Historia

Wrześniowe remanenty – Wnioski

.

Dr Mirosław Małecki

.

.Podsumujmy te wydarzenia, które miały miejsce w dwudziestoleciu międzywojennym. II Rzeczpospolita była jednym z największych beneficjentów Pokoju Wersalskiego. Jej geopolityczne położenie usadowiło ją między dwoma mocarstwami: Rosją Radziecką i Niemcami – państwami, które w wyniku Traktatu Wersalskiego czuły się poszkodowane. Robiły wszystko co było w ich mocy , aby ten porządek ustanowiony w Wersalu wysadzić w powietrze. Potencjał przemysłowy i demograficzny obu tych państw był o wiele większy niż  Polski. Było tylko kwestią czasu kiedy to, mimo wszelakich różnic, zaczną ze sobą współpracować aby zniszczyć II Rzeczpospolitą. Nawet dojście Hitlera do władzy w Niemczech, którego partia NSDAP miała wypisaną na sztandarach nienawiść do komunizmu, była w stanie porozumieć się ze  Stalinem. Musiał być tylko ukazany właściwy cel:  zniszczenie porządku  wersalskiego. Celem Lenina a później Stalina był eksport rewolucji na cały Świat.   Jakie wyjście miała Polska w tej sytuacji.  Przyjęto, po przewrocie majowym zasadę, której dyplomacja polska była wierna do końca, że w interesie Polski jest zachowanie „równej odległości” w stosunkach między II Rzeczpospolitą a Niemcami i Rosją Radziecką. Mimo zmiennych sympatii do poszczególnych rządów, politykę tę uprawiano z żelazną konsekwencją. Nie było mowy o zawieraniu tajnych porozumień z Niemcami przeciwko Związkowi Radzieckiemu lub Związkiem Radzieckim przeciwko Niemcom.

Z dzisiejszego punktu widzenia popularne jest uprawianie tzw historii alternatywnej. Wielu dzisiejszych publicystów, rzadziej historyków, twierdzi, że wiosną 1939 roku   należało zgodzić się na powrót Gdańska do Niemiec. Tym bardziej, że kończył się już mandat Ligii Narodów w  Wolnym Mieście. Eks- terytorialna autostrada i linia kolejowa z Pomorza Zachodniego do Prus Wschodnich poprzez Korytarz nie powinny stanowić już problemu. W ten sposób II Rzeczpospolita znalazła by się w obozie hitlerowskim. Twierdzą oni, że w sytuacji jaka  były wówczas do wyboru , było to lepsze rozwiązanie niż to w jakim znaleźliśmy się przyjmując gwarancje Anglii i ufając Francji w wykonanie zobowiązań sojuszniczych. Ani Anglia , ani Francja  nie miały zamiaru dotrzymać tych zobowiązań. W ówczesnej sytuacji nie było lepszego wyjścia. Biorąc pod  uwagę straty ludnościowe (35 mln w 1939 roku; 26 mln w 1945 roku) i terytorialne (połowa ówczesnego  terytorium kraju została na trwałe utracona) takie rozwiązanie w pewnych kręgach jest popularne. Czy było ono możliwe do zrealizowania? Sądzę że nie. Wiązałoby się to ze  z wasalizowaniem II Rzeczpospolitej. Tego sanacyjne kierownictwo państwa, ani tym bardziej opinia publiczna, nie zniosłaby.

Inną sprawą jest Czechosłowacja. Najogólniej można powiedzieć,ze trudno bić się w obronie kogoś kto nie chce walczyć o swoje. Dotyczy to postawy  kadry oficerskiej ówczesnej Republiki Czechosłowackiej. Poza grupą młodych oficerów, panował tam duch kapitulanctwa. Dodatkowo, Polacy pamiętali zbrojną agresję Czechów na Zaolzie w 1919 roku. Dlatego stosunki między Polską a Czechosłowacją nie należały do najlepszych prawie przez całe dwudziestolecie międzywojenne. Ale  wystosowanie ultimatum do władz państwa , które jest postawione wobec agresji ze strony potężnego sąsiada to już inna sprawa. Czechosłowacja była pupilem mocarstw zachodnich.

Utrzymywała też dobre stosunki  ze Związkiem Radzieckim. Ukoronowaniem tych stosunków było zawarcie układu  w 1935 roku, w swej istocie antyniemieckiego, w którym Francja, Czechosłowacja i Związek Radziecki zobowiązywały się do wzajemnej pomocy, gdyby któreś z nich zostało zaatakowane. W ciężkich chwilach jesieni 1938 roku okazało się co jest ono warte. Francja i Anglia zamiast pomóc swojemu partnerowi , bez pytania go o zdanie ,podjęły decyzję o jego kapitulacji wobec żądań Hitlera. Naciskały aby przyjąć także ultimatum polskie. Prasa europejska szeroko o tym się rozpisywała. Światowa opinia publiczna potępiała Niemcy, ale przy tym zwracała uwagę na postępowanie Węgier i Polski. Chociaż z punktu widzenia przygotowań strategicznych, posiadanie Śląska Cieszyńskiego i węzła kolejowego w Bohumilowicach, a przede wszystkim wspólnej granicy z Węgrami  było bardzo potrzebne, to  jednak pozostawał niesmak. Jedynie Związek Radziecki zaprotestował przeciwko rozbiorowi Czechosłowacji, ale głos ten był  za slaby żeby się z nim liczyć. Gdy Czesi zażądali , zgodnie z układem, interwencji zbrojnej, władze w Moskwie zwróciły uwagę na zapis ,że jest ona możliwa gdy to samo uczyni Francja. Ta zaś w tym czasie zajmowała się ugłaskiwaniem Hitlera. Prowadzone w Moskwie rozmowy państw zachodnich ze Stalinem  w 1939 roku o stworzeniu  koalicji antyniemieckiej były z obu stron nieszczere i zakończyły się podpisaniem paktu Ribbentrop – Mołotow 23 sierpnia 1939 roku. W tej sytuacji wydaje się, że jedyną nadzieją na utrzymanie niepodległości Polski byłaby jej mocarstwowość. Niestety , Polska należała do średnich europejskich państw, które na dodatek musiało podejmować wyzwania wiążące się ze  scaleniem kraju podzielonego przez trzech zaborców. Dodatkowo była wyniszczona w trakcie działań wojennych na jej terytorium w latach 1914 – 1921. Przygotowując się do wojny, pod koniec lat trzydziestych, Polska  zastosowano reguły gospodarki wolnorynkowej, w której fiskalizm odgrywał bardzo dużą rolę. Nie przyczyniało to się do  rozwoju przemysłu zbrojeniowego i   bardzo negatywnie zaznaczyło się też przy zakupach sprzętu dla armii. Zresztą gdyby nawet wprowadzono zasady ekonomiki wojennej, to i tak  zdolności obronne Polski nie dorównały by potędze żadnego z jej  dwóch wrogich sąsiadów. W tej sytuacji nie było dobrego wyjścia . Polska skazana była na klęskę. Pozostaje tyko  pytanie czy musiała ona  być aż tak straszna.

Zwróćmy uwagę na kilka zagadnień, które miały wpływ na marszałka Rydza Śmigłego i jakość jego dowodzenia.

1/ Łączność Naczelnego Wodza. Niedokończone nowe stanowisko dowodzenia w Warszawie.

2/ Brak zapasowych stanowisk dowodzenia na terenie kraju.

3/ Wódz Naczelny miał dowodzić osobiście 10 wielkimi związkami     wojskowymi(armiami). Było to niemożliwe do wykonania.

4/ Marszałek Edward  Rydz Śmigły wierzył, że za przeciwnika będzie miał jedno z wrogich   mocarstw. To z  nim Polska miała walczyć. Nie dopuszczał myśli że, to mogą być oba naraz.

5/ Nie dążył do porozumienia z opozycją polityczną w momencie zagrożenia kraju.   Ze strony opozycji podejmowano takie próby.

6/ Dopiero w 1936 roku przystąpiono do nowego opracowywania planów  mobilizacyjnych.

7/ Sam uwierzył w propagandowe zapewnienia o naszej mocarstwowości. Tym samym społeczeństwo Polski nie było przygotowane na ewentualne niepowodzenia wojenne („nie oddamy nawet guzika od munduru”).

Wraz z wyjazdem z Warszawy, skończyły się możliwości dowodzenia  Naczelnego Wodza. Miało to miejsce 8 września 1939 roku. Rydz Śmigły od momentu awansowania go na marszałka Polski, uwierzył w swoją mądrość, a przy tym był bardzo uparty co do podjętych przez siebie decyzji.  Wszelkie decyzje podejmował sam i  z nikim ich nie  konsultował. Posiadał  złe wyczucie polityczne. Wbrew opiniom Piłsudskiego i Becka stawiał na Francję. Francuzi zaś starali się wykorzystać   go w swoich rozgrywka z elitą piłsudczykowską. Nie dopuszczał możliwości , aby potajemnie układać się z Niemcami przeciwko Związkowi Radzieckiemu  lub ze Związkiem Radzieckim przeciwko Niemcom. Gdy nasi sąsiedzi takich skrupułów nie mieli. Mało miejsca poświęcił sprawie studiowania  nowoczesnych teorii wojennych. Nie dostrzegał pilnej potrzeby rozwoju broni pancernej i lotnictwa. Należy podkreślić, że Polska posiadała wspaniałe rozwiązania techniczne w dziedzinie wojsk pancernych (czołg 7 TP) czy lotnictwa (samolot bombowy PZL Łoś czy prototyp nowoczesnego myśliwca).

Poświęciliśmy wiele miejsca na opis sytuacji międzynarodowej Polski w latach 1921 – 1939 i możliwości  jej zmiany i poprawy. Wniosek ogólny jest taki, że już w momencie odzyskania niepodległości Polska znajdowała się w bardzo trudnej sytuacji geopolitycznej . Wraz ze zmianą sytuacji politycznej w Europie, ulegała ona pogorszeniu. Od 1938 roku była beznadziejna. Mając wiarołomnych sojuszników nie było dobrego wyjścia z sytuacji. Jeżeli historia ma być nauczycielką życia, to wyciągnijmy z niej wnioski. Czy dzisiejsza sytuacja naszego kraju jest tak bardzo różna  od  tej z 1938 roku?

.

Wrześniowe remanenty

Inne z sekcji 

Niezwykłe dzieje klasztoru w Lubiążu. Był tu nawet Michael Jackson, Maria Antonina i Józef Piłsudski

Grzegorz Wojciechowski . Nie wiem czy jutro w „Gazecie Wrocławskiej” ukaże się ten artykuł, zmiany organizacyjne spowodowały sporo zamieszania. Prezentuję więc go w całości i w takim stanie jakim oddałem go do redakcji.   Jadąc drogą z Wrocławia w kierunku Zielonej Góry, niedaleko za Środą Śląską, widać po prawej stronie oddalony o kilka kilometrów od […]

Hrabina z Bukowca, czyli opowieść o wspaniałej kobiecie, jej niezwykłej miłości i miejscowości koło Jeleniej Góry

 . Grzegorz Wojciechowski .         Pewnej hrabinie z Borowa dedykuję tą opowieść.   .         Niedaleko Karpacza, na przedmieściu Kowar, leży  wioska Bukowiec, znana głównie ze szpitala, gdzie składa się połamane kończyny miłośnikom białego szaleństwa. W wiosce mieści się niewielki pałacyk z dużym dobrze urządzonym ogrodem. Ta niepozorna budowla miała bardzo duże znaczenie […]