Artykuły

Kartki z dziejów Sycylii. Bunt w Castellammare del Golfo w 1862 roku

.

Grzegorz Wojciechowski

.

Garibaldi wraz ze swoim tysiącem „czerwonych koszul”, przemknął przez Sycylię w roku 1860, by dalej, już na kontynencie rozpalać płomień zjednoczenia Italii. Na wyspie, gdzie zawsze była nędza i wiele problemów, nic na lepsze się nie zmieniło. Wprawdzie Sycylijczycy w referendum zgodzili się przyłączyć do nowego wspólnego włoskiego państwa, ale jak szybko się okazało – nowa władza to nowe kłopoty. Dom Sabaudzki, choć znał problemy wyspy, to bynajmniej nie dążył do ich rozwiązania, a tymczasem pojawiły się nowe.

Już zaraz po opuszczeniu przez Garibaldiego Sycylii, zaczął narastać społeczny ferment, nie chodziło wyłącznie o to, że trójkątna wyspa musiała pokrywać znaczne finansowe koszty formowania się nowej armii, ale również i o wiele innych spraw. Państwową ziemię zagarnęli spekulanci i Kościół, sycylijskim nędzarzom nie pozostało nic. Na wyspie dalej istniał wszechpotężny bandytyzm, którego podłożem była nędza, stająca się już częścią kultury społecznej Sycylii.

Jednakże iskrą, która zapaliła wybuch społecznego niezadowolenia była wprowadzona przez rząd włoski obowiązkowa służba wojskowa, wprowadzono ją 30 czerwca 1861 roku.

Sycylijczycy nie byli przyzwyczajeni do obowiązkowej służby wojskowej, nie było jej bowiem za rządów Burbonów, w czasie istnienia Królestwa Obojga Sycylii. Ta powinność wobec nowego państwa włoskiego, była niezmiernie uciążliwa dla tutejszej ludności. Wieloletnia służba wojskowa pozbawiała rodziny możliwości świadczenia pracy zarobkowej prze mężczyzn, co oczywiste musiało prowadzić do znacznego zubożenia i tak już biednych mieszkańców wyspy. Ponadto Sycylijczycy nie uważali się za obywateli nowego państwa, wciąż istniały tam tendencje separatystyczne. Służba wojskowa poza wyspą, w imię interesów obcej dla nich dynastii Sabaudzkiej, była dla nich czymś trudnym do zaakceptowania. Konflikt ten potęgował również fakt, że rodziny bogaczy mogły w zamian za opłatę uwolnić członków swoich rodzin od służby wojskowej, budziło to poczucie krzywdy i niesprawiedliwości.

Taka sytuacja powodowała masowe ukrywanie się młodych mężczyzn zagrożonych poborem, którzy uciekali w góry. Do najbardziej burzliwych wystąpień doszło na zachodzie wyspy w okolicach Castellammare del Golfo. Oczywiście nie dało się długo żyć ukrywając się w jaskiniach, szczególnie zimą, to wszystko spowodowało, że miejscowi dezerterzy, bo tak traktowały ich sabaudzkie władze, postanowili podnieść sztandar buntu.

W 1962 roku około 400 ukrywających się w górach koło Castellammare del Golfo, młodych ludzi zebrało się w niewielkiej miejscowości Fraginesi, położonej na południowy-zachód od Castellamare del Golfo, byli częściowo uzbrojeni, ale mieli też ze sobą czerwoną flagę, którą umieścili na na fasadzie jednego z budynków przy głównej ulicy, a następnie zaatakowali dom komisarza poborowego Bartolomeo Asaro i dom dowódcy Gwardii Narodowej Borruso. Zostały one spalone jako symbol znienawidzonej władzy.

Po tym desperackim akcie protestu, nastąpił okres reakcji ze strony władz, do miejsca zamieszek skierowano oddział żołnierzy, który podążał lądem, jednocześnie do portu w Castellammare przypłynęły dwa statki wypełnione wojskiem.

Rozpoczęła się pacyfikacja. Artyleria znajdująca się na okrętach otworzyła ogień do położonych w pobliżu wzgórz, żołnierze zaś zaczęli przeszukiwać domy i ulice.

W wyniku pacyfikacji udało się zatrzymać tylko niewielką grupę dezerterów, natomiast użycie broni palnej przez wojsko spowodowało śmierć siedmiu osób, z których jednak żadna nie była młodym mężczyzną uchylającym się od służby wojskowej. Zginęli między innymi: ksiądz, niewidoma kobieta, dwoje niepełnosprawnych starszych ludzi w wieku ponad 70 lat.

Już za cztery lata, we wrześniu 1866 roku, dojdzie w Palermo do kolejnego buntu przeciwko rządowi włoskiemu.

Zmieniła się władza, ale na Sycylii dalej jest tak jak było – nędza, wyzysk, niesprawiedliwość i wszechobecny bandytyzm.

.

 

Tekst objęty prawami autorskimi, kopiowanie i publikowanie bez wiedzy i zgody autora zabronione.

.

Salvatore Giuliano – zwykły bandyta czy sycylijski Robin Hood?

Lipara – miejsce politycznego zasłania

Carusi – mali sycylijscy niewolnicy.

Inne z sekcji 

Chwila liryki. Odsłona dwudziesta – Jaroslav Seifert

. Jan Chudy . Jaroslav Seifert , jedyny póki co , Czech nagrodzony – w 1984 roku – Nagrodą Nobla w dziedzinie literatury żył 84 lata ( 1901 – 1986 ) . Najwybitniejszy czeski liryk miał robotnicze korzenie a w latach dwudziestych należał do Komunistycznej Partii Czechosłowacji z której go usunięto w 1929 roku za […]

Wiersze Jana Zacharskiego: „Sojusznik”

Flaga Republiki San Escobar . Jan Zacharski . Sojusznik . Wbrew czarnowidzom, nie wydaje mi się, By się nasza dyplomacja znalazła w kryzysie, Z dyplomatycznych zabiegów wyraźnie wynika, Że potężnego w świecie mamy sojusznika. Cenny nam Waszczykowski ofiarował dar, Odkryte przezeń państwo to San Escobar, W wyniku czego, jasno przyznać muszę, Są nasze oba państwa […]