Artykuły

Listek figowy i genitalia demokracji. Obiecanki cacanki, afery i aferki

Grzegorz Wojciechowski

     Wiele się ostatnio wydarzyło w polityce i zapewne wydarzy się jeszcze dużo więcej w najbliższych miesiącach.

    Niestety nie jestem zbytnim optymistą w przeciwieństwie do większości społeczeństwa, które zachłysnęło się nowymi obietnicami wyborczymi rządzącej obecnie partii. Desperacja Prawa i Sprawiedliwości, aby utrzymać się za wszelką cenę u władzy godna jest podziwu, ale należy zdawać sobie sprawę z ewentualnych konsekwencji, gdyby tę władzę należało oddać.

   Tak naprawdę to właściwie nikt dziś nie wie co się w tym państwie dzieje i jak to wszystko się zakończy. Ostatni rok zaczął obfitować w duże afery i aferki mniejsze. Przypomnijmy: afera Komisji Nadzoru Finansowego, afera z wieżowcami p. Kaczyńskiego, afera marszałka Kuchcińskiego czy  afera w Ministerstwie Sprawiedliwości, afera pana Banasia to sporo jak na ostatni zaledwie rok przedwyborczy. Teraz pojawiają się kolejne małe, ale czy małe? Afera stworzonej przez PiS Polskiej Fundacji Narodowej, która za 5,5 mln dolarów USA zleciła amerykańskiej firmie założenie profilu na portalu społecznościowym, która to strona miała w ciągu roku …51 otwarć, co świadczy, że nawet pracownicy , którzy to zlecili nie raczyli nawet jej odwiedzić. Myślę, że taka stronę potrafiłby założyć uczeń szkoły podstawowej i zrobiłby to za znacznie mniejsze pieniądze. Przekręt jest ewidentny i wygląda to na transfer pieniędzy za granicę. Głównym beneficjentem, był pewien propisowski historyk i jego rodzina, która otrzymała suty kęs z tych pieniędzy, nie zdziwiłbym się, gdyby okazało się, że są również inne przelewy na przykład na jakieś konto w banku na San Escobar.

   Wszystkie te afery i aferki łączy jeden wspólny mianownik – zostały ujawnione przez niezależne od rządu media. O czym to świadczy? O tym że instytucje kontrolne państwa przestały działać i służą , jak się coraz bardziej wydaje, do ochrony ludzi władzy, a nie do ochrony interesu społecznego. To jest bardzo groźna tendencja, ponieważ świadczy o tym, że państwo się „rozsypuje”, są jacyś „swoi”, których trzeba chronić, a którym jest wolno bardzo wiele.

  Ostatnia aferka z nowym prezesem NIK jest szczególnie bulwersująca, odpowiednie służby podległe panu Kamińskiemu, nie są w stanie już od wielu miesięcy wyjaśnić stanu majątkowego p. Banasia, który jest kolegą p. Kamińskiego.

   Ale wielu ludzi nie interesuje jak działa nasze państwo, dla nich liczy się wyłącznie kasa, którą hojną ręką z naszych podatków, a teraz i z kieszeni , nie zawsze zasobnych, prywatnych przedsiębiorców rozdaje obecna władza. Zachwycona część społeczeństwa kompletnie nie widzi związku o charakterze przyczynowo skutkowym pomiędzy strumieniem pomiędzy wpuszczonych przez PiS na rynek, a coraz większą drożyzną i wzrostem kosztów utrzymania. Z danych GUS wynika, że siła nabywcza najniższej pensji, już po podwyżce przez PiS zmalała i jest obecnie mniejsza niż półtorej roku temu. Czy wobec tego PiS podniósł najniższą płacę? De facto wygląda na to, że ją obniżył, bowiem te pieniądze maja mniejsza wartość niż miały wcześniej. Przytoczenie tego przykładu wydaje się zasadne w kontekście obietnicy wzrostu najniższej płacy do 4000 zł na koniec przyszłej kadencji Sejmu. Czy tamte 4000 zł będą warte tyle co obecnie? A jeśli nie to ile będą warte? Kto to w ogóle próbował wyliczyć? Nikt.

   Program rozwoju społeczno – gospodarczego Polski nie istnieje, istnieją tylko obietnice wyborcze, które maja zmobilizować elektorat do głosowania na rządząca partię. Powoli, ale już wyraźnie zaczynamy dryfować w kierunku Grecji.

    Co z tego, że podniesie się najniższą płacę, jak PKB ma maleć, o naszej zamożności nie decydują nominalne kwoty, które zarabiamy, ale wysokość PKB, to jest wyznacznik zamożności społeczeństwa.

     Jest oczywiste, że jeśli będą rosły płace, to będą również rosły koszty wytwarzania, a w konsekwencji ceny towarów, ten proces już zaczyna następować, a może się zwielokrotnić, grozi nam silna inflacja, która może zniszczyć wiele wcześniejszych dokonań z ostatnich trzydziestu lat. Rozbudzone społeczne nadzieje trzeba będzie zaspokajać, albo narazić się na społeczne niezadowolenie. Warto posłuchać co mówią na ten temat nie PiS-owscy propagandziści, ale ekonomiści z dorobkiem: prof. Orłowski, Kołodko, Belka, Grabowski, ludzie którzy znają się w przeciwieństwie do pana Prezesa na gospodarce i mechanizmach nią rządzących.

  Rozdawnictwo nie swoich pieniędzy nie może być jedynym sposobem na rządzenie blisko 40 milionowym narodem. W kolejce czekają nie rozwiązane problemy, które w czasie rządów PiS nabrały szczególnie bolesnego wymiaru, jak problemy służby zdrowia, gdzie już teraz jest taki  bałagan, że nikt nad nim  nie panuje; rozwalone szkolnictwo, autorka tego bałaganu uciekła ze strach na zesłanie do Brukseli.

  Całkowicie położony na łopatki program budownictwa „mieszkanie +”. Miało być 100 000 mieszkań, a jest z tego programu niespełna 900 i dalszych 800 w budowie. W tym czasie ceny mieszkań wzrosły o około 30 %, stając się niedostępne dla wielu ludzi, szczególnie tych młodych najbardziej potrzebujących własnego lokum. Nic więc dziwnego, że „program 500+” nie przyniósł żadnego efektu demograficznego.

  Rządzenie dużym państwem to wielka sztuka wymagająca wiedzy i doświadczenia, a nie samych chęci.

    Przyszłość jawi się więc nie tak różowo jak myśli zauroczony Kaczyńskim elektorat jego partii, czekają nas problemy gospodarcze i budżetowe. Rozkładające się i zawłaszczane przez rządząca partię państwo zacznie generować afery i aferki, ponieważ władza niekontrolowana się demoralizuje, rzeczywiste problemy dalej nie będą rozwiązywane, ponieważ, albo nie będzie na to pieniędzy, albo nie będzie kto miał tego zrobić z powodu nie najwyższych kwalifikacji intelektualnych.

Listek figowy i genitalia demokracji. Polska krajem samobójców

Inne z sekcji 

Chwila liryki. Odsłona dwudziesta – Jaroslav Seifert

. Jan Chudy . Jaroslav Seifert , jedyny póki co , Czech nagrodzony – w 1984 roku – Nagrodą Nobla w dziedzinie literatury żył 84 lata ( 1901 – 1986 ) . Najwybitniejszy czeski liryk miał robotnicze korzenie a w latach dwudziestych należał do Komunistycznej Partii Czechosłowacji z której go usunięto w 1929 roku za […]

Wiersze Jana Zacharskiego: „Sojusznik”

Flaga Republiki San Escobar . Jan Zacharski . Sojusznik . Wbrew czarnowidzom, nie wydaje mi się, By się nasza dyplomacja znalazła w kryzysie, Z dyplomatycznych zabiegów wyraźnie wynika, Że potężnego w świecie mamy sojusznika. Cenny nam Waszczykowski ofiarował dar, Odkryte przezeń państwo to San Escobar, W wyniku czego, jasno przyznać muszę, Są nasze oba państwa […]