Opowieści Wojtka Macha

Red. Wojtek Mach w Lutyni

. Z wielką radością muszę poinformować czytelników LDŚl, że redaktor Wojtek Mach, wraz ze swoja ukochaną, odwiedził podwrocławską Lutynię i nie straszny im był koronawirus. ( Redakcja ) Oto jego wrażenia: . Wojciech Mach . Od kilku lat chętnie przybywam do uroczej Lutyni, w której prowadziłem kilka festynów i imprez. Dziś, 5 X 2020 dobrałem […]

Wrocławskie nowości

. Wojciech Mach . Od kilku miesięcy w naszym grodzie działa popularna kocia kawiarnia, przytulna także dla ludzi. Niedługo zostaną otwarte kolejne lokale dla zwierzątek. Np. takie, do których właściciele piesków przyprowadzani będą na smyczy przez swoje psy. Człowiek sam wejść tam nie może – musi być obecny pies wprowadzający. Przy tym każdy pan będzie […]

Plaga Żużlo-Polaków

. Wojciech Mach .                   Już kilka lat temu znany satyryk, dziennikarz i organizator imprez Rafał Bryndal przewidział dzisiejsze sytuacje i obyczaje. Właśnie teraz Ministerstwo Spraw Zagranicznych podejmuje pewne kontrowersyjne decyzje państwowo – sportowe. Otóż placówki dyplomatyczne dostają obowiązek przyznawania obywatelstwa polskiego wszystkim, którzy bez względu na […]

Koń padł przed żużlowcami

. Wojciech Mach .                                Wiadomo, iż przed muzycznymi idolami, aktorami i sportowcami fani padają na kolana. Ale zdarzyło się, że to samo uczynił rasowy koń !    W sobotę 29 VIII 1992 na wrocławskim Stadionie Olimpijskim odbył się Finał Indywidualnych Mistrzostw Świata […]

Opowieści Wojtka Macha. Wrocławskie nowości rozrywkowe

. Wojciech Mach . .Od kilku miesięcy w naszym grodzie działa już popularna kocia kawiarnia – przytulna także dla ludzi. Niedługo zostaną otwarte kolejne lokale dla zwierząt. Np. takie, do których właściciele piesków przyprowadzani będą na smyczy przez swoje psy. Człowiek sam wejść tam nie może – musi być obecny pies wprowadzający. Przy tym każdy […]

Opowieści Wojtka Macha: Wizja wśród spalin

. Wojciech Mach . Pandemia mija, wychodzić i wchodzić gdzieniegdzie już możemy. Jednak ograniczenia mają także i dobrą stronę. Skoro na trybuny wpuszczeni zostaną tylko fani drużyny gospodarzy więc nie będzie stadionowych burd z kibicami gośćmi. Warto przypomnieć dobry przykład z dawnych, niestety minionych czasów lat 50/60. Piłkarski Ruch Chorzów rywalizował z Górnikiem Zabrze. Fani […]

Opowieści Wojciecha Macha. Wyborczy biznes z zaświatami

. Wojciech Mach . Uwaga: nadchodzi czas jasnowidzenia i przepowiedni! Na finiszu kampanii przedwyborczej, przemęczone sztaby wyborcze usiłują niekonwencjonalnymi metodami przewidzieć względnie „załatwić” wynik korzystny dla swego kandydata. Niezależnie od partyjnej przynależności, licząc także na przychylność zaświatów, obiecują siłom nadprzyrodzonym intensywne modły i pielgrzymki. A po udanym wyborze dopiero zrobią niejeden show! Również ukradkiem angażują […]

Opowiesci Wojciecha Macha. Okołożużlowe atrakcje

. Wojciech Mach . Organizatorzy zawodów często głowią się nad tym jakie atrakcje – poza sportowymi – zaproponować widzom aby tłumnie nawiedzali stadiony. Tymczasem samo życie to reżyseruje. 1 czerwca 2014 w czasie meczu ROW Rybnik – Orzeł Łódź po zakończeniu IV biegu           zawodnik Orła – Edward Mazur , nie […]

Przed żużlowe nastroje

. Wojciech Mach .   Od dawna mamy objawy przedwczesnej wiosny i tylko brakuje pełnego warkotu motocykli żużlowych! Na myśl o lidze ruszyła krew i soki w naszych ciałach. Czujemy lub udajemy, że jesteśmy silni, sprawni i zdolni do wszystkiego – szczególnie do gorącego kibicowania. Równocześnie koronawirus dodaje nam olbrzymie, dodatkowe bodźce – niestety, negatywne… […]

Opowieści Wojciecha Macha. Praktyczne wspomnienia

. Wojciech Mach . W 1983 r. redaktor Teresa Dąmbska jako pierwsza w kraju założyła i prowadziła w Słowie Polskim rubrykę Klub Samotnych „Złotego Listka”. W następnym roku ja, młody u-wodzirej, z braku czasu formalnie też samotny, zacząłem organizować spotkania, bale i wycieczki. Natomiast red. Terenia została przysypana tysiącami listów z kraju i zagranicy. Imprezy […]

Opowieści Wojciecha Macha. Biznes i cinkciarze

.     Wojciech Mach . Na moich imprezach, szczególnie w legendarnej kawiarni Monopol, obok zwykłych zjadaczy chleba pojawiali się różni naciągacze i „zwykli” cinkciarze. Niektórzy z nich w ramach tradycyjnej Poczty Balowej prosili o odczytanie swych ofert typu „powracającemu z zagranicy sprzedam złotówki”. Ja zaś wyjaśniałem różnicę między dolarem a złotówką : dolar oparty […]

Opowieści Wojciecha Macha. Samojazdem w świat – cz. 1

. Wojciech Mach . Pierwsze pojazdy z napędem silnikowym nazywano samojazdem i automobilem. Najpierw traktowano je jako techniczną ciekawostkę a potem pomyślano o praktycznym wykorzystaniu. Protoplastą taxi były już w starożytności lektyki a w XVIII wieku we Lwowie czekało 50 lektyk, wyposażonych w numery i dwie latarnie. Nosiło je po dwóch drążników ubranych w jednakowe […]

Opowieści Wojciecha Macha. Automobilizm – Gazu! cz. 2

. Wojciech Mach .  Dzisiejsi kierowcy nie zrozumieją określeń, ongiś potocznych, takich jak: dyferencjał – wyrównywacz – wał kardanowy – zmiennik – nawoźnia – jak uskuteczniać kichę. Zresztą współczesne samochody wymagają już napraw z użyciem podręcznego komputera… Fascynujące są dwie książki : z 1921 roku „SAMOJAZD. Podręcznik popularny z rysunkami” napisany przez A.Tuszyńskiego – referenta […]

Opowieści Wojciecha Macha. Żużel, pogoda i rozwód

. Wojciech Mach . Tegoroczny karnawał nie stał się okresem radosnych wielkich balów, maskarad i kuligów. Notabene to tylko politycy uparcie tworzą maskarady, udając przed wyborcami kogoś innego… Raczej mieliśmy rozciapkaną wiosno – jesień, w której brakowało nastroju zabawowego. Do tego koronowirus i kataklizmy w Australii. Jako zawodowy wodzirej prowadzący różne imprezy odczułem, że mniej […]

Opowieści Wojciecha Macha. Jak za PRL-u w kinach bywało

Wojciech Mach   Do lat 90. w każdym kinie najpierw obowiązkowo wyświetlano dziesięciominutową Polską Kronikę Filmową mająca w tygodniu dwa wydania – A i B. Ponieważ autorzy PKF nie zawsze ulegali naciskom oficjalnej propagandy, więc ów dodatek często bywał znacznie ciekawszy niż właściwy film. Potem krótka przerwa dla spóźnionych widzów i zapowiedziany film. Jeden z […]

Opowieści Wojciecha Macha. 150 lat wrocławskiego ZOO

Wojciech Mach Wrocławski ogród zoologiczny jest najstarszy w Polsce. Po dwuletnich robotach ziemnych i parkowych na powierzchni 9 hektarów otwarto go 10 lipca 1865 roku w wiosce Dąbie, przyłączonej do Wrocławia dopiero w 1928 roku. Miejsce owo zwano także Wielkim Zielonym Dębem. Była to posiadłość miejska powstała w wyniku nabycia przez radę miejską gruntów uprzednio […]

Opowieści Wojciecha Macha. Tragedie we wrocławskim ogrodzie zoologicznym

. Wojciech Mach . W ostatnim okresie oblężenia Festung Breslau (marzec 1945) dowództwo twierdzy wydało rozkaz wystrzelania groźnych zwierząt w obawie przed ich wydostaniem się na wolność. Uczynił to specjalny oddział Wehrmachtu. Zwierzęta, spragnione ludzkiej opieki i jedzenia, ufnie podchodziły jak najbliżej ludzi, żebrząc o karmę i przysmaki… W dniu bezwarunkowej kapitulacji garnizonu niemieckiego (6 […]

Opowieści Wojciecha Macha. Czar dawnych kin

Wojciech Mach   28 grudnia 1895 w Paryżu bracia August i Louis Lumi_re zorganizowali w Salonie Indyjskim w Grand Café płatny pokaz swoich pierwszych krótkich filmów. Zszokowanej publiczności zaprezentowali czarno-biały jednominutowy film „Wyjście robotników z fabryki”. Potem przerazili „Wjazdem lokomotywy na stację”, a widzowie panicznie uciekali ze strachu przed pędzącym z ekranu pociągiem. Początkowo film […]

Opowieści Wojciecha Macha. Panie zapraszały panów do łazienek

Wojciech Mach   Dało nam, oj dało tegoroczne lato mnóstwo gorących doświadczeń. W czasie superupałów eleganckie, modne panie nosiły extra mini stringi – przewiewne i w dodatku nawet z dodatkowymi dziurkami! Było to praktyczne i bardzo seksowne … A jak mi się zwierzyły, w zimie natomiast zakładają stringi ocieplane futerkiem króliczym! Pod wpływem afrykańskich temperatur […]

Opowieści Wojciecha Macha. Fotoplastikonu czar

Wojciech Mach   Przed epoką kinową bardzo popularną, dostępną dla każdego rozrywką stał się fotoplastikon. Dla wielu był to powiew innego, wielkiego świata i nowinka techniczna a dla innych odskocznia od codziennych problemów. Nadszedł potem taki czas, iż wędrowne wesołe miasteczka obok karuzel, diabelskich młynów i gabinetów luster miały przenośne minifotoplastikony. W pewien sposób spełniały […]

Opowieści Wojciecha Macha. Zaduma, a czasem…uśmiech

Wojciech Mach   Listopad to specyficzny miesiąc – niby smutny, deszczowo-jesienny, powodujący stresy i apatię. Jednakże pamiętajmy, iż w każdej sytuacji można znaleźć coś optymistycznego i zabawnego. Nawet w czasie pogrzebu! Jeszcze kilkanaście lat temu na większych cmentarzach, wśród grobów i tłumów odwiedzających, można było usłyszeć radośnie piszczące baloniki, zobaczyć plastikowe wiatraczki, zjeść watę na […]

Opowieści Wojciecha Macha. Wspomnienia sprzed 150 lat

Wojciech Mach   Jak czar wspomnień, to i ciekawostki! Cofnijmy się zatem o 150 lat do Roku Pańskiego 1865 i sprawdźmy, co też wówczas działo się w naszym szacownym wrocławskim grodzie. Prawie nie do wiary jest fakt, iż w chrześcijaństwie święto Bożego Narodzenia zaczęto obchodzić dopiero w IV wieku. Natomiast choinka jest potomkinią gałęzi obwieszonej […]

Opowieści Wojciecha Macha. Dworzec Główny i wspomnienia

Wojciech Mach . Wrocławski Dworzec Główny zbudowany na wiejskim Przedmieściu Świdnickim w „stylu Tudorów” w latach 1854–1856 jako Dworzec Kolei Górnośląskich, wówczas zaliczany był do największych i najbardziej reprezentacyjnych w Niemczech. Wokół niego pojawiały się liczne kawiarnie, ogródki i szklane, ogrzewane w zimie pawilony, z których widać było „groźny” widok dymu i pary unoszących się […]

Opowieści Wojciecha Macha. Porady dla pań

Wojciech Mach   Nie chcemy być samotni, więc szukamy swoich połówek. Lecz aby znaleźć, trzeba próbować i „degustować”. Dotyczy to oczywiście obu płci. Dlatego jako doświadczony wodzirej, prowadząc bale, zabawy i festyny, zapowiadam, że w każdej sytuacji jest równouprawnienie: panie proszą panów np. do tańca oraz płacą panom alimenty… Starożytne Greczynki stosowały niezawodną technikę zapobiegania […]

Opowieści Wojciecha Macha. Dzieje kabaretu

Wojciech Mach   Historia kabaretów jest równie długa jak dzieje ludzkości. Zaczęło się to już przed epoką kamienną, gdy małpy na walnym zebraniu ustaliły, że od następnego roku staną się ludźmi. Zlazły więc z drzew i zorganizowały pierwszy kabaret pod nazwą CZŁOWIEK – TO BRZMI DUMNIE. W efekcie do dziś wielu z nas w przeróżnych […]

Opowieści Wojciecha Macha. Cudowne cuda

Wojciech Mach   Jakże smutny byłby świat bez cudów, a przynajmniej bez nadziei na takowe. I rzeczywiście! W naszej epoce rozwiniętej cywilizacji i nauki wraz z jej nowoczesnymi metodami badawczymi, cuda z tzw. kategorii popularnej przybrały inną postać niż ongiś. Zapewne z tej przyczyny nazbyt często obserwujemy wszelkie rodzaje czysto przyziemnych cudów, aczkolwiek bardzo różnie […]

Dziewczyny, pałki i ochotnicy

Wojciech Mach Dziewczyny, pałki i ochotnicy Wojciech MachW jesiennym nastroju częściej wracamy myślami do minionych czasów – zarówno do złych, jak i dobrych. Są miejsca, w których wspomnienia nasuwają się same. W licznie odwiedzanej przez trzy pokolenia czytelników Bibliotece Publicznej przy Łokietka 13 znajduje się spora kolekcja materiałów dotyczących historii Wrocławia i regionu. Zgromadził je […]

Opowieści Wojciecha Macha. Chcesz zrozumieć kobietę? Nawet nie próbuj bo wyjdziesz na głupka

Wojciech Mach Od czasów Adama i Ewy, my mężczyźni, staramy się zrozumieć kobiety i ich pragnienia. A już w rajskim ogrodzie, ukrytym w jabłoni mikrofonem, nagrano następującą rozmowę między naszymi prarodzicami: „Adamie, kochasz mnie?” – „Tak Ewo, bo co innego można w tym raju czynić?…” Jeden z moich znajomych, chcąc zgłębić problem płci, kupił w […]

Opowieści Wojciecha Macha. Bieg z obłędem w oczach

Wojciech Mach W przaśnych, kryzysowych latach 80., gdy brakowało wszystkiego poza nachalną ideologią socjalistyczną, znękane społeczeństwo z konieczności urządzało maratony kolejkowo-sklepowe. Dopingiem była perspektywa zdobycia jakiegokolwiek towaru.Schorowane babcie, ze składanymi taboretami w garści, okupowały teren przed sklepem, do którego o niewiadomej godzinie prawdopodobnie „miało być coś rzucone”. Jako podmianka pojawiali się dzielni dziadkowie z laskami. […]