Artykuły

Baron Agostino La Lomia i jego Akademia Parnasu

.

Grzegorz Wojciechowski

.

 

  Pewnego sierpniowego dnia 1969 roku ukazał się w kilku ważnych dziennikach, takich jak:  „Giornale di Sicilia” w Palermo,  „Giornale d’Italia” w Rzymie, czy też w paryskim „Le Figaro” i wielu innych gazetach, pewien nekrolog, który wywołał poruszenie w sferach sycylijskiej tytułowanej szlachty, tak licznej na tej wyspie.

   W nekrologu informowano, że dnia 5 sierpnia 1969 roku w sycylijskim Canicatti rozstał się nagle z tym światem, padając ofiarą pirata drogowego, referendarz Paolo Annarino i Gatto.

  Nekrolog był podpisany przez   Don Turridu Capra, księcia Santa Flavia i Merlo, który przez swojego ojca, brata i przyjaciela przekazał tą smutną wiadomość. Śmiertelne zaś szczątki zostaną pochowane nad Morzem Jońskim na wyspie Capo La Croce w Taorminie.

  Okazało się jednak, że nikt spośród tak licznej sycylijskiej szlachty nie zna ani zmarłego, ani tego kto się pod tym zagadkowym nekrologiem podpisał.

  W końcu ktoś się dodzwonił do domu przy via Cattaneo w Canicatti i odezwał się wzruszony, załamujący się głos mężczyzny, który przedstawił się jako baron Agostino La Lomia. Baron opowiedział, że zmarły był  członkiem rodziny, pięknym pręgowanym kotem, zabitym przed jego pałacem. Agostino kiedyś przygarnął zwierzę i nadał mu tytuł referendarza, ale jednocześnie, aby nie być posądzonym o dyskryminację, nadał swojemu ukochanemu kosowi wodnemu tytuł książęcy.

   Baron Agostino Fausto La Lomia urodził się 30 stycznia 1905 roku, na Sycylii w miejscowości Gravina di Catania, jako ostatni potomek tej szlacheckiej rodziny. Odziedziczył kilka posiadłości na Sycylii, był też wiceprezesem jednego z banków sycylijskich.

  W młodości, w roku 1922 wstąpił do założonej właśnie  przez niejakiego  Don Ciccio Giordano Akademii Parnasu. Don Ciccio wprawdzie zmarł w roku 1930, ale wcześniej zdążył jednak ogłosić swoją nieśmiertelność. Akademia za logo obrała sobie wizerunek uskrzydlonego osła i skupiała w swoich szeregach wielu ludzi lubiących i ceniących satyrę, cieszyła się dużym uznaniem wśród ludzi światłych, postępowych i posiadających specyficzne poczucie humoru.

    Akademia Parnasu zakupiła na Morzu Jońskim w pobliżu Taorminy małą skalistą wysepkę  zwana Isola Capo La Croce, z przeznaczeniem na swoją siedzibę. Wkrótce korzystając z nieobecności na Sycylii przedstawicieli Burbonów baron założył  Nowe Królestwo Sycylii, które weszło w posiadanie wcześniej zakupionej wyspy. Królestwu nadano też Konstytucję jego autorstwa, która wprowadzała najwyższy organ władzy państwowej jakim miał być parlament. Powołano też rząd, w którego skład wchodził miedzy innymi i on, będąc jednocześnie królem. Baron czyli król, który swój urząd uzyskał dzięki łasce Bożej, oświadczył jednak, że w swojej dostojnej wielkoduszności i hojności, odda berło, gdy tylko pojawi się prawowity konkurent.

    W Królestwie na wyspie, powołano też oddział Amazonek, według barona służyło w nim 105 kobiet podzielonych na trzy oddziały. Oddział pierwszy to „iuniores” składający się z dziewcząt w wieku od czternastu do dwudziestu jeden lat; drugi oddział – „seniores” to panie w wieku dwadzieścia dwa lata do dwudziestu ośmiu,: wreszcie trzeci oddział stanowiły „rezerwistki” w wieku od dwudziestu dziewięciu lat do siedemdziesięciu. Jako, że powszechnie jest wiadome, że Amazonki musiały sobie obcinać jedna pierś, aby móc lepiej strzelać z łuku, król powiedział, że panie będą miały biusty zrobione na miarę w zależności od typu piersi i wykonane ze srebra. Ich dowódcą miał być, ze względów bezpieczeństwa, siedemdziesięcioletni kapitan Perricone.

    Baron bywał stałym gościem w Palermo, gdzie zatrzymywał się w „Grand Hotelu delle Palme”,  zawsze zajmował tam pokój o numerze 124, twierdził bowiem, że to w tym miejscu w 1904 roku został poczęty. W tym pokoju miał pewien oryginalny zwyczaj pisania listów do siebie i wysyłania ich również do siebie, które następnie dostarczano do niego w czasie przyjęć w obecności wielu osób.

   W tymże hotelu kupował też miłość nieskromnych kobiet. Na drugi dzień po wizycie, personel zastawał go klęczącego na środku pokoju i modlącego się za męskość jaką otrzymał w darze i mógł użyć jej nocą.

    Ponoć nie gardził również i mężczyznami, kiedyś zwierzył się, że jego brody nie dotykają tylko kobiety, ale również eleganccy pederaści.

    Baron miał zwyczaj, aby zimą ubierać się na biało, a latem na czarno. Uwielbiał też towarzystwo gwiazd filmu, często jeździł do Wenecji na festiwale filmowe, aby kontaktować się i rozmawiać ze znanymi aktorkami. Bardzo cenił sobie przyjaźń z Sofią Loren, a najbardziej lubił spotkania z Gina Lolobrygidą, uwielbiał spacerować z nią po Via Veneto w Rzymie. Niemniej jednak popełnił kiedyś duży nietakt i podarował jej kilkusetletnie drzewo ze swojej posiadłości. Rzecz jednak w tym, że z takich drzew robiono trumny, Lolobrygida, była osobą przesądną, uznała to za zły omen i zakończyła przyjaźń z baronem.

        Agostin La Lomia pędził jednak życie samotnie, nie założył rodziny, po śmierci swojego ukochanego kota, pozostał mu już tylko kos, jego najbliższy przyjaciel, który często gwizdał mu słynną sycylijską melodię „Vitti’na crozza”. Książę kos podobnie jak jego pan był wrażliwy na piękno i wdzięki kobiet, i uwielbiał przebywać razem, gdy odwiedzały one barona, był też mało religijny, a przypuszczalnie nawet ateistą, ponieważ nigdy nie dawał się zabrać do kościoła na nabożeństwo.

    W ostatnim dziesięcioleciu życia Agostino La Lomnia, często myślał o śmierci, zdarzało mu się wznosić toasty „Za śmierć”. Chciał zabezpieczyć się na istnienie po śmierci i dlatego chciał mieć nie jeden lecz dwa groby. Pierwszy koło kościoła, który miał być jego zimowa rezydencją, i drugi na cmentarzu, który miał być rezydencją letnią. Jak się okazało mógł jednak liczyć jedynie na grób na cmentarzu, bowiem, grobowiec rodzinny przy kościele został już zasypany ziemią. Jego marzeniem było, aby został złożony w trumnie nago podobnie jak to uczynił Luigi Pirandello i chciał, aby ułożono na jego trumnie czterdzieści worków z ziemią pochodzących z jego pól. Pogrzebem miało się zająć szesnastu grabarzy pochodzących z różnych rejonów świata. Miał też tam być notariusz z krzywą ręką, inżynier z kilofem, a także polityk z widelcem. Za pogrzebową karetą , którą miały ciągnąć białe konie, kroczyć miało czterystu oficjalnych gości, orkiestra z Acireale, a za nią nieskończona liczba uczestników tej uroczystości, którym kelnerzy mieli podawać lody.

   22 października 1967 roku, postanowił urządzić coś na podobieństwo próby generalnej, jadł wówczas, w towarzystwie, licznych osób, na grobowcu obiad i pił wino z migdałami. Na swoim grobie kazał wyryć już za życia skromnie  epitafium: „Tu leży Agostino La Lomia, urodzony 30 stycznia 1905 r. i zmarły dnia…”.

   Rzeczywistość okazał się już nie tak piękna jak marzenia, baron odszedł 20 stycznia 1978 roku w Gravina di Catania w domu spokojnej starości „Villa Serena”. Jego, tym razem, prawdziwy pogrzeb odbył sie o godzinie 15:00 po południu, trumna spoczywała na rozklekotanym wozie.  Barona zaś przyszła pożegnać zaledwie niewielka grupka, około pięćdziesięciu osób.

.

.

Mity sycylijskie. O Dedalu oraz królach Minosie i Kokalosie

Sycylijskie wędrówki. Źródło Aretuzy w Syrakuzach

Taormina sycylijska perła położona w cieniu Etny

Pierwsze powstanie niewolników sycylijskich 138 r. p. n. e. – 132 r. p. n. e.

Inne z sekcji 

Fraszki Jana Zacharskiego: „Polityczne wieści”

. Jan Zacharski .   Nowe zadania Nie szczyci się Kurski kolejnym sukcesem, Z woli Prezesa już nie jest Prezesem, Lecz choć go cechuje moralna ohyda, Do nowych zadań na pewno się przyda. . Dymisja Kurskiego Jego dymisja w końcu się ziści, Był siewcą kłamstwa i nienawiści, Choć jednak na to wskazuje wszystko, Obejmie inne […]

24 września 2022 – Konferencja Dolnośląskiego Oddziału „Pokoleń”

. 24 września 2022, to jest w sobotę, o godzinie 11:00, w siedzibie stowarzyszenia przy ulicy Hugona Kołłątaja 31 ( I piętro ) odbędzie się Konferencja Sprawozdawczo-Wyborcza Dolnośląskiego Oddziału Stowarzyszenia „Pokolenia”. Serdecznie zapraszamy wszystkich członków naszej organizacji. Rada Dolnośląskiego Oddziału Stowarzyszenia „POKOLENIA”