Artykuły

Klaus Fuchs – człowiek, który „ukradł” bombę atomową (cz.1)

Amerykańska bomba atomowa, która została zrzucona na Nagasaki

( domena publiczna – Wikimedia Commons )

.

Grzegorz Wojciechowski

.

Lubię Drezno, a w maju szczególnie, pogoda jest tu prawie zawsze taka sama jak we Wrocławiu. Zaraz za wielkim monumentalnym Dworcem Głównym ( Hauptbahnhofem ), w czasach NRD, znajdowała się ulica Juri-Gagarin-Straße, w pobliżu, której położone były budynki Uniwersytetu Technicznego, jednej z największych i najbardziej znaczących szkół wyższych w dawnej Niemieckiej Republice Demokratycznej. Obecnie ulica nazywa się Fritz-Löffler-Straße. Teren uczelni przypominał mi tereny Politechniki Wrocławskiej, z tą różnicą, że zamiast, małych i dużych Fiatów, Polonezów i kilku innych marek samochodów, obiekty drezdeńskiej uczelni „udekorowane” były niezliczoną ilością „Trabantów” i „Wartburgów”.

.

Techniczny Uniwersytet w Dreźnie ( Wikimedia )

.

W roku 1987, właśnie w maju, udałem się służbowo do Drezna, uczelnia obchodziła wówczas jakieś święto. Mój niemiecki kolega Christian zaprowadził mnie do auli głównej, gdzie odbywała się oficjalna część obchodów. Było dużo pracowników naukowych i studenci poprzebierani w ciemnoniebieskie koszule ze znaczkiem FDJ. Siedzieliśmy  z boku na galerii, tak że widzieliśmy z góry wszystko co się działo poniżej. W pewnym momencie mój kolega powiedział do mnie:

Gregor, popatrz na tego człowieka w okularach, w pierwszym rzędzie – następnie dokładnie dookreślił o kogo chodzi.

Wskazany mi mężczyzna był starszym ponad siedemdziesięcioletnim, szczupłym i niepozornym z wyglądu człowiekiem, w dużych okularach. Kompletnie niczym się nie wyróżniał, taki zwykły profesorek, jakich wszędzie jest wielu.

-To Klaus Fuchs, później ci powiem o nim – powiedział.

Oczywiście, jego nazwisko nic mi nie mówiło, z niczym go nie kojarzyłem. Wieczorem w piwnicy drezdeńskiego ratusza siedząc przy piwie, Christian powiedział mi, że Klaus Fuchs, był podobno współpracownikiem Maxa Borna i pracował w Anglii, obecnie mieszka w Dreźnie i jest wysokim funkcjonariuszem SED.

.

Klaus Fuchs – 1951 r. ( Wikimedia Commons – domena publiczna )

.

Dziś wiem, że to o czym mówił mi Christian, było całkowicie nieznane w NRD, o przeszłości Fuchsa nikt tam nie mówił. Skąd wiedział o tym mój enerdowski kolega? Nie wiem, był fizykiem, zapewne słyszał o nim jakąś plotkę, ale nic więcej konkretnego nie był w stanie mi powiedzieć. Myślę, że pokazując mi tego człowieka wiedział coś więcej o nim, ale nie chciał mi o tym mówić, lub to co przypuszczał na jego temat było jedynie jego domysłem.

Przez wiele lat nie interesowałem się tym co usłyszałem od Christiana w Dreźnie, po prostu nie przywiązywałem do tego wagi i zapomniałem o tym.

Dopiero niedawno wróciłem do tej sprawy, w związku z moimi zainteresowaniami dotyczącymi problemów z bronią atomową. Dziś można dowiedzieć się już znacznie więcej i szybciej niż z górą trzydzieści lat temu. Wiele archiwów zostało odtajnionych, upadła żelazna kurtyna, powstały warunki, aby odkryć to, co kiedyś  było uważane za taboo.

Klaus Fuchs, a właściwie Emil Julius Klaus Fuchs urodził się 29 grudnia 1911 roku w Rüsselsheim nad Menem w Hesji, mieście, gdzie dziś mieści się siedziba koncernu motoryzacyjnego Opel. Jego rodzicami byli Emil Fuchs luterański pastor, matka Else z domu Wagner,  zajmująca się wychowaniem czwórki dzieci, z której Klaus był najmłodszy. Najstarszym z rodzeństwa był Gerhard, później przyszła na świat siostra Elisabeth, a następnie Kristel. Wkrótce rodzina przeniosła się do Eisenach, tam też Klaus uczęszczał do szkoły i zdał maturę. Niedługo potem ojciec otrzymał stanowisko profesora teologii na uniwersytecie w Lipsku, i na tej właśnie uczelni w roku 1930, przyszły wybitny fizyk, rozpoczął studia. Na uniwersytecie zaangażował się w politykę, były to bowiem czasy ostrej walki jaka toczyła się pomiędzy lewicą a wzrastającym w siłę ruchem hitlerowskim. Fuchs wzorem swojego ojca, który od 1912 roku był członkiem Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD), wstąpił do tej partii oraz do Reichsbanner Schwarz-Rot-Gold, która była paramilitarną przybudówką SPD.

Niedługo jednak studiował w Lipsku, bowiem jego ojcu powierzono katedrę religii na Uniwersytecie Pedagogicznym w Kilonii i tam też przeniósł się Klaus, kontynuując studia z zakresu fizyki i matematyki.

W roku 1932 w czasie wyborów prezydenckich, Fuchs skrytykował poparcie SPD dla Hindenburga, a poparł kandydata Komunistycznej Partii Niemiec Ernsta Thälmanna. Konsekwencją tego czynu było wydalenie go z partii, co spowodowało jego dalszy zwrot w kierunku komunistów, w ślad za Klausem poszło całe jego rodzeństwo, które mocno angażowało się w sprawy polityczne. W czasie jednej „gorącej debaty” politycznej Klaus Fuchs został pobity przez faszystów i wrzucony do rzeki.

Po tym wydarzeniu, będąc już znanym aktywistą komunistycznym, postanowił przenieść się do Berlina i kontynuować naukę  w Instytucie Fizyki Cesarza Wilhelma, w tym celu wybrał się do stolicy, aby spotkać się z działaczami KPD. Rano 28 lutego 1933 roku, przeczytał jednak w pociągu gazetę, a w niej artykuł o pożarze Reichstagu, zdał sobie sprawę, że jest to początek do podjęcia represji przeciw opozycji ze strony hitlerowców, postanowił więc się ukrywać przed niechybnie grożącymi mu prześladowaniami.

W sierpniu 1933 roku wyjechał do Paryża, gdzie wziął udział w konferencji antyfaszystowskiej, był to bardzo istotny moment w jego życiu ponieważ zadecydował o jego dalszych losach życiowych. W Paryżu bowiem poznał małżeństwo Ronalda i Jessie Gunn, to właśnie dzięki nim znalazł się we wrześniu tego roku w Anglii. Małżeństwo poznało Fuchsa z profesorem Nevillem Mottem, który zgodził się przyjąć go do pracy na uniwersytecie w Bristolu w charakterze swojego asystenta naukowego. Praca na uczelni i współpraca z prof. Mottem zaowocowała w roku 1937 obroną doktoratu z zakresu fizyki i powstaniem wielu wartościowych publikacji z tej dziedziny nauki, budując pozycję naukową niemieckiego uchodźcy-komunisty.

.

Prof. Max Born ( domena publiczna Wikimedia Commons )

.

Współpraca z prof. Mottem układała się nadal bardzo pomyślnie i to właśnie dzięki niemu Fuchs dostał pracę na etacie naukowo-badawczym na uniwersytecie w Edynburgu i to właśnie tam poznał Maxa Borna, który podobnie jak i on był uchodźcą. Praca pod okiem tak uznanego autorytetu naukowego jakim był wrocławianin Born, bardzo poważnie budowała jego pozycję. Profesor w swoich wspomnieniach pisze o Fuchsie, iż  był on bardzo miłym, cichym człowiekiem o smutnych oczach (A. J. Rotter, Bomba atomowa. Świat wobec zagrożenia, Warszawa 2011, s. 46)

Ta naukowa sielanka w Edynburgu nie trwała jednak długo. Po agresji Niemiec na Polskę, Wielka Brytania i Francja wypowiedziała hitlerowskiemu państwu wojnę, w tej sytuacji wszyscy obywatele niemieccy znajdujący się na terenie Wielkiej Brytanii zostali internowani, to samo stało się i z antyfaszystą Fuchsem, który przebywał najpierw na wyspie Man, następnie zaś został przewieziony do prowincji Quebec w Kanadzie, gdzie spotkał grupę niemieckich komunistów kierowaną przez Hansa Kahle.

Tymczasem w Edynburgu prof. Max Born rozpoczął starania, aby Fuchs powrócił z internowania w Kanadzie i mógł kontynuować pracę naukową pod jego kierunkiem. Starania przyniosły pozytywny skutek i już w święta Bożego Narodzenia Fuchs i Kahle opuścili statkiem Kanadę i na początku stycznia młody uczony pojawił się ponownie w Edynburgu.

Warto poświęcić kilka słów towarzyszowi Klausa Fuchsa. Hans Kahl był znanym komunistą o bardzo barwnej przeszłości. Był pułkownikiem w XI Brygadzie Międzynarodowej w czasie wojny domowej w Hiszpanii, szeroko znany był nie tylko ze swojej działalności politycznej i wojskowej, ale również z bujnego życia towarzyskiego i licznych hulanek, które pociągały go wcale nie mniej niż działalność komunistyczna, był też znajomym Ernesta Hemingwaya. Na emigracji były pułkownik brygad międzynarodowych przyjaźnił się między innymi ze znanym działaczem emigracyjnym Jurgenem Kuczynskim.

.

Laboratorium w Chalk River w Kanadzie,

gdzie Brytyjczycy pracowali nad projektem bomby atomowej

( domena publiczna – Wikimedia Commons )

.

W tym czasie na uniwersytecie w Birmingham, dwaj profesorowie Rudolf Peierls i Otto Frisch opublikowali pracę, w której wykazali, że niewielka masa czystego uranu 235 może wywołać reakcje łańcuchową o mocy wielu tysięcy ton trotylu. Anglicy rozpoczęli prace nad konstrukcją bomby, projekt otrzymał nazwę „Tube Alloys” i realizowany był przy współpracy z Kanadą.

.

Prof. Rudolf  Peierls

.

W maju 1941 roku jeden z autorów wspomnianego artykułu o reakcji łańcuchowej uranu 235, prof. Rudolf Peierls zaproponował Fuchsowi uczestnictwo w tym programie. Oczywiście, że Fuchs wyraził zgodę, dla każdego, szczególnie młodego naukowca i w dodatku emigranta była to nobilitacja.

Max Born wspomina ten moment: Wiedzieliśmy, o co chodzi. Powiedziałem mu, co sądzę o tego typu pracach, i próbowałem przestrzec, by nie angażował się w takie rzeczy. On jednak pełen był nienawiści i przyjął propozycję (A. J. Rotter, s. 47)

W maju  1941 roku, Fuchs został poddany przez brytyjski kontrwywiad  procedurze bezpieczeństwa, niezbędnej w takiej sytuacji i przeszedł ją pozytywnie.

.

Klaus Fuchs- człowiek, który „ukradł” bombę atomową (cz.2)

10 września 1956 roku – „atomowy” desant na poligonie w Siemipałatyńsku

Kryzys kubański czyli jak Chruszczow chciał wpuścić Kennedy’emu jeża w gacie.

 

Inne z sekcji 

Chwila liryki. Odsłona dwudziesta – Jaroslav Seifert

. Jan Chudy . Jaroslav Seifert , jedyny póki co , Czech nagrodzony – w 1984 roku – Nagrodą Nobla w dziedzinie literatury żył 84 lata ( 1901 – 1986 ) . Najwybitniejszy czeski liryk miał robotnicze korzenie a w latach dwudziestych należał do Komunistycznej Partii Czechosłowacji z której go usunięto w 1929 roku za […]

Wiersze Jana Zacharskiego: „Sojusznik”

Flaga Republiki San Escobar . Jan Zacharski . Sojusznik . Wbrew czarnowidzom, nie wydaje mi się, By się nasza dyplomacja znalazła w kryzysie, Z dyplomatycznych zabiegów wyraźnie wynika, Że potężnego w świecie mamy sojusznika. Cenny nam Waszczykowski ofiarował dar, Odkryte przezeń państwo to San Escobar, W wyniku czego, jasno przyznać muszę, Są nasze oba państwa […]