Polska Rzeczpospolita Ludowa

Dekomunizacja – szaleństwo czy metoda. III. Konstytucyjna pułapka

.

Dr Józef Frączek

.

Każdy polski „komunista” w wydaniu katoprawicy to ten, który żył i żyje od zakończenia II wojny światowej do 4 czerwca 1989 r., a nawet do obecnych czasów (PiS). Taki człowiek musi się zmierzyć z argumentem antykomunistów, jakby w Polsce komunizm był zakazany. Potwierdzeniem tego argumentu ma być sama konstytucja Rzeczpospolitej, która mówi o zakazie propagowania ustrojów totalitarnych. Twórcy obowiązującej konstytucji z 22 kwietnia 1997 r. dali wyraz temu, że w systemie ustrojowym III RP nie ma miejsca na radykalne – zarówno lewicowe, jak i prawicowe – ugrupowania polityczne. Wynika to wyraźnie z treści art. 13 Konstytucji, który mówi „Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa”.

Zdaniem Danuty Waniek artykułem tym twórcy konstytucji wprowadzili odrębny przepis, wynikający z doświadczeń historii, który był podyktowany obawami o możliwość pojawienia się zagrożeń dla demokratycznego porządku ustrojowego, wypływających np. z posiadania monopolu przez jedną partię na sprawowanie władzy, przy tym partią przyjmującą niedemokratyczne struktury działania i ideologię.

Konstytucja zakazuje zatem istnienia takich partii politycznych i organizacji, które opieraja swą działalność na trzech podstawowych przesłankach:

–       odwoływania się w programach do metod i praktyk, cechujących nazizm, faszyzm i komunizm;

–       wbudowaniu w program nienawiści rasowej i narodowościowej, bądź stosowania przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa;

–       utajnienie przez partię i organizację członkostwa i struktur.

Organizacja, której charakterystyka odpowiada chociażby jednej ze wskazanych cech, nie powinna być wpisana do ewidencji partii politycznych. W związku z powyższym mam do art. 13 pewne zastrzeżenia:

1/ Uważam, że lewicowi twórcy konstytucji mający przeogromną wolę uchwalenia konstytucji wykazali w swojej wyobraźni nadmierny, nieuzasadniony optymizm, dając sobie wpisać do art. 13 konstytucji obok nazizmu i faszyzmu – komunizm. To był błąd strategiczny z którego korzystać będzie prawicowa propaganda na pokolenia. A na koncie komunizmu upowszechni się wezwanie do nieprzerwanej dekomunizacji, z którą jak praktyka wykazuje jest bardzo trudno walczyć. Ponadto zwolennicy „komunizmu” nie znaleźli w społeczeństwie III RP gleby dla poparcia swych ideologicznych racji. Ugrupowania odwołujące się do tej ideologii należy zakwalifikować jako niszowe w zasadzie bez szans na zmianę swej sytuacji we współczesnym społeczeństwie polskim. Na tym podłożu cierpią niesłusznie wszelkie ugrupowania lewicowe (SLD, Razem, PPS, a nawet Zieloni). Jak zauważył A. Walicki wszystko co nawet trąciło PRL, było z miejsca złe, także dorobek Polaków z tego okresu. W bieżącej walce politycznej używa się określeń dyskredytujących ludzi i środowiska w rodzaju: „komuchy”, „postkomuniści”, „precz z komuną” itp. Określenie „komunista” stało się znakiem zła, wobec którego nie ma miejsca na kompromisy.

2/ Przy najbliższej nowelizacji lub poprawie konstytucji (oczywiście gdy lewica i ugrupowania postępowe będą miały większość w Sejmie) należy obowiązkowo wykreślić /usunąć/ z art 13. konstytucji słowo „komunizm”. Prosi się posłów z lewicy, szczególnie SLD o zdecydowaną i konsekwentną postawę w tym zakresie. Argumenty przemawiające za tym są oczywiste i namacalne, wynikające z praktyki i teorii życia codziennego.

Najbardziej precyzyjnie ujął tę sprawę profesor Andrzej Walicki, który stwierdził: „żadnego komunizmu w Polsce nie było. Był realny socjalizm, który nie został obalony, lecz umarł dzięki radzieckiej pierestrojce i porozumieniu przy Okrągłym Stole”.

Chciałbym dodać jeszcze od siebie, że umarł przy bezwzględnych sankcjach gospodarczych ze strony Stanów Zjednoczonych. Stąd ocet i puste pułki w sklepach oraz kartki na żywność. Zwalczanie „komuny” i „postkomuny” jak widać rośnie i nasila z biegiem lat. Prawie wszyscy byli umoczeni współpracą z PRL, nawet „komuniści bezpartyjni” i księża-patrioci. W 1989 roku wzięli wszystko jak swoje, zapomnieli że czerpali z tej komuszej kasy garściami: korzystali z bezpłatnych przedszkoli, szkół, służby zdrowia, kończyli bezpłatne studia i robili kariery zawodowe. Po trzydziestu latach obie solidarnościowe siły PO i PiS, wciąż kierują przeciwko sobie ten sam bojowy okrzyk: „precz z komuną”.

I rządzą na przemian. Swoją obłudę przekazali też po przejęciu władzy – złamali porozumienia Okrągłego Stołu, a partnerów okrzyknęli zdrajcami. Rozkoszowali się widokiem pierwszego prezydenta III RP Wojciecha Jaruzelskiego, Stanisława Kani i Czesława Kiszczaka siedzących na ławie oskarżonych w roli pospolitych przestępców. Nawet po śmierci prawdziwi Polacy nie dają im spokoju. „Komuchów” dawno nie ma, ale walka z nimi przybiera na sile. Jeszcze trochę, a w księgarniach ukaże się „dzieło” o resortowych wnukach. Dlatego nie tylko z prawnego punktu widzenia ale z czysto ludzkiego, praktycznego należy usunąć z art. 13 konstytucji słowo „komunizm”.

Rozpatrujmy dalej czy z punktu widzenia prawnego, a więc konstytucyjnego „komunizm” jest ustrojem totalitarnym. Tutaj mamy pewne wątpliwości. „Komunizm” w swojej pierwotnej postaci, wykreowanej przez K. Marksa i F. Engelsa w 1848 r. nie był systemem totalitarnym. Stawiał na równość. Solidarność społeczną. Przeciwstawienie się wyzyskowi i katorżniczemu trybowi pracy. Nie było mowy nienawiści, rasizmie, przemocy czy nienawiści rasowej i narodowościowej. Te cechy były od początku przypisane do nazizmu i faszyzmu. Oba te systemy od początku były nastawione na zawiść, wrogość, nienawiść i pogardę. Na stworzenie machiny permanentnego terroru i strachu. I systemy te pozostały takie do końca. W „komunizmie” sprawa jest bardziej skomplikowana i wielowątkowa, co już na samym wstępie poddaje w wątpliwość czy w ogóle możemy porównywać nazim z komunizmem. Nie sposób wymienić wszystkie osiągnięcia „komunizmu”, które po dziś dzień mają pozytywny wpływ na życie ludzi w wielu zakątkach świata. Z okazji 200 rocznicy urodzin Karola Marksa, zaczęto wydawać banknoty o nominale 0 euro w rodzinnym mieście tego filozofa w Trewirze. Komisarz Unii Europejskiej Junker złożył wieniec na grobie tego wielkiego niemieckiego myśliciela i ekonomisty w Anglii. Zasadnicza kwestią jest to, że „komunizm” dzieli się na wiele odłamów z których tylko jeden jest uznawany za totalitarny. Jest nim stalinizm. Jednak poza stalinizmem jeszcze są: marksizm, leninizm, trockizm, luksemburgizm, maoizm, guewaryzm i wiele innych. Zatem do jakiego odłamu zalicza się Komunistyczna Partia Polski?

Zgodnie ze statutem KPP jest partią o profilu marksistowsko-leninowskim, a więc nie jest to partia totalitarna. Natomiast sam „komunizm” jako ustrój, nie jest zakazany w Polsce, o ile nie wiąże się on z totalitarnym stalinizmem. W ten sposób został obalony jeden z czołowych argumentów wszystkich antykomunistów.

Pozostaje do omówienia jeszcze jedna kwestia, jest nią temat tzw. symboli totalitarnych. Żeby tego dokonać należy przeanalizować art. 265 § 1 kodeksu karnego. „Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. § 2 Tej samej karze podlega kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, nabywa, przechowuje, posiada, prezentuje, przewozi lub przesyła druk, nagranie lub inny przedmiot, zawierające treść określoną w § 1 albo będące nośnikiem symboliki faszystowskiej, komunistycznej lub innej totalitarnej”. A więc słynna swastyka jest w polskim prawie zakazana i stosowanie jej grozi pozbawieniem wolności do dwóch lat. Jest ona kojarzona jednoznacznie z nazizmem i prezentowanie jej jest nielegalne.

Natomiast symbolika „komunizmu” utraciła swoją ważność z dniem 3 sierpnia 2011r. Było to spowodowane zbyt dużymi niejasnościami kryjącymi się pod „symboliką komunistyczną”. Stwierdzono, że to określenie ma zbyt wiele niejasności i nie może być brana pod uwagę, jeśli chodzi o konstytucyjność tego artykułu. Uznano, że może to godzić w wolność słowa. Na przykład sierp i młot czy komunistyczna gwiazda, maja wiele znaczeń. Sierp i młot to symbol sojuszu robotniczo-chłopskiego, a czerwona gwiazda to symbol walki o wolność. Same w sobie nie są więc symbolami totalitaryzmu i stalinizmu. Nie są też równoznaczne z popieraniem czy promowaniem ustrojów totalitarnych. Z tego powodu oficjalnie Trybunał Konstytucyjny wycofał część analizowanego paragrafu tzn. komunizmu jako symboliki totalitaryzmu.

Pozostaje mieć nadzieję, że nadejdą te czasy, że polskie organy ścigania będą bardziej łapać i zwalczać nazistów niż prowadzić walkę z demokratycznym socjalizmem i komunizmem.

.

Dekomunizacja szaleństwo czy metoda. I. Komuna – bicz na wszelkie zło.

Dekomunizacja – szaleństwo czy metoda. II. Teoria i praktyka

Dekomunizacja – szaleństwo czy metoda. IV Komunizm w praktyce

Dekomunizacja – szaleństwo czy metoda. V. Precz z komuną.

O tak zwanej „polityce historycznej”

Inne z sekcji 

O narodowych komunistach

. Jacek Kuroń . Bardzo wielu ludziom zdawało się, że ocalić naród można tylko za cenę podporządkowania się. Środowiska intelektualne opanowane były strachem przed eksplozją, przed buntowniczością Polaków, przed radykalizmem młodzieży. Z tego zrodziło się przeświadczenie, że trzeba zmienić narodowy charakter Polaków, że trzeba pracować, a nie wciąż robić jakieś powstania. W środowiskach intelektualnych snuł […]

Na Tempelhoff, proszę

. Grzegorz Wojciechowski . Po II wojnie światowej Polska znalazła się po wschodniej stronie żelaznej kurtyny, nie wszyscy to jednak byli w stanie zaakceptować, ale pewna część społeczeństwa dążyła do zmiany swojego życiowego położenia. Wiedząc, że nie mogą zmienić w Polsce ustroju, dążyli do zmiany kraju, gdzie mogliby mieszkać i żyć tak jak chcieli. Nie […]