Artykuły

Pandemia, paragrafy i prawa człowieka

.

.

„Nasze Argumenty” nr 3 z 2020 r.

.

Sylwia Krakowska

.

Stało się najgorsze. Na świat i Polskę spadła klęska powszechna choroby zakaźnej, obejmującej rażeniem miliony ludzi, z których bardzo wielu pozbawia życia. Sytuacja praktycznie nieznana, najwyżej hipotetycznie wyobrażana w literaturze fantastyczno – naukowej. Choroba, której źródło nie jest znane, aczkolwiek przyjmuje się, że powstała w Chinach. Jej etiologia, przyczyny, parametry są kompletnie nieznane nauce, zarówno medycynie sensu stricto, jak i farmacji, profilaktyce, tudzież specjalistycznym gałęziom przemysłu. Przebieg zakażeń, parametry przeciwdziałania medycznego, stosowanych terapii i leków są praktycznie poznawane „z marszu”, na gorąco, niejednokrotnie metodą prób i błędów. Rozmiar zjawiska zaiste budzi grozę. Świat, co prawda, przeżył wiele epidemii, pandemii, dziesiątkujących miliony ludzi. Rzecz w tym, że choroby te są znane, znane są ich przyczyny, sposoby leczenia i zapobiegania. Tu i teraz wszystko jest nowe, terra incognita.

Powstała zatem sytuacja absolutnie nadzwyczajna, wymagająca podejmowania, i to zarówno na szczeblu światowym, jak i poszczególnych państw ekstraordynaryjnych działań. W tych działaniach musi następować łączność, pewna jednolitość światowa, międzynarodowa, jak i podejmowanie operatywnych działań na szczeblu państwo-wym, terenowym; i to przy zapewnionej współpracy, zrozumienia i zdyscyplinowania społeczeństwa.

Pojawia się, niejako automatycznie pytanie, na ile państwo, jego struktury i oprzyrządowanie prawne i techniczne są przygotowane do działań w sytuacji nadzwyczajnej.

Otóż są, jak najbardziej. Przewiduje to Konstytucja, która w rozdziale XI: „Stany Nad-zwyczajne”, w przepisach art. art. 228 do 234 daje pełną możliwość prawną decyzji i działań w sytuacjach szczególnych. Konstytucja przewiduje trzy rodzaje stanów nad-zwyczajnych: stan wojenny, stan wyjątkowy oraz stan klęski żywiołowej. Sytuacja pandemii mieści się par exelence w stanie klęski żywiołowej.

Art. 232 Konstytucji stanowi: „W celu zapobieżenia skutkom katastrof naturalnych lub awarii technicznych noszących znamiona klęski żywiołowej oraz w celu ich usunięcia Rada Ministrów może wprowadzić na czas oznaczony nie dłuższy niż 30 dni, stan klęski żywiołowej na części albo na całym terytorium państwa. Przedłużenie tego stanu może nastąpić za zgodą Sejmu”. Uwagę zwraca stosunkowo krótki czas trwania stanu klęski żywiołowej, ale problem ten rozwiązuje zasada zgody Sejmu. Faktycznie nikt nie jest w stanie przewidzieć czasowo (nawet w przybliżeniu) występowania zarazy, ale faktem jest w tym zakresie pełna możliwość podejmowania racjonalnych decyzji.

Równocześnie w art. 233, ust. 3 Konstytucja enumeratywnie wymienia prawa i gwarancje konstytucyjne, które mogą być ograniczane w czasie obowiązywania stanu klęski żywiołowej.

Rozwinięciem przepisów konstytucyjnych są uregulowania ustawowe z ustawy z 17 kwietnia 2002 r. o stanie klęski żywiołowej. Ustawa ta bardzo logiczna i precyzyjna, w sposób kompleksowy reguluje całokształt przedsięwzięć związanych z wprowadzeniem i administrowaniem tym stanem nadzwyczajnym.

Również uwarunkowania ograniczeń praw obywatelskich są precyzyjnie zaplanowane.

Art.21.1. Ograniczenia, o których mowa w art. 20, mogą polegać na:

  1. zawieszeniu działalności określonych przedsiębiorców;
  2. nakazie lub zakazie prowadzenia działalności gospodarczej określonego rodzaju;
  3. nakazaniu pracodawcy oddelegowania pracowników do dyspozycji organu kierującego działaniami prowadzonymi w celu zapobieżenia skutkom klęski żywiołowej lub ich usunięcia;
  4. całkowitej lub częściowej reglamentacji zaopatrzenia w określonego rodzaju arty-kuły; 4a) zakazie okresowego podwyższania cen na towary lub usługi określonego rodzaju; 4b) nakazie stosowania cen ustalonych na towary lub usługi mające podstawowe znaczenie dla kosztów utrzymania konsumentów;
  5. obowiązku poddania się badaniom lekarskim, leczeniu, szczepieniom ochronnym oraz stosowaniu innych środków profilaktycznych i zabiegów, niezbędnych do zwalczania chorób zakaźnych oraz skutków skażeń chemicznych i promieniotwórczych;
  1. obowiązku poddania się kwarantannie;
  2. obowiązku stosowania środków ochrony roślin lub innych środków zapobiegawczych niezbędnych do zwalczania organizmów szkodliwych dla ludzi, zwierząt lub roślin;
  3. obowiązku stosowania określonych środków zapewniających ochronę środowiska;
  4. obowiązku stosowania środków lub zabiegów niezbędnych do zwalczania chorób zakaźnych zwierząt;
  5. obowiązku opróżnienia lub zabezpieczenia lokali mieszkalnych bądź innych po-mieszczeń;
  6. dokonaniu przymusowych rozbiórek i wyburzeń budynków lub innych obiektów budowlanych albo ich części;
  7. nakazie ewakuacji w ustalonym czasie z określonych miejsc, obszarów i obiektów;
  8. nakazie lub zakazie przebywania w określonych miejscach i obiektach oraz na określonych obszarach;
  9. zakazie organizowania lub przeprowadzania imprez masowych;
  10. nakazie lub zakazie określonego sposobu przemieszczania się;
  11. wykorzystaniu, bez zgody właściciela lub innej osoby uprawnionej, nieruchomości i rzeczy ruchomych;
  12. zakazie prowadzenia strajku w odniesieniu do określonych kategorii pracowników lub w określonych dziedzinach;
  13. ograniczeniu lub odstąpieniu od określonych zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, jednakże niepowodującym bezpośredniego narażenia życia lub zdrowia pracownika;
  14. wykonywaniu świadczeń osobistych i rzeczowych określonych w art. 22.2

Ograniczenia, o których mowa w art. 20, w stosunku do osób zatrudnionych u pracodawcy, wobec którego został wydany nakaz prowadzenia działalności gospodarczej określonego rodzaju, mogą polegać na:

1) zmianie systemu, wymiaru i rozkładu czasu pracy, w tym wydłużeniu okresu rozliczeniowego do dwunastu miesięcy, na zasadach określonych w Kodeksie pracy;

2) obowiązku pracy w niedziele, święta i dni wolne od pracy wynikające z rozkładu czasu pracy w pięciodniowym tygodniu pracy, w tym wydłużeniu okresu rozliczeniowego do dwunastu miesięcy, na zasadach określonych w Kodeksie pracy;

3) powierzeniu pracownikowi wykonywania pracy innego rodzaju niż wynikający z nawiązanego stosunku pracy; w takim przypadku pracownik zachowuje prawo do dotychczasowego wynagrodzenia, obliczonego według zasad obowiązujących przy obliczaniu wynagrodzenia za czas urlopu wypoczynkowego.

Ograniczenia, o których mowa w ust. 2, nie mogą być stosowane wobec pracowników młodocianych, osób niepełnosprawnych oraz kobiet w ciąży i karmiących.

Wszystkie te ograniczenia (których nieprzestrzeganie jest zagrożone karą aresztu lub grzywny) znalazły pełne zastosowanie w aktualnym czasie walki z groźna chorobą.

Aliści nie na podstawie tej precyzyjnej ustawy. Wszak jest gotowa, umożliwiająca natychmiastowe wprowadzenie w życie.

Dlaczego?

Ano, bo Konstytucja przewiduje jednoznaczny zakaz, w czasie obowiązywania stanu nadzwyczajnego i 90 dni po jego zakończeniu, przeprowadzania wszelkich wyborów, w tym wyborów Prezydenta RP. Automatycznie kadencja organów wybieralnych ulegałaby odpowiedniemu przedłużeniu. a tu kampania prezydencka była w pełnym rozkwicie.

Wybrano zatem polityczny, stricte polityczny i pozakonstytucyjny wariant odstąpienia od ogłoszenia stanu nadzwyczajnego. Spowodowało to, że zawczasu przygotowane rozwiązania ustawowe – praktycznie zostały zawieszone (anulowane? wrzucone do kosza?} Po prostu stały się niebyłe – zamykając ludzi w domach na prawie 3 miesiące – po to, by ich po tym czasie wypuścić, w obowiązkowych maseczkach, na których pewne osoby z obozu władzy zbiły majątek; oraz łamiąc prawa do wolności prowadzenia działalności gospodarczej itd.

Zamiast tych prawidłowych rozwiązań – pospiesznie, nocą, na kolanie uchwalono pakiet ustaw „covidowych”: nieprecyzyjnych, niespójnych, nielogicznych, w dodatku zawierających wrzucane ad hoc przepisy z różnych dziedzin, absolutnie niemających związku z regulowaną materią prawną. Konia z rzędem można ofiarować temu, kto logicznie wytłumaczy, jaki związek z zarazą mają ograniczenia procedur karnych i cywilnych w sądach? Jaki logiczny sens i związek z wirusem ma, np. przepis ograniczający obronę adwokacką podsądnych…

I w takim chaosie prawnym – przeprowadzono wybory prezydenckie. Najpierw ich zresztą nie przeprowadzono, a decyzja ta przyniosła kolosalne straty ekonomiczne – tylko w Poczcie Polskiej – 70 mln zł. W końcu się odbyły w późniejszym terminie, nota bene, również niekonstytucyjnym.

W takim chaosie prawnym trwa walka z epidemią. a mogło być inaczej. Przepisy dotyczące stanów nadzwyczajnych (Konstytucji i odpowiednich ustaw) są zawczasu przygotowane, gotowe do użycia natychmiastowego, na zasadzie włączenia światła, gdy jest ciemno. Zwyczajnie, po to są!

Pojawiają się wszakże dalsze pytania sytuacyjne. Pandemia, aczkolwiek pojawiła się na świecie nieoczekiwanie, przebiegała i przebiega w pewnym rozstawie czasowym. Do Polski przyszła stosunkowo późno (chociaż pracownicy służby zdrowia już w listopadzie 2019 r. sygnalizowali sporadyczne pojawianie się przypadków nieznanej choroby). Faktem jest, że najpierw pojawiła się poza Polską. Co zatem w takiej sytuacji uczyniły służby dyplomatyczne? Co uczyniły działające za granicą służby specjalne? Wszak ich główną rolą jest dostarczanie wyprzedzających informacji rządowi. By miał czas na sensowne przygotowania. a więc czas na zakup odpowiednich środków medycznych, środków ochron osobistych, specjalistycznego sprzętu diagnostycznego i medycznego. Czas trudny, bo popyt światowy na te produkty gwałtownie się zwiększył. Wymagało to ogromnej operatywności. Ale okazało się, że tego czasu nie było, zwyczajnie został zmarnowany. Zastosowano więc działania awaryjne, nieskoordynowane, kosztowne i marnotrawne, nawet ocierające się o przestępstwa, czym aktualnie zajmuje się prokuratura.

Historia się zresztą powtarza. Po nadchodzących ze świata informacjach o rychłym wprowadzeniu testowanych aktualnie szczepionek na coronawirusa, w całej Unii Europejskiej złożono ogromne zamówienia na produkcję i dostawę odpowiedniego sprzętu do iniekcji. Tylko jeden kraj takowych nie złożył. Ktoś nie wie, który…?

Znamienne, że premier tuż przed nadejściem chwili krytycznej – został pozbawiony wyspecjalizowanego aparatu zarządzania kryzysowego. W Polsce utworzono rządowe centrum zarządzania kryzysowego, umiejscowione w Kancelarii Rady Ministrów, nowocześnie wyposażone we wszelki wysokiej klasy sprzęt komputerowy, łączności, przygotowane zawczasu procedury – zarządzane przez starannie wyselekcjonowanych fachowców pochodzących z policji, ABW, Straży Pożarnej itp. Otóż jedną z ostatnich decyzji minister Beaty Kempy (jeszcze zanim zdołała ewakuować się do Parlamentu Europejskiego) – było wyrzucenie centrum kryzysowego z URM na jakieś peryferia. Bo, po prostu, potrzebne były pokoje biurowe. W ten sposób premier stracił instrument operatywnego zarządzania, chciałoby się nawet powiedzieć dowodzenia…

Pandemia, prócz ogromnej liczby dramatów ludzkich osób chorych, ich rodzin, wypadków zgonów itp. wraz z wprowadzonymi metodami jej zwalczania – przyniosła ogromne i w tej chwili nawet nie policzalne (nawet szacunkowo) straty gospodarcze.

Dotknęły szereg różnej wielkości podmiotów gospodarczych oraz ogromną rzeszę ludzi, pracujących na umowach okazjonalnych (zlecenie lub dzieła) oraz na własny rachunek.

Dosłownie w jednej chwili padły całe branże gospodarcze: gastronomia, usługi turystyczne, hotelarskie, kulturalne, drobne usługi „dnia codziennego”: fryzjerskie, kosmetyczne, fitness. Dramatyczny los dotknął muzyków, piosenkarzy, aktorów, artystów kabaretowych, fotografów, organizatorów imprez kulturalnych, przewodników turystycznych, nawet ratowników wodnych itp. Ci ludzie w jednej chwili utracili wszelkie dochody, w dodatku ich działalność zarobkowa w żaden sposób, nawet symboliczny nie była beneficjentem przedsięwzięć osłonowych.

Przewidziane w ustawach covidowych przedsięwzięcia osłonowe również okazały się mało skuteczne. Dawały, co prawda jakieś zasilanie finansowe, ale wiele ma charakter odłożonych w czasie pożyczek, np. składek na ZUS. Banki godziły się wprawdzie na rozłożenie w czasie spłat kredytów, ale nie zmienia to faktu, że zadłużenie pozostaje, natomiast koszty obsługi kredytu (odsetki) rosną.

Cóż – „można się było ubezpieczyć” – przytaczając cyniczne słowa. Ale cóż z tego, że sporo firm ubezpieczeniowych ma w swojej ofercie „ubezpieczenie od utraty płynności finansowej”? Przedsiębiorcy zaczęli się zwracać o realizację takich polis. Prawdziwa to droga przez mękę, bo ubezpieczyciele sięgają szczytów wymówek i demagogii – by ich nie wypłacać.

Poważne, nadal niedoszacowane straty poniósł handel, zarówno w postaci ograniczeń liczby klientów, jak i praktyczny paraliż placówek usytuowanych w galeriach handlowych. Sporo z nich zakończyło po bilansie ekonomicznym tę działalność. Znakomicie natomiast rozwinął się handel internetowy, tworząc coraz większą konkurencję dla handlu tradycyjnego.

Absolutna zapaść dotknęła całe szkolnictwo, zmuszone do pracy zdalnej. Okazało się, że praktycznie nic nie działało. Nauczyciele absolutnie nie przygotowani do prowadzenia zajęć zdalnych, brak sprzętu komputerowego, brak specjalistycznego oprogramowania, brak procedur. Słowem, pełna partyzantka, wspomagana prywatnymi komputerami i smartfonami. Również zasięg nauczania zdalnego okazał się nieskuteczny, bo przecież nie wszystkie dzieci, szczególnie w terenie pozamiejskim miały dostęp do komputerów i internetu, a więc praktycznie do nauki.

Tymczasem, na świecie istnieją znakomite i sprawdzone zasady nauczania rozproszonego, mające wieloletnią tradycję. Takie nauczanie skutecznie działa w Kanadzie, w USA na Alasce, w Australii, Nowej Zelandii, wszędzie gdzie występuje niewielkie zagęszczenie ludności. Co stało na przeszkodzie, by w drodze współpracy międzynarodowej – skorzystać z doświadczeń innych?

Ciekawa sytuacja zaistniała przy możliwościach – zarządzanych metodach pracy zdalnej. Okazało się, że szereg prac typowo biurowych absolutnie nie wymaga osobistej obecności pracownika w miejscu pracy. Księgowa jest księgową niezależnie od tego czy stuka w klawiaturę w domu, czy w biurze, ba – w domu może nawet pracować szybciej i wydajniej. a skoro tak – to zaczynają tracić ekonomiczny sens okazałe biurowce, kosztowne wyposażenie, setki personelu. Już – nawet w wielkich korporacjach pojawiają się wątpliwości odnośnie do rzeczywistej potrzeby wynajmowania milionów metrów kwadratowych powierzchni biurowych. Obserwuje się tendencje do ograniczania ilości niezbędnych pomieszczeń, nowoczesne i dające przysłowiową „żyłę złota” firmy – właściciele biurowców zaczynają tracić klientów… Na coraz większej ilości imponujących wieżowców pojawiają się ogłoszenia: „powierzchnia biurowa do wynajęcia”… Nie ulega wątpliwości, że w tej sferze gospodarki – i aktualnie, i w przyszłości, po uporaniu się z zarazą zajdą znaczne, chociaż trudne do aktualnego ocenienia zmiany. Wykluwa się nowy obraz świata.

W minorowym kształcie zaczyna się rysować wielki przemysł i wielki handel. Ostatni komunikat GUS o 8 % spadku produkcji jest ostatecznym sygnałem alarmowym. Recesja, ciężki kryzys u bram!

Prasa donosi – sieć Carrefour zwalnia grupowo 400 pracowników. Do grupowych zwolnień przygotowują się nowoczesne i specjalistyczne przedsiębiorstwa, np. branży lotniczej. To dramat, nie tylko zwalnianych pracowników i ich rodzin. To dramat branż, zatrudniających wysokospecjalizowanych pracowników. Oni po odejściu – w jakiś sposób znajdą swoje miejsce w życiu, które ich do tego zmusi. Ale wpłynie to na branżę – zredukowany, ale potrafiący się samodzielnie zagospodarować pracownik – nie zawsze będzie chętny do powrotu do firmy, która za jakiś czas odbije się od dna. Czyli może nastąpić autentyczna utrata fachowej kadry. Nikt nie ma wątpliwości, że fachowca – montera silników samolotowych, lub oprzyrządowania helikopterowego – da się w miarę potrzeby zastąpić kimkolwiek – np. fachowcem od machania łopatą przy wykopach pod kanalizację. Analogicznie, grozi to odpływem fachowych kadr. Bądź do innej pracy, bądź za granicę.

Kiedyś…, gdy gospodarka ruszy – zostanie zrealizowane „prawo 5P” – Pierwsze Prawo Polskiej Polityki Personalnej”, które brzmi: „ludzie, którzy się na czymś znają, nie robią tego, na czym się znają, bo tym, na czym się znają, zajmują się ludzie, którzy się na tym nie znają”.

I nie napawa to optymizmem…

Sylwia Krakowska, politolożka związana ze Społecznym Forum Wymiany Myśli w Krakowie

.

Kryzys na święty nigdy

Inne z sekcji 

Rok po rzezi Ghetta

. Prezentujemy naszym czytelnikom artykuł, który ukazał się w czerwcu 1944 roku w pepesowskim „Robotniku w Walce”, dotyczy on „politycznej pożywki” polskiego antysemityzmu. We współczesnej nam Polsce ludności żydowskiej już prawie nie ma, ale antysemityzm pozostał w politycznym sercu znacznej części polskiej prawicy, która obecnie upatrzyła sobie za wroga inne mniejszości – seksualną oraz emigrantów. […]

Dlaczego polska flaga nie zawisła nad Bramą Brandenburską

Józef Paczkowski urodził się na Ukrainie, następnie został wcielony do Armii Czerwonej, a później do 2 Armii Wojska Polskiego, z którą dotarł aż do Berlina