Opowieści Wojtka Macha

Opowieści Wojciecha Macha. Porady dla pań

Wojciech Mach

 

Nie chcemy być samotni, więc szukamy swoich połówek. Lecz aby znaleźć, trzeba próbować i „degustować”. Dotyczy to oczywiście obu płci. Dlatego jako doświadczony wodzirej, prowadząc bale, zabawy i festyny, zapowiadam, że w każdej sytuacji jest równouprawnienie: panie proszą panów np. do tańca oraz płacą panom alimenty…
Starożytne Greczynki stosowały niezawodną technikę zapobiegania ciąży: wstrzymać oddech, następnie przykucnąć i czmychnąć… Ale najbardziej skuteczny z ustnych środków zapobiegania ciąży to dobitne, stanowcze powiedzenie „nie”.
Stara tradycja głosi, ze dziewczyna, która odmówi pocałunku pod jemiołą, będzie bezpłodna. Natomiast w 1837 roku jeden z sądów europejskich postanowił, że kobieta całowana wbrew swej woli ma prawo całującemu odgryźć nos! Czasem mężczyźni całują kobiety po to, aby chociaż na moment zamknąć im usta. Natomiast w niektórych rejonach wyspy Jawa pary spółkują na ryżowiskach, aby zachęcić ryż do płodności!
W czasach królowej Wiktorii niektóre damy kąpały się w świeżych truskawkach, aby poprawić sobie obwisłe piersi. A niedawno pewien amerykański doktor ogłosił, że pacjentkom powiększał piersi za pomocą hipnozy…
W Polsce męski striptiz jakoś się nie przyjął, ale panie mogą wyjechać do Honolulu, gdyż już od roku 1973 na stałe w jednym z nocnych klubów obsługują kelnerzy bez spodni…
Niedawno słyszałem takie dwie małżeńskie rozmowy: „Ciekawe, jakie sukienki będą w tym letnim sezonie modne?” – „Będą się one dzielić na dwie kategorie – odpowiedział bez wahania mąż. – Na te, które ci się nie spodobają i na te zbyt drogie”… Inny, zapracowany, wciąż przemęczony mąż pyta małżonkę: „Dlaczego do naszej sypialni wstawiłaś ten duży wieszak?” – Bo chciałam, aby w naszej sypialni wreszcie coś stało!”.
Wielu ciut starszych panów głośno chwali się tym, że mają nadzwyczajne powodzenie u kobiet – prawie każda im się podoba! A seks jest jak pieniądze: przyjemnie mieć, ale nie wypada mówić. Przez kilka lat na moich imprezach bywał bardzo sympatyczny, elegancki, ponad siedemdziesięcioletni pan, i za każdym razem wychodził z jakąś kolejną, uroczą panią. Na następnych wieczorkach tanecznych zwierzał się nam, organizatorom, że potem zawsze gorąco modli się, dziękując za to, iż w tak miły sposób mógł jeszcze zgrzeszyć…
Słodkie Waćpanie! Teraz rozkwitajcie nam i bądźcie dla nas dobre nie tylko na wiosnę! Rozwijajcie się, ale nigdy do końca – niechaj zawsze coś niecoś zostanie jako tajemna przyszłość, pociągająca nas, adoratorów i amatorów waszych wdzięków. Dlatego często, w zachwycie całorocznym, mówię Wam, Waćpaniom, wręczając kwiaty – nawet bez specjalnej okazji – iż jesteście tak fajne i piękne, że bukiet musicie trzymać daleko od siebie, gdyż przy Was nawet najczarowniejsze kwiaty będą wyglądały jak wiązka chabazi.
A więc Miłe Panie! Dajcie nam wolną rękę, a poczujecie ją wszędzie, gdzie tylko można…

 

Inne z sekcji 

Opowieści Wojtka Macha: „Okołomiejskie propozycje”

. Wojciech Mach . Wrocławskie osiedle Ołbin, zalążek osadnictwa miejskiego,  w latach 40. XIX w. w rejonie Dubois – Pomorskiej –Trzebnickiej zamieszkane było przez biedny proletariat. W końcu XIX w.  powstały wielkomiejskie domy oraz ulica Władysława Łokietka. W latach PRL-u handlowo łączyła się ona z traktem Jedności Narodowej, tworząc ciąg sklepików z trudno wówczas dostępnymi […]

Opowieści Wojtka Macha: „Nowe obyczaje”

. Wojciech Mach . Od półtora roku roku nauczyliśmy się udawać, że służba zdrowia działa, że nauczanie zdalne rzeczywiście trwa. Obdarowywaliśmy się serdecznymi uśmiechami bezobjawowymi – w maseczkach… Zmieniły się codzienne zwyczaje, powstały nowe rytuały. Np. nadgorliwcy zanosili do kościoła zestawy maseczek aby je poświęcić…   W Polanicy Zdroju, przed pensjonatem AKACJA, odbywały się pokazy zakładania […]