Biblioteka Lewicy

Odpowiedź mordercom

.

Zygmunt Zaremba

.
W ciągu ostatnich tygodni potworne wiadomości doszły nas z Polski: o męczeńskiej śmierci Antoniego Zdanowskiego i Janiny Pajdak. To ostatnie nazwisko mało jest znane. Żona starego działacza PPS, który, aresztowany wraz z piętnastoma przywódcami Polski Podziemnej, cierpi męki więzienia sowieckiego, weszła do szeregów walczących dopiero podczas konspiracji i uwięziona została w czasie aresztowania starej gwardii PPS. Za to Antoniego Zdanowskiego znała cała klasa robotnicza w Polsce przed wojną i po wojnie jako niezmordowanego pracownika dla sprawy robotniczej. Dziś stoimy wobec wstrząsającej tragedii śmierci tych dwojga ludzi z rąk oprawców Bezpieki.

Bezpieka warszawska mówi o samobójstwie Zdanowskiego. Bezpieka krakowska tak samo opowiada, że Pajdakowa wyskoczyła z okna w czasie badania. Wobec tych twierdzeń pozostaje tylko: albo tortury zastosowane przez katów Radkiewicza były tak straszne, że ofiary ich nie przeżyły, albo też udręka badań w kazamatach urzędów bezpieczeństwa jest tak potworna, że doprowadza ludzi do samobójstwa. A nie byli to ludzie słabi. Przeszli całe piekło okupacji niemieckiej, nie opuszczając na chwilę szeregów walczących, nie dając się złamać ani grozie codziennych rozstrzeliwań, ani też nastrojom beznadziejności, jakie ogarniały nieraz nasz kraj w czasie triumfów Hitlera. Byli to ludzie silni i wierzący w ostateczne zwycięstwo.

Odrzucamy więc opowieści Bezpieki o samobójstwie. Tym bardziej, że nie ma na to wiarygodnych świadectw lekarskich, a ciała zapieczętowano pośpiesznie w trumnach i równie pośpiesznie a po cichu je pogrzebano. Chociaż więc ponura tajemnica długo jeszcze osnuwać będzie ostatnie męczeńskie chwile życia tych ludzi do ostatka wiernych sprawie socjalizmu i niepodległości, nie ulega wątpliwości, że zbrodnia ta spada całym ciężarem na zbirów Radkiewicza i na rząd warszawski, którego członkiem i główną sprężyną jest ten agent sowiecki.

I nie ma chyba nikogo, kto by wraz z nami nie pochylił czoła przed ofiarą życia złożoną na ołtarzu sprawy wolności. Nie ma nikogo, kto, myśląc o tej tragedii, nie zastanowiłby się nad potwornym losem naszego kraju, którego najlepsi synowie i córki poddawani są ciągle najstraszniejszym próbom. Ale nie wystarczy tylko pomyśleć o losach kraju lub uczcić poległych w walce. Ich męka i śmierć powinny wskazać każdemu, że nie wolno stać bezczynnie. Trzeba walczyć ze złem w Polsce. Trzeba pracować dla sprawy i nie ustawać, aż przepędzimy z Polski katów Radkiewiczów i ich lokai.

Nikt dla idei nie ginie marnie” – mówi nasza pieśń bojowa. Na miejsce poległych dla sprawy staje zawsze zdwojona gromada bojowników. Niechaj i ta śmierć podwoi szeregi PPS, podwoi nasz zapał do walki o sprawę, dla której zginęli i Zdanowski i Pajdakowa, jak ongiś ginęli Okrzeja czy Mirecki.

Zygmunt Zaremba


Powyższy tekst pierwotnie ukazał się w wydawanym w Paryżu „Robotniku w walce”, piśmie Polskiej Partii Socjalistycznej, w marcu 1948 roku.

Antoni Zdanowski (1895-1948), działacz PPS, lider lewicowych związków zawodowych w okresie Polski międzywojennej, zmarł 19 stycznia 1948 roku w Warszawie, w wyniku tortur Urzędu Bezpieczeństwa.

Janina Pajdak (1893-1947), żona Antoniego Pajdaka, nauczycielka, zmarła w niejasnych okolicznościach w Krakowie, 24 listopada 1947 roku, niedługo po aresztowaniu przez Urząd Bezpieczeństwa.

Tekst artykułu, ilustrację i notki publikujemy za portalem Lewicowo.pl. który zaprzestał już swojej działalności.

.

Jak umierał [ Antoni ] Zdanowski

 

Inne z sekcji 

Międzynarodowe Spotkanie Lewicy w Czeskich Karkonoszach

Mala Upa .   Zbigniew Wiktor Wrocław – Pl                                                             Wrocław, wrzesień 2021 r.      Międzynarodowe Spotkanie Lewicy  w Czeskich Karkonoszach   28 sierpnia 2021 r. na Przełęczy Okraj po jej czeskiej stronie (Horni Mala’ Upa’) odbyło się ważne Spotkanie szeroko rozumianej Lewicy po szalejącej do niedawna pandemii  covid 19. Przybyli liczni przedstawiciele  partii komunistycznych, […]

Warszawa w ogniu powstania ( cz. 1 )

. Zygmunt Zaremba . Czy pamięta ktoś dziś we Francji, że dwa lata temu dnia 24 sierpnia Warszawa powstańcza po zrzuceniu okupacji słała pozdrowienia wyzwolonemu właśnie Paryżowi? Mamy ten tekst przed sobą: „Powstańcza Warszawa do wyzwolonego Paryża. Jesteśmy dumni, że nasi lotnicy i żołnierze z polskiej dywizji pancernej biorą udział w bitwie, która doprowadziła do tego zwycięstwa. Wyzwolenie […]