Listek figowy i genitalia demokracji

Listek figowy i genitalia demokracji. O politycznej hipokryzji Polaków

.

Grzegorz Wojciechowski

.

Artykuł był publikowany w „Odrodzonym Słowie Polskim”

.

W kraju, gdzie od lat wszechwładnie rządzi prawica, a lewica stanowi zaledwie 9% społeczeństwa, gdzie wszystko jest już prawicowe, a niedługo prawicowe będą nawet toalety publiczne, jest potrzeba istnienia lewicy. Jeśli bowiem jej nie będzie, to kogo prawica będzie obwiniała za całe zło swoich rządów? Ktoś musi być przecież wrzodem, który jej we wszystkim przeszkadza.

Właśnie tym ropiejącym lewicowym wrzodem na zdrowej prawicowej dupie polskiego społeczeństwa jestem ja.

 

Pamiętam, było to dawno, bo lat temu trzydzieści, jak rzecznik ówczesnego rządu red. Jerzy Urban, z rozbrajającą szczerością stwierdził, iż „Rząd się wyżywi”, ten fragment wyrwany całkowicie z kontekstu zdania, wzbudził w Polsce ogromną niechęć do rzecznika Urbana i oburzenie za jego polityczną arogancję. Urban w swojej wypowiedzi powiedział niewątpliwie prawdę, ale sensem tego co mówił była troska o resztę społeczeństwa. Mówił bowiem, że Rząd się sam wyżywi, ale tu nie chodzi o Rząd tylko o resztę społeczeństwa, którą też trzeba wyżywić. Właśnie taki a nie inny był sens jego słynnej wypowiedzi.

Dla potrzeby walki politycznej z „komuną” zniekształcono tę wypowiedź i zinterpretowano świadomie fałszywie, że oto Rząd chce się sam wyżywić, nie licząc się ze społeczeństwem. Było to oczywistą nieprawdą.

Minęło lat trzydzieści, ci sami ludzie, którzy tak bardzo oburzali się na Urbana, doszli do władzy i od dziesięciu lat niepodzielnie ją sprawują. Każdego dnia udowadniają nam, zwykłym ludziom, iż Rząd się sam chce wyżywić i jak wszyscy widzimy żywi się bardzo dobrze, nie szczędząc sobie niczego, gorzej ze społeczeństwem, któremu p. Tusk poodbierał już prawie wszystko co mógł.

Jak widać, dawne „Solidaruchy” wzięły sobie do serca myśl, że „Rząd sam się wyżywi” i konsumują co się da.

Niedawno podobne oburzenie społeczne spowodowało opublikowanie poufnej rozmowy panów Belki i Sienkiewicza. Ów Sienkiewicz, okazał się człowiekiem uczciwym i powiedział prawdę o współczesnej Polsce, iż” Państwo istnieje jedynie teoretycznie”.

W jego wypowiedzi wyczuć można było nawet troskę, jak mi się wydaję, był on jedynym członkiem Rządu, który prawidłowo i uczciwie ocenił obecna sytuację.

Wystarczy przecież rozejrzeć się wokoło, aby to zobaczyć samemu.

Opieka zdrowotna – w stanie tragicznym;

Sądy – katastrofa – przewlekłe postępowania, wydawanie dziwacznych wyroków, nagminne głupawe uzasadnienia orzeczeń, sędziowie nie dbają o swój prestiż, nie odpowiadają za nic, powszechna arogancja i sądowe chamstwo.

Prokuratura ciężko chora, bez przerwy zmienia się jej usytuowanie i podlega komuś innemu. Wszechwładna niekompetencja, bezmyślne niszczenie firm.

Publiczna telewizja zadłużona po uszy, stała się dojną krową dla celebrytów i grupki cwanych dziennikarzy, którzy ją doją ile się da. Społeczeństwo widzi co się dzieje i nie chce płacić abonamentu.

System podatkowy gorszy niż w najbardziej dzikich i nieucywilizowanych krajach Trzeciego Świata.

Na posterunkach policji znowu giną ludzie, podobno przychodzą i specjalnie biją głowami o kaloryfery, a później drą policjantom ubrania i ubliżają im.

Urzędnicy nie odpowiadają za błędy i swoje głupie decyzje. Nie pamiętam, aby kogoś skazano za niegospodarność, chociaż jest ona wszechobecna.

Wszędzie nepotyzm, kolesiostwo i korupcja, a teraz również i koleżankostwo.

Ostatnio okazało się, że Państwowa Komisja Wyborcza i Krajowe Biuro Wyborcze nie potrafi przeprowadzić wyborów. Nikt w tych instytucjach nie wie, że program informatyczny trzeba przetestować, a na to trzeba czasu. Nie zdziwiłbym się, gdyby okazało się, że tam nikt nie potrafił włączyć komputera.

Z Polski uciekają ludzie, bo boją się tu mieszkać, ba uciekł już nawet premier Tusk i pani wicepremier Będkowska.

Mam wielki szacunek dla Sienkiewicza, mimo, że nie należę do zwolenników tej władzy, że będąc członkiem tego nierządu Tuska, odważył się powiedzieć prawdę. Właśnie za tą prawdę, którą powiedział, został ogłoszony wrogiem publicznym, gdyby nic nie mówił to byłoby OK, ale, że powiedział prawdę, niewątpliwie kierując się troską o los państwa, to jest BE.

To jest właśnie polska polityczna hipokryzja.

.

Katastrofa na Lewicy. Trzeci „pocałunek śmierci” Aleksandra Kwaśniewskiego

Listek figowy i genitalia demokracji. Polska krajem samobójców

Listek figowy i genitalia demokracji. Jak nie pudrem to Ogórkiem

Inne z sekcji 

Katastrofa na Lewicy. Trzeci „pocałunek śmierci” Aleksandra Kwaśniewskiego

. Grzegorz Wojciechowski .   To co dzieje się od pewnego czasu na Lewicy budzi przerażenie i zgorszenie, a skończyć się może dla naszej formacji katastrofą, czyli sromotną porażką wyborczą. Nie wiadomo kiedy będą nowe wybory, może przecież stać się tak, że i w tym roku, a Lewica jest w stanie kompletnego rozkładu.  Najnowsze badania […]

Listek figowy i genitalia demokracji. Biały koń powrócił na Donaldzie Tusku

. Grzegorz Wojciechowski .   Przyznam się, że pan Donald Tusk nie zalicza się do moich ulubionych polityków. Pamiętam dobrze, jak uciekł do Brukseli, chociaż cały czas zapewniał, że nigdzie się nie wybiera, to zwiał z Polski jak Henryk Walezy. Teraz siedzi zaszyty gdzieś jak większość opozycyjnych polityków i pohukuje dookoła. Tusk nie zdaje sobie […]