Artykuły

Listek figowy i genitalia demokracji. Prezydent ponad podziałami potrzebny od zaraz

Grzegorz Wojciechowski

Temat wciąż aktualny. Ten tekst był publikowany w lutym 2015 roku na łamach „Odrodzonego Słowa Polskiego”

 

   

     Nie umilkły jeszcze echa ostatnich wyborów do samorządów lokalnych, jak rusza nowa karuzela wyborcza. Tym razem staną kandydaci do wyścigu o najwyższy urząd w Państwie.

    Kto tym razem zwycięży?

    Ośrodki badania opinii publicznej rozpoczęły publikacje sondaży, podając stale nowe wyniki. W ten sposób nie tylko publikują dane o preferencjach wyborczych społeczeństwa, ale również je kształtują. Szczególnie będzie to widoczne w okresie miesiąca przed samymi wyborami. Dane takie maja bowiem duży wpływ na podejmowane przez wyborców decyzje, na kogo opłaca się głosować, a na kogo nie ma sensu. Wiele osób właśnie w ten sposób podejmuje decyzje.

   Ciekawe dlaczego  ośrodki te nie przeprowadzają badań, o wpływie wyników ich badań na preferencje wyborcze obywateli? Mogłoby być ciekawie.

   Nasza scena polityczna jest podzielona, przebiegają tu zasadniczo dwie linie podziału. Pierwszą część społeczeństwa stanowią ci, którzy chcą aktywnie uczestniczyć w życiu politycznym i chodzą do wyborów wierząc, że ich głos jest ważny i w ten sposób chcą kształtować rzeczywistość polityczną. Drugą grupę stanowią ci, których albo to nie interesuje, albo ci, którzy zwątpili już w sens wyborów, i nie wierzą w odmianę swojego losu poprzez akt wyborczy. Niestety, wydaje się, że ta grupa stale powiększa się. Szkoda, że ośrodki badań opinii publicznej nie przeprowadzają takich badań.

    Część społeczeństwa, która aktywnie uczestniczy, w większym lub mniejszym stopniu, w życiu politycznym, jest również podzielona. Tutaj linia podziału przebiega pomiędzy obecną koalicją rządzącą PO – PSL i PIS. Myliłby się ktoś, kto uważa, że na partie te głosują wyłącznie ich zwolennicy. Część społeczeństwa głosuje na PO dlatego, że uważa Platformę Obywatelską za mniejsze zło. Część elektoratu PIS stanowią również ci, którzy mają dość rządów obecnej koalicji i chcą zmiany, ale zdają sobie sprawę, że obalić obecnie rządzących może wyłącznie partia Jarosława Kaczyńskiego, oddają więc na nią swoje głosy.

     Niejako na drugim planie znajduje się SLD, która ma problemy z własną tożsamością i inne partie – meteory, zwane też partiami sezonowymi.

      Osoba pełniąca najwyższy urząd w państwie, musi reprezentować wszystkich obywateli, również tych, którzy zwątpili w polską demokrację. Po to, aby pełnić ten urząd właściwie, trzeba być człowiekiem, odpornym na polityczne naciski i sympatie, samo zawieszenie członkostwa w partii, na okres pełnienia urzędu, to zbyt mało, to nic nie daję. Prezydent powinien być całkowicie politycznie niezależny, tylko wówczas może naprawdę wypełniać swój urząd w sposób obiektywny i zgodny z interesem całego społeczeństwa, a nie jednej siły politycznej.

    Niestety w Polsce wszyscy co bardziej mądrzy i rozsądni ludzie, niezależni politycznie z życia publicznego, albo się wycofali, albo nie mają zamiaru tam zaistnieć. Obecna klasa polityczna, jej intelektualna i moralna mizerność skutecznie odstrasza mądrych ludzi od mieszania się w politykę.

   O tym, jak bardzo potrzebny jest nam niezależny politycznie Prezydent, świadczy ostatni kryzys polityczny, z okresu wyborów do samorządów lokalnych. Na skutek skandalicznego niedbalstwa, lekceważenia swoich obowiązków i elementarnego braku odpowiedzialności kierownictwa Państwowego Biura Wyborczego, doszło niewątpliwie do skandalu wyborczego. Konsekwencją tego niedołęstwa była olbrzymia liczba głosów nieważnych,  wielu ludzi oddało swój głos na kogoś innego niż zamierzała. Oblicza się, że około 1 500 000 ludzi mogło w ten sposób zostać pozbawionych prawa do świadomego oddania swojego głosu. Jak zachowały się strony powstałego w wyniku tego faktu konfliktu, PO i PSL uważały, że nic się nie stało, jeśli były jakieś problemy to bez większego znaczenia, a tak w ogóle to wszystko jest OK. PIS i Leszek Miller, uznali wybory za sfałszowane. Wydaje mi się, że większość Polaków była innego zdania, uważała, że wybory były przeprowadzone skandalicznie, za co odpowiedzialność ponosi Państwo, ponieważ to jego instytucje odpowiedzialne są za przeprowadzenie wyborów. Stanowisko PIS i Millera większość rozsądnych obywateli uznała za kabaretowe.

     Jak w takie sytuacji powinien zachować się niezależny Prezydent? Urząd Prezydenta stoi przecież na straży naszych praw obywatelskich, to Prezydent jest strażnikiem tych praw i Konstytucji. Nie ulega wątpliwości, że pozbawiono część obywateli prawa do głosowania, w ten sposób, że na skutek błędów instytucji państwowych powołanych do przeprowadzenia wyborów, oddali on  głos niezgodny z ich wyborem, jest łamaniem przez Państwo elementarnego prawa politycznego.

     Tak naprawdę, to nikt nie ujął się za tymi skrzywdzonymi ludźmi, dla polityków byli oni bezładną masą bez znaczenia. Gdzie był Prezydent Komorowski ? Poparł jedną ze stron konfliktu. Co powinien zrobić? Powinien jasno wystąpić w obronie skrzywdzonych obywateli. Dzięki jego stanowisku cała sprawa się rozmyła, tak nie może się dziać w państwie, które posiada jedne z najstarszych tradycji demokratycznych w świecie. To nas zobowiązuje do zachowania pewnych norm i standardów. Nie może być tak, że Prezydent to taki miły „Misiu”, który coś ładnego powie z okazji ważnego święta, przypnie medal i uśmiechnie się do społeczeństwa.

    Są bowiem momenty w życiu politycznym narodu, i zapewne będą jeszcze nie raz, że Prezydent powinien pokazać politykom i społeczeństwu, że ma o dwa jaja więcej, co wcale nie znaczy, że nie może być kobietą.

  P.S. Oczywiście chodzi tu o jaja polityczne.

Inne z sekcji 

Niezwykłe dzieje klasztoru w Lubiążu. Był tu nawet Michael Jackson, Maria Antonina i Józef Piłsudski

Grzegorz Wojciechowski . Nie wiem czy jutro w „Gazecie Wrocławskiej” ukaże się ten artykuł, zmiany organizacyjne spowodowały sporo zamieszania. Prezentuję więc go w całości i w takim stanie jakim oddałem go do redakcji.   Jadąc drogą z Wrocławia w kierunku Zielonej Góry, niedaleko za Środą Śląską, widać po prawej stronie oddalony o kilka kilometrów od […]

Hrabina z Bukowca, czyli opowieść o wspaniałej kobiecie, jej niezwykłej miłości i miejscowości koło Jeleniej Góry

 . Grzegorz Wojciechowski .         Pewnej hrabinie z Borowa dedykuję tą opowieść.   .         Niedaleko Karpacza, na przedmieściu Kowar, leży  wioska Bukowiec, znana głównie ze szpitala, gdzie składa się połamane kończyny miłośnikom białego szaleństwa. W wiosce mieści się niewielki pałacyk z dużym dobrze urządzonym ogrodem. Ta niepozorna budowla miała bardzo duże znaczenie […]