycięskie Stany Zjednoczone i inne państwa kapitalistyczne wykorzystały  hasło walki z „totalitaryzmem” dla zwalczania socjalizmu jako państwa i komunizmem jako ideologią i ich największej siły Związku Radzieckiego, co znalazło wyraz nie tylko  w zerwaniu dawnej koalicji, ale także w prześladowaniu ruchu komunistycznego na świecie, w tym szczególności „własnych” partii komunistycznych. Jednocześnie cechą charakterystyczną tego etapu konfrontacji ideowo-politycznej było nie tylko zwalczanie  administracyjne i sądowe partii i ruchu komunistycznego, ale także zwalczanie  jego naukowych podstaw, teorii naukowego socjalizmu jako podstawy naukowo-teoretycznej, co było zaprzeczeniem wolności badań naukowych. Z tych przesłanek Prokurator Generalny wyciągnął  wniosek, że nie tylko samo”propagowanie  totalitarnego systemu państwa, ale także symbolika partii, a więc wizerunek sierpa i młota, czerwony sztandar, a  „w szczególności  w powiązaniu ze statutowym odwołaniem się do ideologii marksizmu-leninizmu – są niezgodne z art. 13 Konstytucji”, co jest m.in. podstawą prawną wniosku o delegalizację Komunistycznej Partii Polski (s. 32 Dokumentu).

 

  1. Glosa do stosunków własnościowych

W Dokumencie (s. 32-33) zarzuca się  polskim komunistom, że propaguje ona „ nacjonalizację i kolektywizację dokonaną pod przymusem”, co oznacza „przejęcie (a więc zabór przez państwo na własność prywatnego przemysłu, handlu i zasobów naturalnych”. Przypatrzmy się kwestii w kategoriach historycznych. W 1944-1945 r. Polska  była doszczętnie zniszczona  przez hitlerowskiego okupanta, ok. 40% gospodarki, szczególnie przemysłu, leżała w ruinach, wielkie miasta były zniszczone, np. Warszawa, Wrocław w ponad 70% . Okupant pozbawił własności poprzednich właścicieli i pozbawił życia prawie 6 mln obywateli, kraj był wyniszczony a ludność głodowała. W tej sytuacji odrodzona Polska Ludowa miała pełne prawo do mobilizowania wszystkich sił i środków, by przejąć i odbudować gospodarkę dla dobra nie tylko jej dawnych właścicieli (głównie obcego kapitału), ale dla całego głodującego narodu. Taka była ówczesna racja stanu państwa polskiego i zdecydowanej większości polskiego narodu. Przypomnijmy,że ustawa o nacjonalizacji podstawowych gałęzi przemysłu ze stycznia 1946 r. przewidywała upaństwowienie wielkich i średnich przedsiębiorstw przemysłowych, przy czym w stosunku do niemieckiego kapitału, były one konfiskowane, natomiast w stosunku do polskich właścicieli i innych zagranicznych – za odszkodowaniem. W rękach prywatnych pozostawiono małe przedsiębiorstwa, wychodząc z założenia, że mogą one lepiej zaspokajać potrzeby społeczeństwa a jednocześnie neutralizowało  politycznie drobnomieszczaństwo. A więc uzasadnienie Prokuratora Generalnego  „przejęcia własności bez odszkodowania” nie znajdowało potwierdzenia w faktach historycznych z lat 1944-1946.

Dekret o reformie rolnej z września 1944 r. likwidował wielką własność ziemską, co było postulatem partii chłopskich także w okresie przedwojennym, ale nie został on wprowadzony w życie z powodu oporu sił burzuazyjno-obszarniczch. Kwestia chłopska w Polsce była odzwierciedleniem głębokiego opóźnienia w rozwoju polskiej wsi, na której bytowała większość Polaków i gdzie wciąż nie zostały przezwyciężone pozostałości stosunków i instytucji feudalnych. Faktycznie w Polsce nigdy nie było prawdziwej rewolucji mieszczańskiej, a niezbędne reformy ustrojowo-cywilizacyjne administracyjnie (np. zniesienie poddaństwa lub częściowe uwłaszczenie chłopów) przeprowadziły mocarstwa zaborcze. Problem likwidacji wielkiej własności obszarniczej i kościelnej był wymogiem konieczności wprowadzenia w Polsce zmian cywilizacyjnych na wsi na miarę połowy XX w., w czym Polska była opóźniona w stosunku do innych krajów europejskich o 100 lat. Tego problemu nie była w stanie rozwiązać Polska przedwojenna ze względu na ograniczenia i egoistyczne interesy klasowe obszarnictwa i Kościoła. Dopiero Polska Ludowa podjęła się rozwiązania tego zadawnionego problemu cywilizacyjno-klasowego, biorąc na siebie historyczny ciężar likwidacji tych sprzeczności i wyręczając niejako burżuazję.  Reforma rolna w Polsce Ludowej likwidowała odwieczny głód ziemi na przeludnionej wsi, ale tylko częściowo rozwiązywała  jej problemy socjalno-ekonomiczne ze względu na szczupłość obszarową polskich majątków obszarniczych. Faktyczne rozwiązanie wielkiego problemu głodu ziemi polskich rolników nastąpiło w konsekwencji przyłączenia do Polski Ziem Odzyskanych, gdzie rozparcelowano wielkie majątki obszarnicze dawnych junkrów pruskich i bogatych bauerów.

Głębokie przemiany społeczno-własnościowe odbywały się w odrodzonej Polsce  w sposób pokojowy dzięki sprzyjającej  sytuacji wewnętrznej i międzynarodowej, prawie bezkrwawo, nie licząc  beznadziejnej walki i oporu stawianego przez tzw. żołnierzy wyklętych, nie mających żadnego poparcia wśród ludności, a także na arenie międzynarodowej i dopuszczających się  w latach 1945-1948 aktów barbarzyńskiego  bandytyzmu i terroru wobec mieszkańców i funkcjonariuszy uznanego przez prawie wszystkie państwa świata (w tym także wielkie mocarstwa) ludowego państwa polskiego. Dzięki komunistom i i innym postępowym siłom ideowo-politycznym udało się w Polsce przeprowadzić pokojową rewolucję, rozumianą jako zasadnicze przekształcenie  ustroju państwa. Zarzut Prokuratora Generalnego, że odbywało się to w sposób krwawy i przy zastosowaniu przemocy jest całkowicie chybiony. Polskie przemiany w latach 40-50tych ub.w.  nigdy nie zbliżyły się pod względem stosowania przemocy do warunków rewolucyjnej Rosji czy Chin, więcej nawet, demokratyczne i  pokojowe formy sprawowania władzy i dalsze przemiany własnościowe miały miejsce w następnych dziesiątkach lat Polski Ludowej, kiedy od zera powstawały nowe wielkie zakłady i kombinaty przemysłowe, całe gałęzie przemysłu zmieniające  strukturę polskiej gospodarki, od początku budowane wysiłkiem całego narodu jako przedsiębiorstwa uspołecznione, a więc będące własnością całego społeczeństwa. W ten sposób za cenę olbrzymiego wysiłku głównie klasy robotniczej i innych ludzi pracy zbudowano potężny majątek narodowy, sytuujący Polskę pod koniec lat 70tych XX w. na dziesiątym miejscu w świecie. Te osiągnięcia są najlepszym dowodem na wielkie twórcze siły narodu polskiego, które dopiero w warunkach ustroju socjalistycznego mogły się w pełni rozwinąć i znaleźć ujście w konstruowaniu i budowie pokojowego, postępowego i sprawiedliwego państwa,  nowoczesnej i rozwiniętej gospodarki, mającego zabezpieczone granice i cieszącego się szacunkiem na arenie międzynarodowej. Były to osiągnięcia na miarę epoki.

Zarzut przejmowania siłą i przemocą własności kapitalistycznej przez komunistów nie znajduje potwierdzenia w dziejach Polski Ludowej, wręcz przeciwnie, dzięki pokojowemu przejęciu własności podstawowych środków produkcji polski naród, głównie ludzie pracy,  po 2. wojnie światowej mógł lepiej się rozwijać i zaspokajać swe podstawowe potrzeby. W okresie Polski Ludowej zbudowano ok. 5 mln nowych miejsc pracy głównie w nowoczesnych gałęziach przemysłowych, zbudowano 5 mln nowoczesnych mieszkań, powstały nie tylko nowe dzielnice mieszkaniowe, także całe nowe miasta. Rzeczywiście w czasach Polski Ludowej zbudowano „drugą Polskę”. Jakościowo wzrósł poziom wykształcenia i kultury Polaków, zasadniczo zmieniła się struktura demograficzna, zawodowa, edukacyjna, radykalnie zwiększył się stopień urbanizacji kraju.

Po zwycięstwie kontrrewolucji, obaleniu socjalizmu i ustroju Polski Ludowej w 1989 r.  do władzy doszły nowe (klasowo stare) siły, które zastopowały postępowe przemiany społeczne i które czasowo zawróciły bieg historii od kapitalizmu do socjalizmu. Siły społeczne prezentujące się jako postępowe, okazały się jak najbardziej reakcyjne, zastopowały dotychczasowe trendy rozwojowe i przystąpiły do grabieży wielkiego majątku społecznego pod hasłem przejmowania własności państwowej jako niczyjej. To te siły, osobistości i różne oficjalne i nieoficjalne podmioty przeprowadziły złodziejską prywatyzację wielkiego majątku narodowego, liczonego  na wiele bilionów złotych. Powstaje uzasadnione pytanie, dlaczego Prokurator Generalny nie wszczyna postępowania wobec osób i przestępczych grup, które doprowadziły do zniszczenia wielkiego majątku narodowego i faktycznie jego grabieży za symboliczne złotówki. W konsekwencji tych procesów zlikwidowano w Polsce ok. 5 mln miejsc pracy, połowę zatrudnionych skierowano na wcześniejsze głodowe renty i emerytury, a drugą połowę wypędzono na nowe saksy za granicę jako tanich gastarbeiterów głównie do Niemiec i Anglii. W ten sposób olbrzymi majątek z okresu Polski Ludowej dostał się łapy polskiej lumpenburżuazji, albo wielkich zagranicznych korporacji, duża jego część jak państwowe gospodarstwa rolne, liczne fabryki i całe kombinaty popadły w ruinę, odnawiając nie  tylko w Niemczech  stereotyp „Polnische Wirtschaft”. Jakże żałosna i haniebna powtórka z historii.

Prokurator Generalny zarzuca KPP, że dąży ona do uspołecznienia środków produkcji, czyli „przejęcia przez państwo własności zakładów przemysłowych” (s. 32 Dokumentu). Zapomina, że uspołecznienie środków produkcji może znajdować także wyraz w uspółdzielczeniu mniejszych zakładów pracy, co w Polsce Ludowej cieszyło się dużym udziałem mniejszego sektora przemysłowego i usługowego, nie licząc także spółdzielczości produkcyjnej na wsi. Spółdzielnie powstawały na zasadzie dobrowolności stowarzyszenia i miały dużą tradycję jeszcze w okresie przedwojennym. A czy nie ma racji KPP, głosząc obecnie postulat uspołecznienia zagrabionych przez lumpenburżuazję i zagraniczne koncerny naszych zakładów pracy, zbudowanych całkowicie od podstaw wysiłkiem ciężkiej pracy całego narodu. Takiej grabieży, która miała miejsce w czasach realizacji „planu Balcerowicza” polska historia nie znała nigdy. Wszystkie zagrabione bogactwa społeczne powinny wrócić na własność polskiego ludu i narodu i ta perspektywa staje się coraz bliższa postępowym siłom w Polsce.

 

  1. Glosa do polskiej drogi do socjalizmu

Ważną kwestią teoretyczną i praktyczną jest problem różnorodności dróg do socjalizmu. Kwestia ta nie zawsze była i jest jednoznacznie rozumiana w teorii naukowego socjalizmu. Obecnie dominujący jest pogląd, że ze względu na różnorodność stopnia rozwoju społecznego   ludzkości, także osiągniętego poziomu rozwoju ekonomicznego i kulturalnego mogą być różne drogi do socjalizmu. W związku z tym partie i siły rewolucyjne odpowiadają zarówno przed własnym narodem jak i przed międzynarodowym ruchem komunistycznym za program walki o socjalizm i jego realizację. W związku z tym komunistyczna partia wnosi do swej klasy robotniczej  świadomość komunistyczną. Kwestia ta jest krytycznie przyjmowana przez Prokuratora Generalnegp RP  w odniesieniu do działalności Komunistycznej Partii Polski,  że „partia (komunistyczna – przyp. Z.Wiktor) dąży do wniesienia do klasy robotniczej świadomości klasowej i rewolucyjnej” (s.32-33), tzn. zakłada kwestionowanie demokratycznego porządku RP, co oznacza, że „program KPP przewiduje nacjonalizację i kolektywizację dokonaną pod przymusem, z użyciem przemocy, w stalinowskim stylu…” (s. 33 Dokumentu). Po pierwsze, przemoc państwowo-polityczna  nie jest wcale  wynalazkiem komunistów. Historia ludzkości dostarcza nam licznych przykładów przemocy stosowanej przez klasy i państwa eksploatatorskie, stosowanej nie tylko w stosunku do uciskanych przez siebie ludzi pracy, ale także w wojnach między sobą. Od czasów wspólnoty pierwotnej  i powstania pierwszych państw przemoc i to w najbardziej okrutnych przejawach była udziałem stosunków społecznych od niewolnictwa, przez feudalizm do kapitalizmu. W imię tej przemocy, którą często uzasadniano względami prawnymi, cywilizacyjnymi, religijnymi itd. mordowano miliony a z niewolniczej pracy, krwi i potu klas uciskanych  powstawały potężne imperia stojące na straży interesów wąskiej klasy właścicieli środków produkcji i wyzyskiwaczy. Wszechstronna, nieustanna i najbardziej brutalna przemoc policyjno-wojskowa, prawno-obyczajowa, religijna była udziałem nie tylko ustrojów niewolniczych czy feudalnych, także kapitalistycznych, w tym współczesnych szczycących się demokratycznymi instytucjami i osiągnięciami, w których przybrała formy najbardziej rozpowszechnionego ucisku klasowo-ekonomicznego.

„Historia świata jest historią walk klasowych” pisali w „Manifeście Komunistycznym” Marks i Engels, dając w nim zarys społeczeństwa socjalistycznego, w którym wyzwolenie jednostki będzie podstawą wyzwolenia ludzkości. Realny socjalizm jako ustrój społeczny  poczynając od Komuny Paryskiej, poprzez bohaterskie dzieje Rosji Radzieckiej i Związku Radzieckiego i krajów demokracji ludowej w Europie, Azji i na kontynencie amerykańskim  dostarczyły swą praktyką ustrojową, że przemoc w stosunkach wewnętrznych przestała odgrywać znaczącą rolę w utrzymaniu porządku i funkcjonowaniu państw socjalistycznych. Decydującą wartością państwa stał się interes klasy robotniczej i innych ludzi pracy, czyli zdecydowanej większości ludności państwa. W następstwie wyraźnie zmniejszyła się funkcja wewnętrzna państwa. Przemoc prawna stosowana była w stosunku do pozostałości klas i warstw wyzyskiwaczy, która była ograniczana w następstwie słabnięcia oporu klas antagonistycznych. Oczywiście była ona niezbędne jako sposób obrony wobec klasowych wrogów zagranicznych, którzy nigdy nie zrezygnowali z walki przeciwko państwom socjalistycznym, uciekają śię do wojen, prowokacji i innych form przemocy.

Kwestia przemocy głównie rewolucyjnej występowała w początkowych fazach walki o władzę, szczególnie w Rosji, Chinach, także na Kubie, w mniejszy stopniu w europejskich krajach demokracji ludowej, dawała o sobie znać także w Polsce w latach 1945-1948, gdzie wystąpiły pewne elementy wojny domowej, ale nie oznaczało to, że programowo i teoretycznie komuniści zakładali wyłącznie siłowo-przemocowe przejęcie władzy. W praktyce wykorzystywali oni wszystkie możliwe sposoby dochodzenia do władzy w zależności od siły oporu burżuazji i stopnia poparcia ze strony ludzi pracy. W  następstwie powstały dwa modele przejścia do socjalizmu: rewolucyjno-wojenny i parlamentarno-pokojowy. Ten drugi model znalazł wyraz głównie w  praktyce rewolucyjnej Czechosłowacji, gdzie stopień rozwoju gospodarczego, w tym przemysłu  był znacznie wyższy niż w innych krajach Europy środkowo-wschodniej.  Komunistyczna Partia Czechosłowacji  jeszcze przed wojną cieszyła się szerokim poparciem nie tylko klasy robotniczej, także innych ludzi pracy i stanowiła trzecią siłę w parlamencie. Komuniści potrafili znaleźć porozumienie z demokratycznymi ośrodkami burżuazyjnymi w Londynie i stworzyć wspólny tymczasowy rząd po wyzwoleniu w 1945 r. a w wolnych wyborach do Parlamentu w 1946 r. zwycięstwo odniosła Komunistyczna Partia Czechosłowacji, która w oparciu o sojusz polityczny z socjalistami, liberałami i partiami drobnomieszczańskimi stworzyła stabilny rząd jedności narodowej, który w latach 1946-1947 przeprowadził reformy demokratyczne, które od 1948 r. weszły w stadium reform socjalistycznych. Innym przykładem pokojowych przemian ustrojowych od kapitalizmu do socjalizmu była Bułgaria, także Jugosławia, w której główny front walki i przemian demokratycznych a później socjalistycznych występował w walce przeciwko niemieckiemu i włoskiemu faszyzmowi i wspomagającymi je siłami nacjonalistycznymi, kolaborującymi w okresie wojny z okupantami.

Reasumując, kwestia form walki i rewolucji zależała i zależy od konkretnej sytuacji politycznej i sił głównych klas antagonistycznych.. Teoria naukowego socjalizmu nigdy nie absolutyzowała przemocowych a nawet zbrojnych form walki o władzę przez proletariat i sprzymierzone z nim klasy. Wręcz przeciwnie Marks tworząc podstawy naukowego socjalizmu, w szczególności przejścia od kapitalizmu do socjalizmu, zakładał, ze  rewolucja zwycięży  w krajach najbardziej rozwiniętych i że będzie ona „auf einmal und gleizeitlich”, a więc jednocześnie, mając na uwadze sprzeczności wewnętrzne i międzynarodowe liberalnego kapitalizmu, czego jednak nie potwierdziły krwawe doświadczenia Komuny Paryskiej i Rosyjskiej rewolucji, w których terror rozpętany był nie przez komunardów czy bolszewików, lecz przez najbardziej konserwatywne koła francuskiej, pruskiej i rosyjskiej burżuazji. Prokurator Generalny całkowicie myli się historycznie, przyjmując że po 2 wojnie światowej w Polsce i innych krajach socjalistycznych komuniści zakładali zbrojną i przemocową formę demokratycznych i socjalistycznych przemian. Jego poglądu i stanowiska przedstawionego w w/w Dokumencie nie potwierdza historia Polski Ludowej ani innych krajów demokracji ludowej. Polska Ludowa i inne państwa socjalistyczne cieszyły się masowym poparciem ludzi pracy nie ze względu na przemoc, lecz z powodu realizacji przez PRL polityki gospodarczej i społecznej zapewniającej systematyczną poprawę warunków życia ludzi pracy i pokojową politykę państwa na arenie międzynarodowej.

 

  1. Glosa do kondycji ideowo-politycznej klasy robotniczej

Dokument (s. 35 in fine) uznaje za powód do skarżenia KPP, że traktuje ona klasę robotniczą swą główną siłę społeczną, której interesy reprezentuje i broni. Wręcz  wyszydza to w swej narracji: „uderzające jest wyniesienie tzw. klasy robotniczej (pracowników fizycznych) ponad wszystkich innych członków społeczeństwa.”, W Statucie ani w  żadnym dokumencie programowym nie znajdziemy takiego sformułowania. Pojęcie klasy robotniczej zmieniało się wraz z rozwojem sił wytwórczych, szczególnie przemysłowych, w XVIII i w poł. XIX w. dominowały formy pracy fizycznej, przy czym wraz z wkraczaniem w etap rewolucji przemysłowej coraz większą rolę odgrywały zawody robotnicze wymagające większe znajomości skomplikowanej i rosnącej techniki pracy i wykształcenia ogólnego. Obecnie od wielu dziesiątków lat świat znajduje się w epoce rewolucji naukowo-technicznej, która zasadniczo rozwinęła nowe gałęzie przemysłowe, komunikacji, elektronicznych technik obliczeniowych, które wymagają wykształcenia średniego a nawet wyższego dla obsługi nowoczesnych maszyn, urządzeń wręcz systemów. Zasadniczo zmieniła się relacja między pracą manualną (fizyczną) a umysłową. Oznacza to, że współczesne procesy produkcyjne nie tylko w przemyśle, także w usługach, rolnictwie, komunikacji zmieniają tradycyjne pojęcia robotnika, rolnika, inteligenta. Współczesna klasa robotnicza to głównie pracownicy zatrudnieni w  szeroko rozumianym przemyśle, w którym powstaje wartość dodatkowa. Coraz mniejszą rolę  w tej klasie pełni tradycyjna klasa robotnicza (pracownicy fizyczni), której rola wytwórcza jest coraz mniejsza, ale warstwa ta jeszcze całkowicie nie zanikła. Jest to natomiast w dalszym ciągu klasa znacząca w tzw. krajach rozwijających się, cierpiących z powodów historycznych na słabości rozwojowe. Potężne zasoby takiej klasy robotniczej znajdują się  nadal w Chińskiej Republice Ludowej, Indiach, licznych państwach afrykańskich i Ameryki łacińskiej. W Polsce coraz bardziej zmniejszają się zasoby tej warstwy klasy robotniczej i KPP dobrze z tego zdaje sobie sprawę, nigdy nie absolutyzowała robotników fizycznych jako jądra i istoty klasy robotniczej. W dokumentach programowych KPP klasa robotnicza jest traktowana jako przodująca klasa pod względem produkcyjnym, masowego zorganizowania, poziomu wykształcenia technicznego i ogólnego i solidarności klasowej a więc świadomości własnej siły i możliwości walki o własne interesy, w tym zdobycia władzy państwowej jako środka politycznego dla ich realizacji. Taka jest istota klasowa klasy robotniczej   i pod tym względem różni się zasadniczo od ujęcia przedstawionego przez Prokuratora Generalnego.

Dokument  zarzuca, że celem KPP  jest wprowadzenie „tzw. dyktatury proletariatu” , co ma potwierdzać , że „wprost sięga się do totalitarnych metod i praktyk działania komunizmu, a więc  narusza art.13 Konstytucji RP”. Komuniści nigdy nie traktowali „dyktatury proletariatu” jako formy państwa, wręcz przeciwnie głosili demokrację ludową lub proletariacką jako najbardziej powszechną, umożliwiającą ludziom pracy wyrażanie i obronę swych interesów, w odróżnieniu od państwa, które broni interesów burżuazji i które jest polityczną organizacja jej dyktatury klasowej, czyli wąskiej mniejszości. Twierdzenie to znajduje uzasadnienie w ostrych walkach klasowych XIX i XX w. nie tylko w Polsce, także na świecie.

Ale nie tylko naruszenie art. 13 Konstytucji zarzuca się KPP, także naruszenie art. 20 Konstytucji (o społecznej gospodarce rynkowej, (która w polskich warunkach jest fikcją),  art. 21 ust. 1 i 2 (RP chroni własność  i prawo dziedziczenia), art. 23 (podstawą ustroju rolnego jest gospodarstwo rodzinne), art. 32, ust. 1 (wszyscy są wobec prawa równi i zakaz dyskryminacji), art.46 (przepadek rzeczy może nastąpić tylko w przypadkach określonych  w ustawie), art. 64 (każdy ma prawo do własności, własność i inne prawa majątkowe  podlegają ochronie prawnej i że własność  może być ograniczona tylko w drodze ustawy). Każdy z tych przytoczonych w skrócie przepisów Konstytucji wymagałby szerokiego i głębokiego komentarza i skonfrontowania ich  z trwającą od dziesiątków lat  w Polsce praktyką niszczenia i rabunku własności społecznej przez nowych władców polskich, ogromnego marnotrawstwa,  masowego rujnowania dawnych zakładów pracy i wykupywania ich za grosze w szczególności przez obcy kapitał. Wystarczy tylko przypomnieć, że Polska w trakcie tzw. prywatyzacji utraciła ok. 5 mln miejsc pracy w dawnych zakładach pracy o często najwyższych standardach technologicznych. Rezultatem jest totalna deindustrializacja kraju, ziemia po PGRach dostała się w łapy  wielkich spekulantów, nie tylko tzw. „rolników z Warszawy”, ale podmiotów zagranicznych, tzw, „ekologów”, skupujących  masowo ziemię przez tzw. „słupów”, co oprotestowują polscy rolnicy. Jak to się ma do frazesów o rodzinnym gospodarstwie, kiedy niektóre nowe gospodarstwa liczą po kilka tysięcy ha, co jest jawnym pogwałceniem nie tylko Konstytucji, także szczegółowych ustaw regulujących te kwestie. W tych kwestiach Dokument nie zajmuje żadnego stanowiska.

 

  1. Glosa do rodowodu KPP

Duża część Dokumentu poświęcona  jest analizie rodowodu historycznego Komunistycznej Partii Polski od powstania jej poprzedniczki w grudniu  1918 r. do czasów najnowszych . W narracji tej dominuje argumentacja zarzucającej KPP, że „ruch komunistyczny w Polsce był sterowany i finansowany przez Moskwę” (s. 42 Dokumentu in fine). Teza ta nie jest niczym uzasadniona. Można by postawić pytanie, czy polskie partie burżuazyjne, łącznie z czołową postacią ruchu niepodległościowego Józefem Piłsudskim nie były sterowane, i finansowane  przez zagraniczne burżuazyjne ośrodki. Czyim agentem  i jakich wywiadów zagranicznych był  Piłsudski, z czyją pomocą organizował polską brygadę i legiony, walcząc u boku  armii austriackiej. Jaką rolę nie tylko wojskową  odegrała tzw. armia gen. Hallera, finansowana i organizowana przez rząd francuski, w której korpus oficerski składał się głównie  z oficerów francuskich. Kiedy w 1918 r.  odrodziło się po ponad 100 latach  niewoli państwo polskie, dominującą rolę w tym procesie odgrywały antyniemieckie siły aliantów, dążące za wszelką cenę do osłabienia pokonanych Niemiec (może z wyjątkiem Anglii, która była  rzecznikiem tradycyjnej równowagi sił na kontynencie europejskim). Wielką rolę w tym osłabianiu Niemiec  miała odegrać nie tylko Polska, także odrodzona  Czechosłowacja, państwa Słowian południowych, kraje bałtyckie, odebranie Niemcom Alzacji i Lotaryngii i pozbawienie ich kolonii.

W pierwszych latach XX w.  toczyła się  w Europie ostra  rywalizacja  i walka o wpływy nie tylko gospodarcze także polityczne, będące wynikiem  głębokich różnic interesów, głównie rosnących w siłę kajzerowskich Niemiec a pozostałymi mocarstwami europejskimi, w ich rezultacie wybuchła I wojna światowa. Głównymi rozgrywającymi  w pierwszych latach wojny były mocarstwa centralne, głównie Niemcy, dążące do nowego podziału nie tylko Europy, także świata, chodziło głównie o nowe kolonie. W Europie  środkowej i wschodniej chodziło głównie o nowe uporządkowanie stosunków z Rosją, głównie w oparciu o projekt tzw. „Mitteleuropy”, zakładający aneksję nie tylko Królestwa Kongresowego i krajów bałtyckich, także Ukrainy i Białorusi, a nawet Rosji zachodniej. Plany te przekreśliła przegrana militarna niemieckiej armii, włączenie się  w 1917 r. do wojny Stanów Zjednoczonych po stronie Anglii i Francji oraz wybuch rewolucji lutowej i październikowej w 1917 r., które zmieniły nie tylko układ sił wojskowych, także klasowych. Powstało pierwsze po Komunie Paryskiej państwo socjalistyczne, Rosja Radziecka, później Związek Radziecki, do którego garnęli się komuniści nie tylko europejscy, także z całego świata. W 1919 r. powstała III Międzynarodówka Komunistyczna.

Rosja Radziecka później ZSRR stały się w sposób naturalny nowym centrum międzynarodowego ruchu robotniczego i komunistycznego, do którego garnęli się komuniści całego świata, niektórzy byli prześladowani we własnych państwach jak. np. w Polsce, gdzie KPP była od początku zdelegalizowana, nie było nic  dziwnego, że w tej sytuacji prosili o azyl polityczny a niektórzy przyjmowali obywatelstwo radzieckie W ten sposób Związek Radziecki nie bez powodu bywał nazywany Ojczyzną całego proletariatu . Można więc skonstatować, ze to względy ideowe i polityczne  były głównymi przyczynami poszukiwania azylu w Związku Radzieckim niż  agenturalne, jak dowodzi na s. 43 Dokument. W tym czasie wyraźnie ukształtowały się dwa patriotyzmy, jeden proletariacki, w którym miłość do ojczyzny rozumiana jest przez pryzmat interesów świata pracy i drugi burżuazyjno-obszarniczy, odzwierciedlający interesy klasy właścicieli  i żyjących  z wyzysku i ucisku mas pracujących. Zrozumiałe było, że światli robotnicy  widzieli w ZSRR obrońcę nie tylko interesów robotników radzieckich, oczekiwali także  pomocy i wsparcia ze strony radzieckiego proletariatu. I tak należy widzieć przyczyny zaangażowania się nie tylko komunistów po stronie ZSRR. Jednocześnie partyjni intelektualiści pilnie studiowali w ZSRR dzieje ruch robotniczego, jego położenie w różnych krajach, a także ustrój polityczny i gospodarczy jako wzór do naśladowania we własnym kraju z zachowaniem specyfiki narodowej.

Dokument dużo uwagi poświęca rzekomemu terrorowi, który jakoby miał być stosowany wobec „prawdziwych patriotów” Polski, a więc zwolenników ustroju burżuazyjno-obszarniczego. Na s. 47 czytamy: „Komuniści wywodzący się wprost z przedwojennej KPP instalowali w Polsce powojennej  sowiecką okupację i stalinowską opresję”, wymieniając liczne nazwiska ówczesnych przywódców z PPR. Jednocześnie Dokument pomija całkowitym milczeniem, jaka była sytuacja prawno-wewnętrzna i międzynarodowa od czerwca 1945 r., miejsca i roli Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej, uznanego jako jedyny legalny polski rząd przez wszystkie ówczesne mocarstwa a także przez prawie wszystkie państwa świata. Rząd polski z siedzibą w Warszawie (a nie żaden „rząd” w Londynie) miał pełny mandat wewnętrzny i międzynarodowy do zaprowadzenia porządku w Polsce i odpowiadał za to przed narodem i społecznością międzynarodową. Władza ludowa musiała odpowiadać siłą na masowy terror stosowany przez niedobitków endecji i sanacji, którzy po wyzwoleniu kraju przez Armię Radziecką  i Ludowe Wojsko Polskie spod okupacji  hitlerowskiej nie zaprzestały zbrojnej walki z władzą ludową. Tym bardziej, że już w styczniu 1945 r. naczelny dowódca AK gen. L.Okulicki nakazał jej rozwiązanie.

Oddziały (a w rzeczywistości bandy) Narodowych Sił Zbrojnych i innych reakcyjnych ugrupowań nie złożyły broni, nie wstąpiły do odrodzonego Wojska Polskiego i nie wzięły udziału  w końcowej fazie wyzwalania  zachodniej Polski i dalszej walki z hitlerowskimi Niemcami, które trwały do początków maja 1945 r. Miały historyczną szansę przekreślić swą dotychczasową terrorystyczną działalność przeciwko legalnej i polskiej władzy państwowej i na polach walki pod Kołobrzegiem czy Budziszynem, w walkach z niemieckim najeźdźcom dojść do Berlina i zasłużyć na miano prawdziwych polskich patriotów. Nie skorzystały z tej szansy, zaszyły się w lasach i z bronią w ręku prowadziły bandycko-terrorystyczną wojnę przeciwko legalnemu, uznanemu na arenie międzynarodowej polskiemu państwu. Niektóre z nich wręcz jawnie kolaborowały  z okupacyjnymi organami niemieckimi. Haniebnym przykładem  tej postawy były losy  4. tzw. Świętokrzyskiej  Brygady, która pod skrzydłami niemieckimi  uciekła do Bawarii  w schyłkowym okresie wojny. Niektóre z tych oddziałów terroryzowały ludność cywilną do końca lat 40-tych XX w., zabijając radnych, milicjantów, ormowców, geometrów, licznych przedstawicieli mniejszości narodowych. Szykowali oni narodowi 3 wojnę światową,  nie bacząc na olbrzymie straty i ofiary poniesione przez Polskę w okresie 1939-1945. To tylko nieliczne przykłady terroru stosowanego przez pogrobowców reakcji spod znaków endecji i sanacji, którzy  dziś  wynoszeni są przez siły rządzące na piedestał narodowy. To tylko jeden z licznych faktów zakłamywania  najnowszej  historii Polski i prób hamowania i zawracania biegu historii.

Temu służy także  działanie  podjęte przez Prokuraturę Generalną , zmierzającą do zdelegalizowania Komunistycznej Partii Polski w oparciu o fałszywe  „dowody” historyczne i prawne. Na marginesie dodajmy, że  z reguły jakościowe zmiany w rozwoju historycznym społeczeństw nosiły rewolucyjny charakter, także w poprzednich ustrojach. Wystarczy przypomnieć wielkie wydarzenia „chwalebnej rewolucji” w Anglii w XVII w., burżuazyjną  rewolucję w Niderlandach już w XVI w., Wielką Rewolucję  Burżuazyjną we Francji w 1789 r. i późniejsze rewolucyjne wydarzenia (powstania) ludu francuskiego w 1830, 1848, a w szczególności powstanie ludu Paryża  w marcu 1871 r.  znane jako Komuna Paryska., kiedy powstało pierwsze socjalistyczne państwo, które już w maju  tego roku zostało krwawo zgniecione przez francuską burżuazję i jej pruskich klasowych przyjaciół. Historia społeczeństw jest historia walk klasowych i zawsze rewolucyjna uświadomiona awangarda postępu wyprzedzała  pozostałe grupy społeczne, wprowadzała  i ustanawiała  postępowe stosunki i instytucje społeczne, w szczególności polityczne, odpowiadające nowemu historycznemu etapowi rozwoju sił wytwórczych.

Taką rolę pełnią komuniści w obecnej epoce, będącej epoką przechodzenia świata  od kapitalizmu do socjalizmu,  którzy są najbardziej przodującą  częścią  współczesnej przodującej klasy robotniczej, reprezentującej także  interesy innych klas i warstw ludzi pracy. Jest to walka o socjalizm i o demokrację dla ludzi pracy, która historycznie wyraża się w państwie dyktatury proletariatu. Ta epoka trwa już ponad 150 lat. Zapoczątkowała ją Komuna Paryska w 1871 r., kontynuowała ją z wielkim sukcesem  Wielka Socjalistyczna Rewolucja Październikowa w 1917 r., powstanie Związku Radzieckiego, a po 2. wojnie światowej krajów demokracji ludowej nie tylko w Europie, także w Azji, głównie powstanie w 1949 r. Chińskiej Republiki Ludowej, a od 1958 r. powstanie  na kontynencie amerykańskim ludowo-demokratycznej i socjalistycznej Kuby. Na skutek różnych  przyczyn wewnętrznych i międzynarodowych na początku lat 90-tych ub.w. upadł Związek Radziecki i kraje demokracji ludowej w Europie, ale obecnie dzięki nowej koncepcji budowy socjalizmu jako socjalistycznej gospodarki rynkowej, wyrosło nowe wielkie mocarstwo  socjalistyczne – Chińska Republika Ludowa, promieniująca na świat wielkimi osiągnięciami gospodarczymi, socjalnymi i politycznymi i która jest nie tylko nadzieją, także realną pomocą dla wszystkich uciśnionych przez kapitalizm i imperializm  ludów planety. Oczywiście nie może się to podobać autorom analizowanego Dokumentu, w którym niejednokrotnie daje się wyraz poglądowi, że ChRL jest także „państwem totalitarnym”, szczególnie w czasach Mao Zedonga, podobnie Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna. Nie bierze się pod uwagę, że obecne Chiny od ponad 40 lat  nie odżegnały się od wcześniejszego etapu rozwoju i kontynuują budowę socjalizmu w ramach socjalistycznej gospodarki rynkowej, która w sferze polityczno-ustrojowej jest demokratyczną dyktaturą ludu.

 

  1. Glosa do roli i oceny Stalina i stalinizmu

Największym argumentem  przemawiającym za  delegalizacją KPP jest, zdaniem autorów Dokumentu, „gloryfikacja” przez nią i jej publicystów „stalinizmu”, co z założenia wyczerpuje znamiona  nie tylko  występku opisanego w art. 256 par. 1  k.k. ale także zdecydowanie „jest oczywistym odwołaniem do totalitarnych  metod i praktyk działania komunizmu w rozumieniu  art. 13 Konstytucji”. „Gloryfikacja Lenina i rewolucji październikowej splata się z gloryfikacją jego naśladowcy , Józefa Stalina”, czytamy na s. 65 Dokumentu i dalszych. Stalinizm jest rozumiany jako sposób i okres nieustannego terroru opresyjnego „państwa komunistycznego” nie tylko w latach 1944/45 i 50tych, ale także w późniejszych okresach, właściwie do końca Polski Ludowej w 1989 r.

Stalinizm rozumiany jest przez obiektywnych  historyków jako pewien okres w historii realnego socjalizmu, naznaczony ostrością walk klasowych we wczesnym okresie rewolucyjnym, jeszcze w czasach Lenina, który zmarł w styczniu 1924 r. W Rosji i ZSRR w latach 1921-1928 reżim polityczny był łagodniejszy, co było konsekwencją złamania  oporu głównych sił kontrrewolucyjnych  i realizacją w gospodarce polityki NEPu. Walka ta nasiliła się w latach 30-tych i związana była z forsowaniem kolektywizacji rolnictwa i realizacją pierwszych planów 5cioletnich. Jednocześnie gospodarka światowa wkroczyła w 1929 r. w głęboki kryzys ekonomiczny i narastało niebezpieczeństwo faszyzmu i nowej wojny. Ambitne plany rozwoju radzieckiego przemysłu i modernizacji rolnictwa wymagały olbrzymich środków i mobilizacji wysiłku całego społeczeństwa, co nie spotykało się ze zrozumieniem wielu ludzi, także w samej WKP(b) powstawały różne frakcje, osłabiające  kierownictwo polityczne na czele ze Stalinem. Niebezpieczeństwa te zostały zażegnane dzięki wprowadzeniu nadzwyczajnych środków bezpieczeństwa i zakładane plany rozwojowe były realizowane z sukcesem, co pozwoliło ZSRR  w czerwcu 1941 r. sprostać napaści faszystowskich Niemiec i w 1945 r. zwycięsko z nimi zakończyć wojnę. Formalnie od czerwca 1941 r. w europejskiej części ZSRR do końca 1945 r. trwał stan wojenny. Jest pytaniem nie tylko teoretycznym, czy gdyby kierownictwo radzieckie na czele ze Stalinem nie wprowadziło tych nadzwyczajnych środków bezpieczeństwa ZSRR byłby w stanie obronić się przed faszystowskimi Niemcami, nie można zapominać także o czyhającej na Dalekim Wschodzie militarystycznej Japonii. Tych wielkich zwycięstw Związku Radzieckiego i Stalina nie mogą zapomnieć antykomuniści i dążą do zdyskredytowania Stalina,  obarczając go odpowiedzialnością za dyktatorskie i „totalitarne” metody rządzenia., które w późniejszych latach objęły także czasy rządów Lenina (1917-1923) i dalsze lata rządów Stalina aż do jego śmierci w 1953 r. Więcej nawet, stalinizm jako szczególnie ostra forma rządów przypisywana jest następcom Stalina aż do upadku Związku Radzieckiego w 1991 r. W ten sposób „stalinizm” jako szczególnie ostry  reżim polityczny jest utożsamiany  przez autorów antyradzieckich i antysocjalistycznych jako synonim całego ustroju socjalistycznego (komunistycznego).

W Polsce stalinizm był różnie  definiowany, najdalej idące rozumienie  przedstawia analizowany Dokument, który stoi na stanowisku, że trwał on  od 1944/45 r. nie tylko do śmierci Stalina w marcu 1953 r., ale do Października  1956 r., przy czym niektórzy uważają, że trwał   do końca Polski Ludowej, tzn. do 1989 r. (s. 54 Dokumentu). Polscy historycy  najczęściej wiążą stalinizm  z okresem lat 1949-1953, a więc okresem Planu 6-letniego, czyli olbrzymiego wysiłku  państwowo-narodowego uprzemysłowienia  kraju. Powstały wtedy liczne wielkie zakłady pracy, które zmieniły oblicze gospodarcze Polski i pod koniec tego planu Polska przekształciła się z kraju rolniczo-przemysłowego w kraj przemysłowo-rolniczy, co oznaczało, że nie tylko przemysł wytwarzał większość dochodu narodowego, także zatrudniał większość Polaków. Jednocześnie pod koniec lat 40-tych ub. w. nastąpiło ostateczne zerwanie  dawnej koalicji antyhitlerowskiej i powstanie podziału świata na dwa wrogie obozy: burżuazyjno-kapitalistyczny na czele z USA i blok państw socjalistycznych na czele z ZSRR.

Główne ośrodki burżuazyjne zmieniły taktykę z „doktryny powstrzymywania” i przystąpiły do realizacji „doktryny wyzwalania”, co oznaczało także konfrontację wojenną, o czym świadczyły wojny w Korei (1950-1953), Indochinach , na Bliskim Wschodzie.. Nad światem zawisła tzw. żelazna kurtyna i na tym tle zaostrzały się stosunki nie tylko  w płaszczyźnie międzynarodowej, także  wewnętrznej, których źródłem były wielkie obciążenia inwestycyjne, ograniczanie konsumpcji społecznej, konfrontacja ideowo-polityczna towarzysząca zimnej wojnie, w czym dużą rolę odegrały wrogie radiostacje np. „Wolna Europa”. Zachód w szczególności  Stany Zjednoczone miały wielką przewagę militarną, także gospodarczą, które wykorzystywał w walce z państwami socjalistycznymi. Związek Radziecki i kraje demokracji ludowej , żeby sprostać tej konfrontacji musiały mocno ograniczyć konsumpcję społeczną, co rzutowało na pogorszenie klimatu społecznego i poparcia dla władzy ludowej. Na tym tle pojawił się  kompleks tzw.”oblężonej twierdzy” (znany wcześniej z praktyki radzieckiej w latach 30-tych ub.w.), a więc poszukiwania wroga klasowego  nie zawsze tam, gdzie się on rzeczywiście znajdował, co osłabiało poparcie dla sił socjalistycznych i pogłębiało alienacje  partii rządzącej, która przeceniała możliwości aparatu administracyjnego, który uciekał się do represji, często nieuzasadnionych nie tylko prawnie, także politycznie. Taka była istota tzw. wypaczeń i błędów, od których w Polsce PZPR się odżegnała już w 1954 r., a w szczególności w Październiku 1956 r. i to była wyraźna granica, oznaczająca kres tzw. stalinizacji w Polsce. Traktowanie przez Dokument całego okresu Polski Ludowej jako stalinowskiego jest całkowicie nieuzasadnione, jest nadużyciem wobec prawdy historycznej i w gruncie rzecz służy  manipulacji prawno-politycznej.

Jednocześnie należy obiektywnie i sprawiedliwie ocenić postać Stalina, podobnie jak innych przywódców komunistycznych nie tylko  w Polsce i widzieć ich i ich politykę  i dokonania w konkretnych warunkach historycznych. Bez wątpienia  ZSRR, Polska Ludowa a także inne państwa demokracji ludowej miały w tym okresie liczne osiągnięcia  w zakresie radykalnej poprawy życia klasy robotniczej i innych ludzi pracy. Zniesione zostały wielkie nierówności społeczne z poprzednich formacji i szeroko otwarto bramy dla postępu społecznego, niesionego przez socjalizm, przez kilkadziesiąt lat wysiłek państwa i gospodarki zorientowany był na zaspokajanie wielkich potrzeb nowych miejsc pracy, zaspokojenia głodu mieszkaniowego, ochrony zdrowia, radykalnie podniósł się poziom życia społecznego, kultury i nauki, budowano społeczeństwo  w dużym stopniu egalitarne, bez głębokich różnic klasowych, co było wynikiem realizacji społeczeństwa socjalistycznego  na pierwszych jego etapach. O wielkości dokonań świadczy liczba obywateli polskich, która od 1945 r. zwiększyła się z ok. 22 mln do prawie 40 mln w 1988 r., co jaskrawo kontrastuje  ze stale zmniejszającą się liczbą Polaków od 1989 r.

Nie wszystkie plany i zamierzenia udały się, tym bardziej, że ich realizacja przebiegała w warunkach narastających sprzeczności wewnętrznych i międzynarodowych („zimna wojna”) i nieustannej konfrontacji z siłami kapitalistycznymi i imperialistycznymi, które nigdy nie zrezygnowały z walki przeciwko socjalizmowi i konsekwentnie dążyły do jego obalenia, także przez wojny. Ostatecznie taka możliwość pojawiła się w latach 80tych ub. w. , kiedy ostatecznie  w łonie ustroju socjalistycznego wyrodziła się i umocniła warstwa wykonawczo-zarządzająca, głównie tzw. partyjnej nomenklatury, która oderwała się od swego klasowego pnia, wyalienowała się od klasy robotniczej i stopniowo (w głębokim ukryciu) przechodziła na pozycje klasowe burżuazji, głównie przez lansowanie  drobnomieszczańskiego sposobu życia i jego wartości. Procesy te występowały stale w ZSRR, ale dzięki pryncypialnej polityce Lenina i Stalina były one w zarodku eliminowane głównie przez czystki partyjne, co antysocjalistyczne siły określały jako niedemokratyczne, totalitarne i zbrodnicze.  Ostatecznie doprowadziły one nie tylko do upadku socjalizmu w Polsce w 1989 r. , także w innych krajach demokracji ludowej  a w 1991 r. w Związku Radzieckim.

W związku z tym należy zasygnalizować, że  Dokument wielokrotnie  powraca  w argumentacji  dowodzących „wszelakich niegodziwości komunizmu”, głównie J. Stalina, ale także F. Dzierżyńskiego i wielu innych przywódców  ruchu komunistycznego jako najgorsze monstra, które zasługują na pohańbienie i potępienie, prezentując w tych ocenach i postawie własną nienawiść klasową i chcąc ją jednocześnie narzucić polskiej opinii publicznej. Całkowicie fałszywie, błędnie i w zasadniczej niezgodzie z faktami historycznymi przedstawia się politykę narodowościową Związku Radzieckiego, rzekome prześladowania mniejszości narodowych, w szczególności gdy Stalin był komisarzem do spraw narodowości, a także Dzierżyńskiego, gdy pełnił funkcję organizatora  i szefa Czeka, czyli Nadzwyczajnej Komisji Kontroli. Obarcza się Stalina rzekomymi prześladowaniami  Żydów, Czeczenów, Tatarów i, jak się twierdzi, choć nie był Wielkorusem jak Lenin, to konsekwentnie realizował jego politykę narodowościową. Całkowicie mylne pojęcia  i niezgodne z historią fakty. Związek Radziecki uratował od niechybnego wyginięcia liczne małe narody Kaukazu, Azji, Syberii i wielu innych regionów Związku Radzieckiego. Niektóre z nich bytowały na poziomie wspólnot pierwotnych, często nie znały pisma, borykały się z ekstremalnymi warunkami egzystencjalnymi. W czasach władzy radzieckiej mogły się one odrodzić i  rozwinąć . Obecnie po upadku władzy radzieckiej w ich życie ponownie wkroczyły trudne problemy jak w czasach przedrewolucyjnych, niektóre pozbawione pomocy wymierają. Tak przedstawia się prawda o stosunkach narodowościowych w ZSRR i we  współczesnej Rosji.

 

  1. Glosa do konkluzji Wniosku Prokuratora Generalnego RP

W konkluzjach Dokument (s. 76) stwierdza, że „już sama docelowa wizja państwa propagowana przez KPP narusza Konstytucję RP”, gdyż „stworzenie systemu państwowego według wzorca marksistowsko-leninowskiego (…) wprowadzenia w Polsce socjalizmu-komunizmu, ograniczenie działalności partii politycznych  wyłącznie do partii socjalistycznych (…) w jaskrawy sposób stanowi programowo odwołanie do totalitarnych metod i praktyk komunizmu”.

Konkluzja powinna być esencją dowodzenia, a już w tym zdaniu jest kilka błędów rzeczowych, stawiających całe wywody pod znakiem zapytania. Po pierwsze „socjalizm-komunizm”, na gruncie teorii marksistowskiej już od czasów Marksa i Engelsa rewolucjoniści organizowali się pod znakiem komunizmu, gdyż już wtedy pojęcie socjalizmu zostało zawłaszczone przez różne drobnomieszczańskie i burżuazyjne teorie, których reprezentanci dążyli do ich narzucenia rodzącemu się ruchowi proletariackiemu, dążąc do kontynuacji różnych nurtów socjalizmu utopijnego lub burżuazyjnego. Teoria naukowego komunizmu traktuje rodzącą się epokę będącą antytezą kapitalizmu jako nową formację społeczną – komunizm, który dzieli się na różne fazy rozwojowe: rewolucja, okres przejściowy od kapitalizmu do socjalizmu, socjalizm, komunizm. Każdy z tych etapów rozwojowych ma odpowiednie właściwości polityczne, ekonomiczne i cechują  je charakterystyczne dla nich sprzeczności. Realia rewolucji XX w. potwierdziły całą złożoność i różnorodność tych przemian w zależności od stopnia  rozwoju gospodarczego, społecznego i historyczno-cywilizacyjnego. Jednocześnie różniły się zasadniczo od założeń teoretycznych klasyków marksizmu, przewidujących możliwość zwycięstwa rewolucji w krajach najbardziej rozwiniętych ekonomicznie i to „jednocześnie”. Lenin rozwinął tę teorię odpowiednio do nowego etapu rozwoju kapitalizmu – imperializmu, przewidując, że rewolucja może mieć miejsce w Rosji jako „najsłabszym ogniwie kapitalizmu”, co przyczyniło się do powstania marksizmu-leninizmu. Potwierdziły to doświadczenia Rosji, Chin, Kuby i krajów demokracji ludowej w Europie. Bez wątpienia na rewolucyjne przemiany XX w. ważną rolę odegrała Wielka Socjalistyczna Rewolucja Październikowa w Rosji i jej teoretyczne założenia sformułowane przez Lenina.

Ale nie były one jedyne, o czym świadczyły rewolucyjne  doświadczenia Chin i innych krajów azjatyckich, także Kuby i budowa podstaw socjalizmu w ramach „socjalistyczne gospodarki rynkowej”. Potwierdza to rozwój, zmienność i dynamikę teorii naukowego komunizmu w zależności od epoki historycznej i etapu rozwoju kapitalizmu. Rodzi to liczne następstwa dla partii komunistycznych, formułujących założenia programowe partii, w tym cele bliskie i perspektywiczne. Teoria marksizmu-leninizmu sprawdziła się  w praktyce rewolucji rosyjskiej, ZSRR, innych krajów demokracji ludowej w XX w., ale poniosła fiasko jako „światowa rewolucja”. Obecnie ruch robotniczy i komunistyczny na świecie poszukuje dalszych i nowych uogólnień teoretycznych marksizmu na miarę sprzeczności XXI wieku. Naprzeciw tym oczekiwaniom wyszła Komunistyczna Partia Chin, która od ponad 40 lat wdraża w praktyce ustrojowej koncepcję „socjalistycznej gospodarki rynkowej”. W międzynarodowym ruch komunistycznym mają miejsce liczne dyskusje na temat dalszych dróg rozwoju socjalizmu i komunizmu w XXI w., szczególnie w krajach rozwijających się. W tych dyskusjach biorą aktywny udział polscy komuniści, co jest wyrazem twórczego charakteru marksizmu, a nie jego zasklepiania się w starych formułach. Zatem zarzut jakoby tylko marksizm-leninizm (stary) był podstawą teoretyczną KPP jest całkowicie chybiony. KPP była i jest otwarta na wszelkie postępowe  i nowatorskie koncepcje i poglądy, rozwijające naukowy komunizm odpowiednio do warunków i wymogów walki klasowej XXI wieku.

Kolejny zarzut ( wcześniej wielokrotnie powtarzany), że jakoby  ustrój socjalistyczny ograniczał się do „wyłącznie  socjalistycznych” partii. Ani teoretycznie ani w praktyce państw realnego socjalizmu nie znajdziemy potwierdzenia tego twierdzenia. Jest ono nieprawdziwe. W Rosji Radzieckiej  w jej początkowym stadium rady składały się z różnych  partii i nurtów rewolucyjnych, w skład rady komisarzy ludowych poza bolszewikami wchodzili eserowcy, którzy jednak po roku złamali umowę koalicyjną i przeszli do obozu kontrrewolucji (pucz lipcowy w 1918 r.). A więc nie jakieś dogmatyczne założenie, ale realia walki politycznej zadecydowały o zaniechaniu przez bolszewików z nielojalnego partnera koalicyjnego. W krajach demokracji ludowej obowiązywał w większości system wielopartyjny, odzwierciedlający pluralizm klasowo-warstwowy ludu pracującego w państwach socjalistycznych: w Polsce 3 partie (PZPR, ZSL, SD, plus od 1956 r. kilka stowarzyszeń katolików i chrześcijan postępowych). W Czechosłowacji 5 partii, podobnie w Niemieckiej Republice Demokratycznej, w Bułgarii 2 partie. System jednej partii obowiązywał  na Węgrzech,  Rumunii, Jugosławii, Albanii. W Chińskiej Republice Ludowej obok KPCh było i jest nadal 8 innych partii, w KRLD 3 partie, w Wietnamie  4 partie, jeszcze więcej po zjednoczeniu kraju. W Mongolii 1 partia, na Kubie 1 Komunistyczna Partia Kuby. Jak widać w większości krajów demokracji ludowej było lub jest więcej niż jedna komunistyczna partia. A więc praktyka ustrojowa państw socjalistycznych przeczy twierdzeniu, jakoby z definicji ustrój socjalistyczny zakładał system jednej partii, co być koronnym dowodem na „totalitarne metody i praktyki komunizmu”.

Dokument inkryminuje KPP, że również sposób osiągania  „docelowej wizji państwa” nie opiera się na metodach demokratycznych i nie respektuje  norm wynikających choćby z art. 13 Konstytucji („KPP narusza Konstytucję RP”). Także odwoływanie się do zmiany ustroju „drogą rewolucyjną” stanowi naruszenie  art. 13 Konstytucji”, przy czym Dokument odwołuje się  do wypowiedzi publicystów, wyrażanych na łamach prasy partyjnej i stronie internetowej, a nie do dokumentów partyjnych, gdyż w nich nie znaleziono potwierdzenia zarzucanych  oskarżeń. Jednocześnie stwierdza się, że ze strony KPP  „deklaracja o wyrzeczeniu się  przemocy  zawarta w oficjalnym organie partii, jest jedynie nieszczerym  sformułowaniem, mającym na celu  umożliwienie KPP funkcjonowanie w ramach porządku prawnego Rzeczypospolitej” (s. 76 Dokumentu). Na potwierdzenie tej tezy Dokument odwołuje się do orzecznictwa sądów karnych prowadzących sprawy 4 komunistów pod zarzutem „propagowana totalitarnego systemu państwa” – art. 256 par. 1 k.k., w  szczególności Sądu Okręgowego w Katowicach, który w wyroku z dnia 10 lipca 2019 r. potwierdził ten czyn. Otóż nie potwierdził, gdyż  „rewolucja” i przemiany rewolucyjne” nie zakładają ex definitione formy zbrojnej, przemocowej. Jak dowodzi historia mogą one odbywać się także metodami pokojowymi, parlamentarnymi, np. taka forma miała miejsce w Czechosłowacji, w i Bułgarii w latach 40tych ub.w., także w Hiszpanii w 1936, w Chile w latach 1972-73, przy czym w tych ostatnich przypadkach to siły burżuazyjne gwałtem i przemocą militarną zdusiły legalne rządy i ustanowione demokratyczne porządki.

W konkluzji Dokument  stwierdza, że KPP wyrażając  „aprobatę dla totalitarnych metod i praktyk działania komunizmu, usprawiedliwiając  komunistyczne zbrodnie lub je wprost negując oraz gloryfikując  komunistycznych zbrodniarzy takich jak Włodzimierz Lenin, Feliks Dzierżyński, Józef Stalin, Bolesław Bierut, Jakub Berman, Kim Ir Sen, Kim Jong Il czy Mao Zedong. Jednym z celów KPP, w ujęciu art. 188 pkt 4 Konstytucji RP, jest więc propagowanie treści zakazanych  przez normę konstytucyjną” (s. 77 Dokumentu). KPP zatem narusza art. 13 Konstytucji  w ramach definiowanego  w Statucie „celu” jak i w swej działalności propagandowej i organizacyjnej, kiedy „proponuje  totalitarny ustrój państwa” (s. 77 Dokumentu in fine). „Znajduje to wyraz w kształtowaniu  opinii politycznych  szerokich kręgów  społecznych , mobilizuje je do działania, integruje zwolenników m.in. w strajkach czy demonstracjach, prowadzi agitację z wykorzystaniem środków masowego przekazu, publiczne debaty, petycje czy inne publiczne wystąpienia, co wyrażone zostało wyraźnie w Programie KPP, uchwalonym na IV Zjeździe: że kluczowym celem Partii  jest „przygotowanie  ludzi  pracy do wspólnej i świadomej walki  o wyeliminowanie  wszelkiego wyzysku poprzez budowę  bezklasowego, demokratycznego społeczeństwa w ramach ustroju socjalistycznego” (s. 79 Dokumentu). I to jest istota klasowego sporu, zadziwiające jest, że  Dokument to twierdzenie eksplikuje. Problem jednak w tym, że Prokurator Generalny z prawdziwych przesłanek wysuwa fałszywe wnioski, które wykorzystuje do oskarżenia komunistów o „największe zbrodnie”, których nie potwierdza historia.

Jak już wspomniano wcześniej, jedną z funkcji partii politycznej  jest funkcja wyborcza. Dokument na s. 79-80 nawiązuje do głosów doktryny, podkreślających  znaczenie tej funkcji  w działalności wszystkich partii. Jednocześnie zarzuca KPP, że „zasadniczo ignoruje demokratyczne wybory” (s.. 80), gdyż rzekomo nie bierze  udziału  w wyborach. Paradoksalnie jednak  wymienia fakty  uczestnictwa  KPP w licznych wyborach i to na różnych szczeblach systemu państwowego. Wybory w demokracji burżuazyjnej, nawet w jej liberalnej formie wymagają wielkich środków finansowych  i organizacyjnych. System wyborczy preferuje  wielkie i bogate partie, dysponujące własnymi środkami i korzystające z z pomocy finansowej i rzeczowej sponsorów, także z budżetu państwa. Jednocześnie obowiązuje z reguły  5% klauzula zaporowa, eliminująca małe i słabsze partie, w tym także komunistyczne, a często bywa, że pod różnymi pozorami prawnymi eliminuje się partię komunistyczną od możliwości legalnego uczestniczenia  w kampanii wyborczej. W praktyce KPP a wcześniej  ZKP „Proletariat”  występowały w bloku  wyborczym np. Sojuszu Lewicy Demokratycznej , co potwierdzone zostało licznymi przykładami uczestnictwa KPP w procesie wyborczym. A więc zarzut, że KPP nie poddaje się  weryfikacji  w procesie wyborczym  jest całkowicie chybiony. Trzeba jednocześnie mieć na uwadze, że funkcja wyborcza zawiera w sobie także możliwość propagowania celów programowych  i negliżowania wyzysku i innych nieprawości kapitalizmu, co nie podoba się partiom i ośrodkom burżuazyjnym.

Dokument podejmuje także analizę „funkcji rządzenia” , wyrażającej się w dążeniu do zdobycia  władzy państwowej i rządzeniu. Aktualnie KPP jest małą liczebnie  partia  i nie ma szans na zdobycie nawet jednego mandatu  poselskiego, ale „funkcja rządzenia” oznacza coś więcej , mianowicie możliwość  uczestniczenia w krytyce i kontroli  rządu przez  partie opozycyjne. KPP Jest partią opozycyjną wobec partii burżuazyjnych (nie tylko sprawujących władzę) i ustroju kapitalistycznnego i realizowała to w różnych demokratycznych formach, dopuszczonych prawem i Konstytucją. Te formy działalności KPP Dokument definiuje  za sprzeczne z Konstytucją, w szczególności z art. art. 13 Konstytucji RP. ”przede wszystkim  z uwagi na  eksponowanie  podczas demonstracji symboli partii  oraz portretów Włodzimierza Lenina” (s. 81),  gdyż to „w oczywisty sposób  stanowi nawiązanie  do praktyki  funkcjonowania   państwa stalinowskiego  realnego socjalizmu  w ujęciu marksizmu-leninizmu  jako programowego fundamentu partii , przyjęcie za godło  partii  symbolu sierpa  i młota na czerwonym tle, publikowanie nie tylko bez słowa krytyki , lecz z aprobatą osoby  i prac Józefa Stalina, jego poglądów na tenże  marksizm-leninizm, „dyktaturę proletariatu”  oraz demokrację , pochwała postaci  Włodzimierza  Lenina oraz Feliksa Dzierżyńskiego, wykazywanie wyższości ustroju panującego w ZSRR w najmroczniejszym okresie „czerwonego terroru, wielkiego głodu i terroru stalinowskiego nad wolnorynkowym  ustrojem demokratycznym , rozpowszechnianie poglądów o pozytywnych skutkach  zbrodniczej  kolektywizacji przeprowadzonej w ZSRR w okresie międzywojennym , opiewanie zalet  i osiągnięć totalitarnego reżimu Korei Północnej  oraz innych państw komunistycznych, pochwalanie rewolucji październikowej  i wzywanie do przeprowadzenia rewolucji „takiej jak październikowa” (s. 82-83 Dokumentu).

W konsekwencji KPP, zdaniem Prokuratora Generalnego,  „nie tylko nie ukrywa swych zbrodniczych celów, co narusza normy  Konstytucji i prawa karnego RP,  i dlatego „ nie może być wątpliwości, iż rzeczywistym celem działania KPP jest wprowadzenie  w Rzeczypospolitej  Polskiej  systemu politycznego analogicznego do systemu  politycznego  porewolucyjnej Rosji Sowieckiej…” (s. 83 Dokumentu).  Powyższe twierdzenie  jest całkowicie  nieuprawnione , kłamliwe i imputuje KPP całkowicie obce twierdzenia.  Nawet w okresie przed 2. wojną światową  KPP występowała z odmienną niż w ZSRR koncepcją ustrojową  niż w Kraju Rad, wychodząc z założenia  o różnorodności dróg do socjalizmu. Julian Marchlewski  publicznie bronił tezy, że rewolucyjne przemiany w Polsce nie muszą podążać szlakiem Rosji i że praktyka ustrojowa przyszłego socjalistycznego państwa polskiego ze względu na odmienne tradycje, m.in. w kwestii demokracji, mogą przybrać odmienne formy. Tezę te popierali także polscy komuniści  w Międzynarodówce Komunistycznej w ramach propagowania  najszerszego frontu antykapitalistycznego, co później było wykorzystane  do ich prześladowań  i rozwiązania KPP  w 1938 r.. Teza o konieczności naśladowania  doświadczenia  rewolucji bolszewickiej w Rosji  była także krytycznie  przyjmowana przez Komunistyczną Partię Niemiec a także inne partie  i faktycznie WKP(b) i Międzynarodówka Komunistyczna zrezygnowały z niej  w czasie 2. wojny światowej.

Polska Partia Robotnicza, powstała na początku 1942 r.  stała od początku na stanowisku  odmienności i odrębności polskiej drogi do socjalizmu i budowy podstaw socjalistycznego państwa polskiego, zakładała najszerszy front sił patriotycznych, walczących z niemieckim okupantem, czego wyrazem w powojennych latach było stworzenie Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego, Rządu Tymczasowego RP, Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej, skupiającego komunistów, socjalistów, postępowych chłopów i inteligencji pracującej w kraju z „demokratycznymi Polakami z Londynu”. Jego podstawowym celem było wyzwolenie kraju spod okupacji hitlerowskiej i odbudowa demokracji. Najwybitniejszym przedstawicielem  koncepcji polskiej  drogi do socjalizmu był ówczesny Sekretarz Generalny PPR Władysław Gomułka. W oparciu o nią odbudowano kraj ze zniszczeń wojennych, zorganizowano państwo na demokratycznych zasadach (Polska Ludowa), w nowych sprawiedliwych granicach, Polska zwycięsko zakończyła 2. wojnę światową i na arenie międzynarodowej powstało państwo pokojowe, cieszące się wielkim międzynarodowym autorytetem. Były to największe  zdobycze nie tylko ludu, także narodu polskiego w wielowiekowej historii Polski.

Polska  droga do socjalizmu nie była repliką  rewolucji październikowej także w strukturze organizacyjno-politycznej państwa polskiego, która od 1952 r. przybrała oficjalną  nazwę  Polska Rzeczpospolita Ludowa jako państwo demokracji ludowej, a więc jako państwo najszerszej demokracji, obejmującej wszystkie klasy i warstwy ludu pracującego. Jednocześnie w kategoriach klasowych i z punktu widzenia typu państwa było to państwo socjalistyczne, będące państwem dyktatury proletariatu (w odróżnieniu od państwa dyktatury burżuazyjnej). Te wielkie osiągnięcia  gospodarcze  i polityczno-ustrojowe  nie zostały zmienione konstytucyjnie  w pierwszej połowie  lat 50tych ub.w., kiedy na skutek głównie  zaostrzenia  polityki międzynarodowej państw kapitalistycznych, zimnej wojny, doszło do pewnych deformacji, od których  poczynając  od 1954 r.  ówczesna ekipa rządząca PZPR odżegnała się, deformacje te potępiła  w Październiku  1956 r., kiedy jednocześnie  kierownictwo PZPR przywróciło W.Gomułkę do władzy, co potwierdziło kontynuowanie polskiej drogi do socjalizmu. Było to później kontynuowane przez  dalsze ekipy rządowo-polityczne  PZPR.

W świetle tych faktów historycznych  całkowicie błędne i fałszywe jest twierdzenie Dokumentu o jakobym dążeniu obecnej Komunistycznej Partii Polski (czującą się kontynuatorką dawnych nurtów komunistycznych) do przeprowadzenia  rewolucji „takiej jak październikowa” , a także powielanie struktur i praktyki  ustroju socjalistycznego  państwa w Rosji Radzieckiej  i ZSRR. Zarzucanie a nawet inkryminowanie Programowi i dążeniom KPP, że dąży ona do państwa totalitarnego, terroru, łamania demokracji, nierespektowania praw  obywateli  jest aroganckim nadużyciem, nie mającym potwierdzenia ani w dokumentach  programowych jak i w praktyce  ustrojowo-politycznej KPP i PRL i każdy obiektywny sąd, mam nadzieję,że takim okaże się Trybunał Konstytucyjny RP, do którego Prokurator Generalny skierował rzeczony Dokument-Wniosek , rozstrzygnie sprawę niezawiśle i sprawiedliwie i wniosek oddali jako całkowicie niezasadny.

Oddalenie wniosku jest także uzasadnione tym, że praktyki i społeczno-ekonomiczne realia

ponad 30letnich rządów  „demokratycznych” burżuazyjnych  elit politycznych  i porządków kapitalistycznych  dowodzą powstania głębokiej niesprawiedliwości społecznej, wielkiego wyzysku klasy robotniczej, chłopskiej, inteligencji pracującej. Świadczą o tym wielkie niezadowolenie społeczne, masowe strajki, demonstracje i inne formy protestów. W rezultacie kontrrewolucji naród polski bardzo się podzielił społecznie i majątkowo, rosną głębokie przepaści między wąską grupą miliarderów i milionerów a masami ludzi biednych i wegetujących z dnia na dzień bez perspektywy jutra. Powstała burżuazja kompradorska, która stała się narzędziem  władztwa ekonomicznego i politycznego wielkiego i mocnego kapitału zagranicznego. W rezultacie ponad 30letniej transformacji ustrojowej zniszczono  kiedyś kwitnącą polską gospodarkę. Zniszczono ok. 5 mln miejsc pracy, głównie w przemyśle, 2,5 mln  starszych ludzi wysłano na głodowe wcześniejsze renty i emerytury,  na żałosne „kuroniówki”, a drugi tyle  młodzieży wypędzono na  emigrację zarobkową za granicę. Wraz z przystąpieniem do NATO i Unii Europejskiej  pod znakiem zapytania jest suwerenność Rzeczypospolitej.

Do monstrualnych rozmiarów pogłębiły się  różnice społeczne i i majątkowe, w stanie zapaści jest system ochrony życia i zdrowia. Pękają podstawowe więzi społeczne, grożące destrukcją  społeczno-polityczną Narodu Polskiego. Te negatywne procesy przyspiesza i pogłębia  integracja europejska  w ramach Unii Europejskiej, która stała się głównie instrumentem  wielkiego niemieckiego kapitału. Polska gospodarka stała się „Hinterlandem” (zapleczem) nowej Rzeszy Niemieckiej. W Niemczech odrodziły się  siły imperialistyczne, które oficjalnie stawiają  kwestię rewizji  nie tylko Układu Poczdamskiego ale także Wersalskiego, a więc nowej wspólnej granicy  z Rosją („Mitteeuropa”). Jednocześnie w Polsce odrodziły się siły , dążące do redukcji pozostałości polskiej suwerenności. Wymienione zagrożenia wewnętrzne i międzynarodowe  wymagają od wszystkich  sił patriotycznych i postępowych zjednoczenia wysiłków w celu przeciwstawienia się  grożącym niebezpieczeństwom. Do tego postępowego frontu należy także Komunistyczna Partia Polski. Postępowa opinia społeczna w Polsce i za granicą domaga się dalszej legalnej działalności Komunistycznej Partii Polski i oddalenia Wniosku Prokuratora Generalnego RP jako całkowicie bezzasadnego i szkodliwego dla polskiej demokracji i interesów polskiego ludu i narodu. Komunistyczna Partia Polski jest demokratycznej Polsce potrzebna z powodów wewnętrznych i międzynarodowych.

 

  1. Podstawowe źródła i literatura:

– Wyrok nakazowy Sądu Rejonowego w Dąbrowie Górniczej – II Wydział Karny z dnia  31 marca 2016 r. Pobrany z poczty elektronicznej KPP;

– Wyrok Sądu Rejonowego w Dąbrowie Górniczej  – II Wydział Karny z 18 stycznia  2019 r., (uniewinniający oskarżonych – troje komunistów). Pobrane z poczty elektronicznej  KPP;

– Wyrok Sądu Okręgowego w Katowicach – Wydział VI Karny Odwoławczy z dnia 26 czerwca 2019 r. Pobrany z poczty elektronicznej KPP;

-Wyrok Sądu Rejonowego w Dąbrowie Górniczej – II Wydział Karny z dnia 17 marca 2020 r. Pobrany z poczty elektronicznej KPP;

-Wyrok Sądu Okręgowego w Katowicach  – V Wydział Karny Odwoławczy  z dnia 13 października 2020 r. Pobrany z poczty elektronicznej KPP;

– Apelacja Prokuratora  Prokuratury Rejonowej  Katowice Północ w Katowicach od wyroku  Sądu Rejonowego w Dąbrowie Górniczej z dnia 18 stycznia 2019 r.. Pobrana z poczty elektronicznej KPP;

– Opinia prof. dra Rafała Łętochy z Uniwersytetu Jagiellońskiego  w Krakowie o KPP z 15 grudnia 2015 r. Pobrana z poczty elektronicznej KPP;

-Ekspertyza opinii i wyroku sądu   w sprawie czasopisma „Brzask” prof. dr hab. Jerzego Kochana  z Uniwersytetu Szczecińskiego z 17.05 2016. Pobrana  z poczty elektronicznej  KPP;

– Protokoły rozprawy głównej  Sądu Rejonowego w Dąbrowie Górniczej II Wydział Karny w sprawie oskarżonych komunistów z 2018 r. Pobrane z poczty elektronicznej KPP;

-Postanowienie Sadu Rejonowego w Dąbrowie Górniczej – II Wydział Karny z 26 stycznia 2017 r. o umorzeniu postępowania  przeciwko komunistom. Pobrane z poczty elektronicznej KPP;

-Postanowienie Sądu Okręgowego – Wydział VII Odwoławczy w Katowicach z 2017 r. o uchyleniu Postanowienia Sądu Rejonowego o umorzeniu postępowania… Pobrane z poczty elektronicznej KPP;

– Wniosek Prokuratora Generalnego RP z dnia 5 listopada 2020 r. do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie niezgodności celów i działalności KPP z Konstytucją RP. Pobrany z poczty elektronicznej KPP;

-Odpowiedź uczestnika na Wniosek Prokuratora Generalnego (Sygn. Akt Pp 1/20) z dnia 29.XII 2020 r.. Pobrana z poczty elektronicznej KPP;

– Kamiński Jacek, Proces o herezję. Komuniści przed sądem czyli art. 13 Konstytucji RP w praktyce. (w:) „Nasze Argumenty nr 1(3). Pobrane z Internetu 26.X.2020 r. z Witryny lewicowydolnyslask;

– Marszał Michał, Stąd do Lenina. „NIE” rozmawia  z Krzysztofem Szwejem, przewodniczącym Komunistycznej Partii Polski (w) „NIE”, Dziennik Cotygodniowy z 18.XII.2020 r., Nr 51-52, s. 22-23:

– Stojanowski Filip, Art. 256 – Antykomunistyczna  histeria PIS podnosi rękę na prawa człowieka pracy (w:) Czerwony Front, Socjalizm – Modernizm – Humanizm. http://czerwonyfront.org/2019/07/12/artykul-256-antykomunist…Pobrane z Internetu 2.XI.2019 r.

-Wniosek Z. Ziobro o delegalizację KPP. (w:) „Brzask”, Pismo Komunistycznej Partii Polski, styczeń-kwiecień 2021, Nr 1/284, s. 2 i n.

 

Prof. zw. dr hab. Zbigniew Wiktor, emerytowany profesor Uniwersytetu Wrocławskiego,

Wrocław, 7.X.2021 r.

 

 

 

 

 

Inne z sekcji 

Wiersze Jana Zacharskiego: „Chrust a sprawa polska”

. Jan Zacharski . Władza chcąc nas uchronić przed boskim dopustem, Zaleca dziś wszystkim opalanie chrustem, Jest wyznacznikiem jej dobrego gustu, Nasz Narodowy Plan Zbierania Chrustu. Kiedy Narodowi zrobił dowcip świński Spec z bożej łaski, pan prezes Glapiński, Gdy sytuacja wręcz osiąga dno, Zbieraniem chrustu zwyciężymy zło. Nastały bowiem czasy ponure, Inflacja ciągle wręcz szybuje […]

Wiersze Jana Zacharskiego: „Kilka słów o rodzinie”

. Jan Zacharski . Parę słów o rodzinie . Władza ideową wdrażając doktrynę, Tylko tradycyjną popiera rodzinę. Jeden mąż, jedna żona i kilkoro dzieci. To małżeńskie stadło, co przykładem świeci’ A jego ślub kościelny to istotny temat, Bez poparcia kościoła to rodziny nie ma. Żona ma rodzić dzieci, nie biegać po mieście, I pielęgnować ma […]