Artykuły

Stan Wojenny we Wrocławiu cz. 4

.

Krzysztof Małecki (młodszy), Mirosław Małecki

.

                                                                                      ROZDZIAŁ II

 

                                                                       ZIMA      WASZA       

                                                   WPROWADZENIE STANU WOJENNEGO   WE  WROCŁAWIU   

.

 

Stan wojenny w Polsce był operacją starannie przygotowaną i zaplanowaną, w najdrobniejszych szczegółach.  Powodem  wprowadzenia stanu wojennego  był widoczny rozkład struktur władzy partyjno – państwowej, pogłębiającego się chaosu w gospodarce – a co za tym idzie puste półki sklepowe. Ważną rolę w jego ogłoszeniu miały naciski, a można  śmiało powiedzieć, że szantaż władz Związku Radziekiego i innych państw bloku socjalistycznego w stosunku do ekipy generała Jaruzelskiego. Termin jego wprowadzenia był odkładany do ostatniej chwili, a  wybór 13 grudnia był ze strony rządzących jak najbardziej optymalny.

      Do realizacji zadań związanych z wprowadzeniem stanu wojennego jako pierwsze zabrały się służby podległe  Ministerstwu Spraw Wewnętrznych. W ramach akcji „Synchronizacja” Komendant Wojewódzki Milicji Obywatelskiej we Wrocławiu około godziny 16,oo 12 grudnia 1981 roku został poinformowany o tym, że stan wojenny zostanie wprowadzony o północy z 12/13 grudnia 1981 roku. Przystąpiono do realizacji specjalnych akcji: „Azalia” –czyli blokowanie łączności, „Klan” – rozmowy ostrzegawcze i „Jodła” – internowanie. W ramach tej ostatniej zajęto siedzibę Regionu Dolny Śląsk  NSZZ „Solidarność” we Wrocławiu/1..

       Zadania związane z bezpośrednim wprowadzeniem stanu wojennego zostały podjęte w Śląskim Okręgu Wojskowym 11 grudnia. Wówczas, około godny 17:00, do sztabów poszczególnych związków taktycznych stacjonujących na terenie okręgu, skierowano oficerów z dowództwa ŚOW. 12 grudnia o godzinie 23:30 wydzielone oddziały wojskowe przystąpiły do realizacji operacji „Azalia” (blokowania łączności) oraz obrony obiektów o szczególnym znaczeniu m.in. wrocławskiego ośrodka RTV, magazynów i składów z materiałami strategicznymi/2.. 13 grudnia około godziny 3:00 jednostki wojskowe otrzymały rozkaz osiągnięcia stanu gotowości bojowej na godzinę 5:00 rano. 11 Wrocławska Dywizja Pancerna z Żagania zajęła pozycję na przedmieściach Wrocławia/3. Pododdziały tej dywizji, wraz z oddziałami Pułku Manewrowego Komendy Wojewódzkiej MO, przeprowadziły 28 akcji odblokowywania zakładów pracy, w tym w siedmiu z nich wielokrotnie. 7 stycznia 1982 roku wojska zaczęły powracać do koszar pozostawiając w zajętych wcześniej regionach jedynie wydzielone pododdziały.

             ORGANIZACJA WŁADZ WOJEWÓDZKICH W STANIE WOJENNYM

            Wraz z wprowadzeniem stanu wojennego we Wrocławiu, zwierzchnią władzę przejął Wojewódzki Komitet Obrony (były one terenowymi organami Komitetu Obrony Kraju). Jego przewodniczącym został wojewoda Janusz Owczarek. Na zastępców  delegowano generała Kazimierza Steca (pełnomocnik KOK) i pułkownika Zdzisława Biernalczyka (Komendant Wojewódzki MO). Członkami zostali : Tadeusz Porębski (I Sekretarz  KW PZPR) i Mikołaj Hankiewicz (wicewojewoda). W obradach WKO, w charakterze gości, brali udział także: pułkownik Czesław Błażejewski (szef wrocławskiej SB), Wiesław Śliwa (prokurator wojewódzki) oraz Bogusław Wieczorek (sekretarz KW PZPR ds. propagandy). Wojewódzki Komitet Obrony był władzą zwierzchnia dla komisarzy wojskowych i wojskowych grup operacyjnych- które działały w terenie już od jesieni 1981 roku. We Wrocławiu komisarze skierowani zostali do gospodarki komunalnej, energetyki i handlu. Grupa operacyjna na wniosek wojewody Owczarka  zawitała także do pracy w Urzędzie Wojewódzkim. O tym gdzie, kiedy i jakie mają podjąć działania komisarze wojskowi i wojskowe grupy operacyjne, decydowali generał Stec i wojewoda Janusz Owczarek, we współpracy z pułkownikiem Stanisławem Jachem, a następnie z pułkownikiem Zbigniewem Łubińskim/4.. Wojewodę Owczarka zastąpili:

– w zakresie gospodarki komunalnie i energetyki – wicewojewoda Mikołaj Hankiewicz.                                    

– sprawach dotyczących budownictwa i handlu- wicewojewoda Ryszard Rafajłowicz.

 -W sprawach rolnictwa- wicewojewoda Edward Szafrański.

  -W dziedzinie oświaty, zdrowia i opieki społecznej- wicewojewoda Danuta Wielebińska.

– Janusz Owczarek z ramienia WKO utrzymywał kontakty także z kardynałem Henrykiem Gulbinowiczem/5,.

            Z chwilą wprowadzenia stanu wojennego, struktury PZPR zostały upoważnione przez Biuro Polityczne do działania w trybie specjalnym. Tryb ten polegał  na dyrektywnym kierowaniu partią. Zgodnie z dyrektywą Biura Politycznego -sekretariat Komitetu Wojewódzkiego otrzymał prawo podejmowania decyzji dotychczas leżących w gestii Komitetu Wojewódzkiego, natomiast sekretariaty Komitetów Dzielnicowych stały się decyzyjne w stosunku do Komitetów Dzielnicowych. Dotyczyło to także decyzji kadrowych/6. W drodze tych przemian, najważniejszym ciałem decyzyjnym stał się sekretariat Komitetu Wojewódzkiego PZPR. Z początkiem stanu wojennego zbierał się on codziennie. Jego obrady miały charakter głównie informacyjny. Większość  działań KW i Komitetów Dzielnicowych skupiała się na organizowaniu sieci łączników, których zadaniem było zbieranie informacji, oraz utrzymywaniem łączności z zakładami pracy. Zespół łączników sekretariatu KW, rekrutujących się z aktywu partyjnego Urzędu Wojewódzkiego, obejmował swoimi oddziaływaniami 30 największych zakładów pracy. Od 16 grudnia do 30 grudnia 1981 roku, łącznicy przekazywali informacje dwa razy dziennie ( o godzinie 10 i o godzinie 14). W zakładach  kontaktowali się oni z dyrekcją, sekretarzami Komitetów Zakładowych i komisarzami wojskowymi. Sieć łączników zaczęła funkcjonować od 15 grudnia 1981 roku. Uzyskiwane w ten sposób informacje były dla kierownictw: Urzędu Wojewódzkiego oraz Komitetu Wojewódzkiego, jedynymi źródłami wiedzy o nastrojach panujących wewnątrz zakładów pracy/7. Należy podkreślić, że łącznicy byli traktowani dokładnie tak samo jak reszta załogi. Byli oni sprawdzani przez funkcjonariuszy MO oraz niekiedy przepędzani z zakładów pracy przez interweniujące siły ZOMO. Informacje uzyskane z zasobów milicji i wojska znane były tylko wąskiej grupie kierownictwa WKO. W Komitecie Wojewódzkim i Dzielnicowych organizowano stałe dyżury całodobowe. Wraz z upływem czasu obsada tych dyżurów była redukowana. Celem ochrony budynków komitetów zorganizowane były grupy propagandowo – obronne. Były one wyposażone w broń palną. Grupy te rozprowadzały także materiały propagandowe i agitacyjne (plakaty i ulotki) wytworzone przez Wojewódzki Sztab Informacji i Propagandy, którym kierował sekretarz KW Bogusław Wieczorek.

PRZYGOTOWANIA  WROCŁAWSKIEJ  SOLIDARNOŚCI DO WPROWADZENIA  STAU  NADZWYCZAJNEGO.

            Wrocławska „Solidarność” rozpoczęła swoje przygotowania na wypadek wprowadzenia stanu wojennego już od marca 1981 roku. Impulsem do tego była tzw. sprawa bydgoska. 22 marca opracowano dokument pod nazwą „Społeczeństwo polskie w warunkach stanu wyjątkowego”. Zakładano w nim, że w Polsce, w wyniku zamachu stanu do władzy mogą dość siły „usiłujące wymusić powrót do sytuacji sprzed sierpnia”/8. Wówczas, jako jedyną bronią Solidarności, miał być strajk generalny. Miał on przebiegać dwuetapowo: załogi dużych zakładów pracy miałyby podjąć strajk okupacyjny. Wszystkie pozostałe zakłady miałby wspomagać te strajki. W tej koncepcji zakłady pracy miały przekształcić się w twierdze. Przyjecie tej koncepcji i jej realizacja w następnych miesiącach, odegrała kluczową rolę w prowadzeniu akcji strajkowej po ogłoszeniu stanu wojennego.

 Ogromne znaczenie miała także zmiana przewodniczącego MKS. Od 5 marca 1981 roku funkcje tę pełnił we Wrocławiu młody, energiczny i pełen zapału kierowca MPK z  zajezdni na ulicy Grabiszyńskiej – Władysław Frasyniuk. 26 marca, przewidując akcję strajkową, przeniósł siedzibę  MKS do Pafawagu i Dolmelu. Stamtąd kierował strajkami, które przybrały niespotykany do tej pory rozmiary. Te doświadczenia postanowiono wykorzystać na wypadek wprowadzenia przez władze stanu wyjątkowego (tak właśnie wówczas mówiono). Pomysł przeniesienia komitetów „Solidarności” do połączonych zakładów Pafawagu i Dolmelu, był bardzo udany. Kilkaset metrów dalej, za ogródkami działkowymi, znajdowały się kolejne zakłady: Fadroma, Hutmen i FAT. Zatrudniały one w sumie około 20 tysięcy pracowników.

Szefem największej komisji zakładowej Solidarności   (w Dolmelu) był Piotr Bednarz. Był on od czerwca 1981 roku, także wiceprzewodniczącym  Zarządu Regionu NSZZ „S”. On, znając dokładnie swój zakład i sąsiadujący z nim Pafawag, przygotował miejsce ewentualnego pobytu Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego, oraz drogi jego przemieszczania się w sytuacji zagrożenia//9. Pod koniec marca 1981 roku przygotowana została instrukcja co robić na wypadek zagrożenia. Pisano w niej, w jaki sposób należy ratować sprzęt, jak tworzyć kolejne „garnitury przywódców regionu”/10,. Instrukcje te zostały powielone i rozprowadzone po zakładach pracy. Józef Pinior, skarbnik solidarności, wpadł na pomysł, aby w razie sytuacji zagrożenia, wyjąć z banku fundusze Solidarności. Akcja została przeprowadzona z sukcesem i 80 milionów złotych pochodzących ze składek Związkowych uprzednio podjętych z  PKO, zdeponowano  w pałacu u arcybiskupa Gulbinowicza.

AKCJA STRAJKOWA WE WROCŁAWIU

 Dlatego, gdy nadszedł dzień próby, komisje zakładowe wiedziały  jak mają postępować. Po zakończeniu obrad Krajowej Komisji NSZZ Solidarność, które odbywały się w Gdańsku, kierownictwo Zarządu Regionu Dolny Śląsk wracało pociągiem do Wrocławia. Jak wspomina Władysław Frasyniuk /11.„W Poznaniu na dworcu usiedliśmy w kawiarni i wtedy odebraliśmy pierwszy sygnał. Podeszli jacyś pijaczkowie i powiedzieli – Panowie zdejmijcie te odznaki (chodziło o znaczki Solidarności). Jest wojna”. Do Wrocławia wróciliśmy nad ranem. Aby nie ryzykować aresztowań na Dworcu Głównym, kolejarze zatrzymali pociąg kilka kilometrów przed stacją”.  Początkowo Frasyniuk i Bednarz znaleźli schronienie w szpitalu przy placu 1 Maja. Następnie udali się do zajezdni autobusowej przy ulicy Grabiszyńskiej. Tam ukonstytuował się Regionalny Komitet Strajkowy w składzie: Władysław Frasyniuk, Piotr Bednarz i Józef Pinior. Ustalili, że w poniedziałek rano zjawią się w Dolmelu. Frasyniuk i Bednarz dotarli do niego karetką pogotowia i wskoczyli przez płot. Józef Pinior, korzystając z zamieszania, wszedł przez bramę. Pafawag i Dolmel zostały oflagowane i rozpoczął się strajk okupacyjny. Otwarte zostały przejścia między zakładami, a przedstawiciele obu zakładów weszli w skład RKS. Popołudniu, jego delegacja udała się do dyrektora Pafawagu i wręczyła mu komunikat RKS i zaproszenie do rozmów.  Przeznaczone one były dla wojewody Janusza Owczarka i generała Kazimierza Steca. Na rozmowy przyjechali oficerowie, którym strajkujący przedstawili swoje żądania: zniesienie stanu wojennego i uwolnienie internowanych/12. Negocjacje zostały przerwane, gdy pod Pafawag przyjechała kolumna czołgów i transporterów opancerzonych. Wówczas kierownictwo RKS przeniosło się do Dolmelu. W nocy nastąpiła pierwsza pacyfikacja dużego zakładu pracy, był to właśnie Pafawag, a następnie Dolmel. 15 grudnia 1981 roku o godzinie 4 w nocy czołg zerwał siatkę ogrodzeniową, a do zakładu weszły oddziały wojska i milicji. Strajkujący w liczbie 1000 osób zgromadzeni byli w hali W – 2. Nie stawiali oni oporu. Z Sali wyprowadzono ich piątkami, wyłapując od razu tych, którzy nie byli pracownikami Pafawagu/13. W tym czasie przywódcy RKS przedostali się już do Hutmenu, a następnie to FAT – u. Akcja pacyfikacyjna w Pafawagu nie zakończyła strajku, już 16 grudnia w zakładzie pracy ponownie strajkowało 568 osób.   

      W Dolnośląskich Zakładach Wytwórczych Maszyn Elektrycznych „Dolmel” mimo pacyfikacji także nie pracowano.. Oddziały milicji weszły tam w tym samym czasie jak  do Pafawagu. We wtorek strajkowało  50% załogi. Między wydziałami robotnicy mogli poruszać się tylko na podstawie przepustek wydawanych przez dyrekcję zakładu. Władze, nie mogąc poradzić sobie ze strajkującymi- 18 grudnia – zmilitaryzowały zakład.

           Strajk w Fabryce Maszyn Rolniczych „Agroma – Archimedes” rozpoczął się 14 grudnia około 7:00. Zwołano tam wiec w którym uczestniczyło 260 osób. W zakładzie przeprowadzono referendum. Za strajkiem opowiedziało się 630 osób, przeciw było 340. Mimo rozmów dyrekcji zakładu z komitetem strajkowym, przystąpiła do niego także druga zmiana. Na noc w zakładzie pozostało około 700 robotników. Rano do zakładu przybyła grupa operacyjna i wjechały pojazdy opancerzone. W tej sytuacji kierownictwo komitetu podpisało oświadczenie o przerwaniu strajku, a w zamian zagwarantowano nietykalność strajkującym. Przy okazji dodano akapit o lojalności załogi Archimedesa wobec wojska, milicji i Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego/14..

Strajk w Fabryce Automatów Tokarskich rozpoczął się 15 grudnia od rana. Po godzinie 14:00 wszystkie kobiety opuściły zakład, pozostali tylko mężczyźni. Akcja odblokowywania zakładu rozpoczęła się 16 grudnia o 8:35. Na teren FAT – weszły pododdziały ZOMO. Jednak pracy nie wznowiono. Mimo kolejnych interwencji milicji sytuacja nie uległa poprawie. W tej sytuacji władze uznały, że jedynym wyjściem jest rozwiązanie zakładu. Nastąpiło to 18 grudnia. Pracowników zaczęto przyjmować do pracy  21 grudnia.

           Akcja strajkowo w Dolnośląskich Zakładach Hutniczo – Przetwórczych Metali Nieżelaznych „Hutmen” rozpoczęła się we wtorek 16 grudnia, kiedy to na teren zakładu przedostał się Władysław Frasyniuk. Na pierwszej zmianie zastrajkowało około 300 pracowników, a pozostali pozorowali tylko pracę. W tej sytuacji 19 grudnia zakład został zmilitaryzowany.

W zakładach Elektronicznych „Mera – Elwro” działania strajkowe rozpoczęły się już w niedzielę 13 grudnia. Od poniedziałku zaczął się strajk okupacyjny w trakcie którego organizowano wiece załogi. Do końca tygodnia zakład nie przystąpił do pracy. W związku z tym zmilitaryzowano kilka wydziałów, a wielu osobom zagrożono zwolnieniem z pracy. Działania te okazały się skuteczne. Warto w tym przypadku podkreślić fakt, że w „Mera – Elwro” internowano I sekretarza Komitetu Zakładowego PZPR- Jerzego Jankowskiego, a samą organizację partyjną rozwiązano/15..

            We Wrocławskiej Przędzalni „WEL – TEX” nie było strajku ciągłego. 15 grudnia załoga strajkowała około 1,5 godziny, a 16 grudnia 2 godziny. Załoga zakładu, w dużej mierze kobiety, duży nacisk kładła na sprawy socjalne. Po ich załatwieniu nie podejmowano żadnych działań strajkowych.

 W Fabryce Maszyn Rolniczych „Agromet – Pilmet” strajk rozpoczęły kobiety we wtorek 15 grudnia. W zakładzie pracy pojawili się komisarze wojskowi i postawili pracującym ultimatum. Wszyscy powrócili do pracy, mimo napiętej sytuacji, do czynnego strajku już nie doszło.

            Do akcji strajkowej w ograniczonym zakresie, po wprowadzeniu stanu wojennego, doszło w następujących zakładach:

– Wrocławski Zakład Włókien Chemicznych „Chemitex”

– Przedsiębiorstwo Remontowo – Budowlane Przemysłu Węgla Brunatnego „Megabud”

– Wrocławski Zakład Przemysłu Nieorganicznego

– Wrocławskie Przedsiębiorstwo Konstrukcji Stalowych, Urządzeń Chłodniczych i Przemysłowych „Mostostal”

– Wrocławskie Przedsiębiorstwo Budownictwa Przemysłowego nr 2

–        Spółdzielnia Usług Motoryzacyjnych i Komunikacyjnych „Spolmot”.

– Centrum Naukowo – Produkcyjne Podzespołów i Urządzeń Elektronicznych „Unitra DOLAM”

– Wrocławskie Przedsiębiorstwo Budowlane

– Remontowej Stoczni Rzecznej (zakład zmilitaryzowano)

– Wytwórni Urządzeń Komunalnych „Presko”

– Przedsiębiorstwie Remontowo – Montażowym Przemysłu Zbożowo – Młynarskiego „Premo”

– Zakładach Remontowo Projektowych  Miedzi „Cuprum”

– Centrum Naukowo – Produkcyjne Automatyki Energetycznej

– Wrocławskich Zakładach Wyrobów Sanitarnych

– Zakładach Zmechanizowanego Sprzętu Domowego „Polar”

– Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego

– Zakład Sprzętu Grzewczego „Wrozamet”

– Zakład Aparatury Spawalniczej „ASPA”/16.

STRAJKI NA WROCŁAWSKICH WYŻSZYCH UCZELNIACH

            Na wrocławskich wyższych uczelniach akcja strajkowa trwała na: Uniwersytecie, Politechnice, Akademii Rolniczej. W niedzielę, 13 grudnia 1981, grupa około 100 osób okupowała gmach główny Uniwersytetu. Ukonstytuował się komitet strajkowy. Zorganizowano straż strajkową oraz wydano biuletyn. W poniedziałek, wobec groźby użycia sił porządkowych, strajk zawieszono. Część strajkujących zatrzymano( około 20 osób) w nocy z 14 na 15 grudnia. Wówczas na teren Uniwersytetu weszła milicja. Na Politechnice Wrocławskiej w niedzielę 13 grudnia ukonstytuował się wspólny Komitet Strajkowy z KZ NSZZ Solidarność i Zarządu Uczelnianego NZS. Jego przewodniczącym został Marek Muszyński. Tego dnia proklamowano na Politechnice strajk okupacyjny. Działały służby porządkowe, drukowano ulotki i zwoływano wiece.  14 grudnia 1981 roku oddziały milicji wkroczyły do gmachu Politechniki i wyprowadzono ponad 300 strajkujących. Podczas tej akcji, na zawał serca, zmarł Tadeusz Kostecki. Była to pierwsza ofiara śmiertelna stanu wojennego we Wrocławiu. Strajk na Akademii Rolniczej został ogłoszony rankiem 13 grudnia. Po godzinie 10:00 pojawili się przedstawiciele wojska. Zawieźli oni rektora i prorektora uczelni na rozmowę z generałem Kazimierzem Stecem. Po tym spotkaniu rektor Dzierżyc przedstawił ultimatum Steca. Zagroził on użyciem sił porządkowych. W tej sytuacji, mimo podjęcia na wiecu decyzji o kontynuowaniu strajku, studenci w większości opuścili uczelnię. Wobec takiej sytuacji komitet strajkowy podjął decyzje o zakończeniu strajku.

.

PRZYPISY:

.

1/Ł. Kamiński, P. Piotrowski „Dolny Śląsk i Śląsk Opolski”, W: Stan wojenny w Polsce 1981 – 1983, Warszawa 2003, s 27

2/ Tamże, 28

3/ E. Derylak, „Byłem dowódcą kompani W: Stan wojenny wspomnienia i dokumenty, Wrocław 2008, s. 129 – 140

4/ Rozmowa z Januszem Owczarkiem, W: Stan wojenny, op. cit. s. 54

5/ Tamże, s. 57

6/ P. Gomułkiewicz, „Mniejsze zło. Władza stanu wojennego wobec opozycji we Wrocławiu”, Warszawa – Wrocław 1997, s

 7/ Tamże, s. 17

8/ W. Suleja, „Historia Wrocławia”, op. cit. s 129

9/ B. Maciejewska, „Spotkamy się w Pafawagu, W: Wrocław walczący, Dodatek do gazety Wyborczej, 13.12.2006

10/ P. Smoleński,  Rozmawia z Barbarą Labudą, Magazyn „Gazety Wyborczej, 13.12.2006

11/ Jest Wojna, „Duzy Format”, dodatek „Gazety Wyborczej” 13.12.2006

12/ Wrocławska droga do wolności, Sierpień 1980 – czerwiec 1989, Zeszyt 2, s. 8

13/ P. Gomułkiewicz, op. cit. s.23

14/ Tamże, s.28

15/ Tamże, s. 34

16/ Podziemie w rezydencji arcybiskupa. Wywiad z Kardynałem Henrykiem Gulbinowiczem. W: Rzeczpospolita nr 4 (6081) z 5 – 6 stycznia 2001

.

STAN WOJENNY WE WROCŁAWIU – ( cz. 1 – WSTĘP )

STAN WOJENNY WE WROCŁAWIU ( cz.2)

STAN WOJENNY WE WROCŁAWIU (cz.3)

Inne z sekcji 

Chwila liryki. Odsłona dwudziesta – Jaroslav Seifert

. Jan Chudy . Jaroslav Seifert , jedyny póki co , Czech nagrodzony – w 1984 roku – Nagrodą Nobla w dziedzinie literatury żył 84 lata ( 1901 – 1986 ) . Najwybitniejszy czeski liryk miał robotnicze korzenie a w latach dwudziestych należał do Komunistycznej Partii Czechosłowacji z której go usunięto w 1929 roku za […]

Wiersze Jana Zacharskiego: „Sojusznik”

Flaga Republiki San Escobar . Jan Zacharski . Sojusznik . Wbrew czarnowidzom, nie wydaje mi się, By się nasza dyplomacja znalazła w kryzysie, Z dyplomatycznych zabiegów wyraźnie wynika, Że potężnego w świecie mamy sojusznika. Cenny nam Waszczykowski ofiarował dar, Odkryte przezeń państwo to San Escobar, W wyniku czego, jasno przyznać muszę, Są nasze oba państwa […]