Artykuły

Monastyr Aładża koło Złotych Piasków

.

Grzegorz Wojciechowski

.

Turystom, którzy licznie odwiedzają w sezonie urlopowym Bułgarię, a Złote Piaski lub Albenę w szczególności, polecam krótką wycieczkę do Monastyru Aładża. Można tam dostać się  korzystając z usług miejscowych biur podróży, które są organizatorami krótkich wypadów po okolicznych atrakcjach turystycznych. Wiele z miejscowych biur zatrudnia przewodników mówiących po polsku, co uatrakcyjnia ich ofertę. Dojazd we własnym zakresie jest bardzo utrudniony i najczęściej, jeśli nie ma się do dyspozycji samochodu, trzeba drogę ze Złotych Piasków do monastyru przebyć na piechotę, co może zająć od 1,5 do 2,5 godziny w jedną stronę.

O klasztorze historia nie zostawiła nam zbyt wiele wiadomości, brak jest przede wszystkim źródeł pisanych, pierwszą  wzmiankę o tym kompleksie sakralnym zawdzięczamy rosyjskiemu pisarzowi i podróżnikowi Wiktorowi Tieplakowi, który o Aładży wspomniał w pochodzących z roku 1832 swoich listach z Bułgarii. Odwiedził on to miejsce w czasie wojny rosyjsko-tureckiej toczonej w latach 1828-1829, i w trzecim liście przedstawił kilka legend zasłyszanych o tym miejscu od jednego z mnichów.

.

Wejście do monastyru. ( foto G. Wojciechowski )

.

W roku 1884 klasztor odwiedził czeski historyk  Konstantyn Irecek, który w swojej książce „Wycieczki po Bułgarii” poświęcił mu kilka zdań. Niemniej jednak czeski historyk odegrał bardzo ważną rolę w badaniach nad pochodzeniem monastyru Aładża. Pełnił on wówczas wysoką funkcję w rządzie Księstwa Bułgarii, i to właśnie on sprowadził z Czech dwóch braci archeologów Karela i Hermina Szkorpilów.

Wiedzę o przeszłości tego niezwykłego miejsca dostarcza nam więc jedynie archeologia. Jaskinie, w których znajduje się klasztor zostały wykute w 40 metrowym wapiennym klifie położonym na płaskowyżu Franga.

Jedna z legend głosi, że jako pierwsi zamieszkali tu nieliczni wówczas chrześcijanie, którzy uciekli przed prześladowaniami z Odessos, miasta, które dało początki dzisiejszej Warnie.

.

Schemat wnętrza monastyru ( foto G. Wojciechowski )

.

Niewątpliwie mnichów-pustelników przyciągnęły w to miejsce liczne źródła wody, zalesiony teren i liczne jaskinie, mogące łatwo stać się schronieniem.

Historycy uważają, że skalne klasztory powstawały już w początkowej fazie rozwoju chrześcijaństwa, bowiem jaskinia jest uważana za związaną z Bożym Narodzeniem i Zmartwychwstaniem. Tłumaczy to dlaczego właśnie jaskinie były miejscem, gdzie toczyło się życie różnych bractw klasztornych i były też miejscami życia pustelników.  Nazwa Aładża jest pochodzenia tureckiego i znaczy tyle co „różnokolorowy”, zapewne jest to wynikiem wewnętrznego wystroju monastyru, którym były różnobarwne freski, po części zachowane do dnia dzisiejszego, ale już ich kolor jest zapewne dużo jaśniejszy niż był przed wiekami.

.

Wnętrze jednej z cel ( foto G. Wojciechowski )

.

Archeologiczna penetracja klasztoru została zapoczątkowana pod koniec wieku XIX przez czeskich archeologów, wspomnianych już wcześniej braci Karela i Hermina Szkorpilów, którzy byli założycielami Warneńskiego Towarzystwa Archeologicznego oraz Muzeum Archeologicznego w Warnie. W roku 1812 klasztor został uznany za zabytek starożytny, a w roku 1957 na wniosek Bułgarskiego Narodowego Instytutu Zabytków Kultury, uznano go za obiekt  kultury o znaczeniu narodowym. Obecnie kompleks klasztorny Aładża jest oddziałem Muzeum Archeologicznego w Warnie.

To właśnie dzięki badaniom archeologicznym określono wiek początków istnienia klasztoru, o ich najdawniejszej przeszłości, którą ocenia się na IV wiek świadczą między innymi odnalezione tu przedmioty, co daje do myślenia, że miejsce to było zamieszkałe i pełniło funkcje sakralne już w początkowych stuleciach naszej ery. Przyjmuje się, że w tym okresie zamieszkiwali miejscowe jaskinie pustelnicy. Klasztor powstał natomiast przypuszczalnie w wieku  XII i jego świetność przypada do czasów podboju tureckiego, kiedy to zniszczono go, a mnisi musieli opuścić to miejsce. Jaskinie ostały się jednak dalej, jako miejsca gdzie mnisi  zamieszkiwali aż do XVIII wieku.

.

Jeden z odnowionych fresków ( foto G. Wojciechowski )

.

Stara chrześcijańska nazwa klasztoru jest nieznana, jeszcze na początku wieku XX, miejscowi chłopi uważali, że miejsce to zamieszkuje skarbnik miejscowych demonów, którego nazywano Imri Popa, a miejsce gdzie znajdował się klasztor nazywano Hachuka. Z kolei według Karla Szkorpila patronem klasztoru był Święty Zbawiciel.

Pierwsza praca mająca charakter naukowy na temat monastyru ukazała się w roku 1892 i była dziełem braci Szkorpilów.

Klasztor ma dwa piętra – dwa poziomy, obecnie wejście do niego jest możliwe dzięki zewnętrznej „klatce schodowej”, którą stanowi stalowa konstrukcja, wygodna dla turystów.

W skład kompleksu klasztornego wchodziły: kościół św. Trójcy, 2 kaplice, świątynia cmentarna, krypta, kuchnia, refektarz, cele przeznaczonych dla mnichów oraz pomieszczenia gospodarcze. W najbardziej wysuniętej na zachód części pierwszego poziomu, znajduje się klasztorny kościół, w którym jest mała nisza, gdzie zapewne był usytuowany ołtarz. Kościół został ozdobiony ściennymi malowidłami, z których do dziś pozostały już jedynie fragmenty i to nie zawsze dobrze zachowane. Na ołtarzu namalowano obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem Jezus siedzącym na jej kolanach. Fresk ten pochodzi w swojej starszej warstwie z XI – XII wieku, natomiast jego warstwa młodsza datowana jest na XIII – XIV wiek.

W kościelnej podłodze wykuto kamienne schody, prowadzą one poprzez wąski tunel i dalej dostać się można do wnętrza klasztoru korytarzem. W północnej ścianie  zachowało się sześć cel, w których mieszkali mnisi.

Korytarzem dochodzi się do dużej półokrągłej niszy, będącej dużym pokojem, który był podzielony na dwie części. Pierwszą z nich zajmowała kuchnia, drugą zaś jadalnia, gdzie wspólnie spożywano posiłki.

.

Cmentarz we wnętrzu monastyru ( foto G. Wojciechowski )

.

W najniższej części pierwszego, czyli najniższego poziomu znajduje się krypta cmentarna, obecnie znajdują sie tam trzy groby. Czy było ich więcej? Chyba raczej nie, bowiem średniowieczna tradycja nakazywała, aby szczątki mnichów po siedmiu latach były usuwane i grzebane w innym miejscu, tak więc liczba grobów w krypcie była niewielka.

Na drugim poziomie znajduje się dużą sala, do której wiodły drewniane schody, jest ona wyłożona cegłą, znajdują sie tam też liczne freski na suficie, najlepiej zachowane malowidło przedstawia Wniebowstąpienie, pochodzi ono z XIII – XIV wieku, czyli okresu tak zwanego Drugiego Cesarstwa Bułgarskiego, kiedy to odnawiano wiele starych chrześcijańskich miejsc sakralnych.

Bynajmniej kompleks ten nie jest jedynym w tym miejscu, około 800 metrów dalej znajduje się drugi zwany „katakumbami”, posiadający trzy poziomy.

W najlepszym stanie zachował się poziom drugi jaskiń, gdzie znajduje się dobrze zachowana duża sala, której przeznaczenie  do dziś nie zostało ustalone. Z tym pomieszczeniem sąsiaduje inne, mniejsze, gdzie znajduje się pięć grobów, był to więc miejscowy cmentarz przeznaczony dla mnichów, którzy już zakończyli służbę Bogu.

To właśnie w katakumbach znaleziono fragmenty ceramiki i bizantyjskie monety z czasów Justyniana Wielkiego, czyli z VI w., a także pozostałości po metalowej kazalnicy, datowanej na IV – VI w.

W pobliżu znajdują się również pozostałości fortyfikacji, wczesnochrześcijańskiej bazyliki  i pozostałości po kilku osadach z tego samego okresu. Archeolodzy przypuszczają, że znajdował się tutaj jeden z ośrodków wczesnochrześcijańskich, o którym wspomniano w kronikach bizantyjskiego cesarza Konstantyna VII Porfirogenety ( 945-959 ).

Kres istnienia tego skalnego monastyru, przypada, jak się uważa, na okres po roku 1444, czyli po klęsce wojsk chrześcijańskich w bitwie pod pobliską Warną. Ponoć, jak głosi legenda, mieszkający tam mnisi zostali wymordowani przez zwycięskich Turków.  

   Brak źródeł pisanych do dziejów tego niezwykłego miejsca, powodował, że powstało na jego temat wiele legend o duchach zmarłych mnichów, którzy nawiedzali klasztorne jaskinie. Miejscowa ludność wierzyła też, że w podziemnych labiryntach ukryto wiele skarbów, które pilnują duchy zmarłych zakonników.

    W roku 1930 z inicjatywy Karela Szkorpila powołano Narodowa Radę Ochrony Zabytkowego Monastyru Aładża, podjęto też działania w celu przekształcenia lasu, w którym się znajduje klasztor i okoliczne zabytki w rejon parku narodowego. Propagowaniem tego zabytkowego obiektu zajęli się również miejscowi artyści malarze.

Po II wojnie światowej opiekę nad zabytkiem powierzono Muzeum Archeologicznemu w Warnie.

.

Tekst objęty prawami autorskimi, kopiowanie i publikowanie bez wiedzy i zgody autora zabronione.

 

Inne z sekcji 

Strajk kobiet. Wrocław 26 października 2020 r.

. Grzegorz Wojciechowski . Wczoraj ( 26. 10 2020 ) we Wrocławiu miał miejsce bodajże największy protest społeczny w historii stolicy Dolnego Śląska. Według informacji prasowych ( „Gazeta Wyborcza” ) wzięło w nim udział około 60 – 70 000 ludzi, w zdecydowanej większości młodzieży w wieku studenckim. Byłem jednym z uczestników tego wydarzenia i ze […]

Chwila Liryki. Odsłona druga. Octavio Paz

. Jan Chudy .   Przed zaduszkowy czas niewątpliwie sprzyja refleksjom egzystencjalnym . Zygmunt Freud w „ Aktualne uwagi o wojnie i śmierci „ z 1915 r. pisał : … śmierć jest nieuniknionym kresem wszelkiego życia , że każdy z nas winien jest naturze śmierć , i powinien być przygotowany na zapłacenie tego rachunku , […]